Wybór naturalnego kremu do twarzy na dzień - Najlepsze rozwiązania dla Twojej skóry
Jak wybrać najlepszy krem na dzień
Jaki Jest Typ Twojej Cery
Twoja skóra należy do jednej z pięciu kategorii. Ważne jest, aby znać rodzaj skóry, by upewnić się, że kładziesz właściwe rzeczy na twarz.
Najczęstszym typem u kobiet jest skóra mieszana, która ma problem z błyszczącą strefą T i suchymi policzkami.
Tłusta cera doceni produkty kontrolujące sebum i niezatykające porów, a sucha skóra będzie czerpać korzyści ze składników nawilżających.
Skóra wrażliwa potrzebuje delikatnego kremu hipoalergicznego (najlepiej bez zapachu).
W przypadku skóry normalnej trzeba ją nawilżać i chronić przed słońcem.
Filtr Przeciwsłoneczny to Obowiązek
Najważniejszym dodatkiem w kremach do twarzy jest filtr przeciwsłoneczny.
Słoneczne promienie ultrafioletowe (UVA i UVB) ograbiają skórę z nawilżenia, co prowadzi do zmarszczek, uszkodzeń skóry i chorób.
Stosując krem do twarzy z filtrem przeciwsłonecznym, możesz chronić skórę przed przedwczesnymi oznakami starzenia i zachować zdrowszy wygląd.
Obserwuj Pogodę
Pora roku, w której kupujesz krem na dzień, może wpływać na to, jaki typ powinnaś wybrać. Gdy pogoda się ociepla, a twoja skóra zaczyna się pocić, kremy o gęstej formule mogą wywołać sezonowe wypryski.
Jeśli twoja skóra nagle wydaje się jednym wielkim olejem, rozważ zmianę na lżejszą, nietłustą formułę. Zimne, zimowe powietrze wymaga większej ochrony skóry twarzy.
Jeśli nie masz szczególnie tłustej skóry, wybierz krem o bogatszej w konsystencji, który nie dopuści do wysychania twarzy.
Zwracaj uwagę na skład kremu do twarzy
Podczas gdy prawo UE nie wymaga od firm, aby ujawniły dokładnie, ile każdego składnika jest w produkcie, producenci wymieniają je w kolejności ich ilości.
Jeśli przeczytasz drobny druk na opakowaniu, będziesz wiedziała jakie składniki stanowią większość twojego kremu do twarzy. Możesz też odkryć, że nawet drogeryjne marki oferują naprawdę ciekawy skład.
ESITO naturalny krem do twarzy na dzień
Mały śmierdziuszek o lekko zielonej barwie to prawdziwy mistrz wśród kremów na dzień. Ponad 95% składników kremu to surowce pochodzenia naturalnego. Zielony kolor mazidła jest spowodowany obecnością herbaty matcha, która znana jest z cudownego działania antystarzeniowego. Dodatkowo stymuluje krążenie i łagodzi stany zapalne. Poza tym w składzie siedzą także masło z mango i cupuacu, które mają działanie silnie nawilżające i przeciwzmarszczkowe. Masło cupuacu to również naturalna ochrona przed słońcem. W składzie kremu znajdują się także olej z awokado (odżywia, wygładza i hamuje łuszczenie), z kiełków pszenicy (łagodzi, wygładza zmarszczki i ma działanie antyoksydacyjne) i marakui (działanie antyoksydacyjne, idealny przy trądziku różowatym).
Ale na tym nie koniec, w kremie na dzień znajdziemy także D-pantenol, wysokocząsteczkowy hialuronian sodu, fucocert, niacynamid, naturalny skwaran roślinny, witaminę E, bakuchiol i paradę roślinnych ekstraktów (z krwawnika, lipy, nagietka, oczaru, rumianku, malwy, kasztanowca i mięty). Takie kombo zapewnia maksymalne nawilżenie, łagodzenie stanów zapalnych, hamuje utratę wody, redukuje zaczerwienienia i zmarszczki.
Krem nakładam rano i naprawdę widzę, że nawilża cerę. Zwykle wieczorem czułam, że moja twarz robi się sucha na policzkach. Stosowanie ESITO skutecznie zapobiega utracie wody. To szczególnie ważne, jeśli tak jak ja uwielbiasz się codziennie malować, regularnie ćwiczysz i zwyczajnie nie jesteś już nastolatką. Krem na dzień bez zarzutów sprawdza się pod makijaż. Działa zarówno z ciężkimi podkładami, jak i leciutkimi kremami BB (tak, stosuję krem na dzień nawet pod krem BB).
Cena: 95 zł / 30 ml
Można kupić TUTAJ.
ESITO krem do twarzy na dzień, skład INCI:
Aqua, Glycerin, Persea Gratissima Oil, Caprylic/Capric Triglyceride*, Propanediol, Mangifera Indica Seed Butter, Passiflora Edulis Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Cetearyl Olivate, Cetyl Alcohol, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Sorbitan Olivate, Squalane*, Niacinamide, Tocopherol, Bakuchiol, Sodium Hyaluronate*, Biosaccharide Gum-1*, Panthenol, Camellia Sinensis Leaf, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Achillea Millefolium Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Hypericum Perforatum Flower Extract, Malva Sylvestris Flower Extract, Mentha Piperita Leaf Extract, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Glyceryl Caprylate, Sodium Phytate*, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Levulinate, Sodium Anisate, Xanthan Gum, Citric Acid.
ESITO, czyli małe, ale wydajne kosmetyki
Przywykłam do tego, że kremy do twarzy mają pojemność 50 ml. Dlatego też w pierwszej chwili byłam lekko rozczarowana pojemnością kremów od ESITO. Za 95 zł otrzymałam krem na dzień o pojemności 30 ml, w ładnym i zgrabnym szklanym pojemniczku. Szybko jednak przekonałam się, że potrzebuję naprawdę niewiele produktu, aby porządnie nakremować twarz, szyję i dekolt. Podobnie wydajny jest krem na noc (92 zł za 30 ml). Jednak absolutnym hitem wydajnościowym jest krem pod oczy. To „jedynie” i aż 15 ml. Dokładne i szczodre wklepanie kremu pod oczy oznacza nałożenie go w ilości odpowiadającej wyjątkowo zaszuszonej rodzynce.
Owszem, nie są to tanie kosmetyki, jednak ich wydajność i skład wynagradzają cenę w zupełności. Co siedzi w każdym z tych kremów?
Poznaj markę: ESITO – polskie, naturalne kosmetyki z wodą lodowcową
Jakiś czas temu dotarła do mnie całkiem fajna wiadomość o nowej polskiej marce kosmetyków naturalnych. I jak to zwykle bywa w takim przypadku, po prostu musiałam sprawdzić te cuda na własnej skórze. Sprawdzam i sprawdzam ESITO i nie mogę się nadziwić, że tak późno na nie trafiłam. Bo to naprawdę wyjątkowa marka. Dlaczego?
Nie jestem osobą, która ufa kwiecistym zapewnieniom producenta. I właściwie nie do końca zaufałam w pierwszej chwili ESITO. Bo jak to tak? Mają w ofercie JEDEN krem na dzień? Jak to? Do wszystkich cer? Dziwne, bo jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Pomyślałam i zerknęłam na skład. I wtedy do mnie chyba po części dotarło. Niezależnie od tego, jaką masz cerę, potrzebuje ona z pewnością dwóch rzeczy: nawilżenia i ukojenia. Jeśli krem jest łagodny w składzie, to nie zrobi krzywdy wrażliwcom. Wiadomo, są wyjątki, można być uczulonym na dany ekstrakt roślinny i logicznym jestem, że w takim przypadku ESITO nie będzie spełnieniem kremowym marzeń.
Ale! Jeżeli nie ma wysuszających składników, nie doprowadzi do nadprodukcji sebum. Prawda? No prawda – przytaknęłam sobie w myślach. Doceniłam też fakt, że ESITO nie buja i wszystko dokładnie opisuje na stronie marki. Wszystko, czyli składniki używane w produktach (po co i co robią właściwie?). Jeszcze mocniej doceniłam markę, kiedy dowiedziałam się, że nie stoi za nią wielkim koncern, a dwie kobiety, których miłość do naturalnej pielęgnacji przerodziła się w biznes. To zupełnie jak przy kochanym przeze mnie Ministerstwie Dobrego Mydła czy Iossi. Lubię takie historie i chętnie otwieram portfel, by wspierać polskie naturalne marki kosmetyczne.
U nas zapłacisz kartą