Wybór naturalnego kremu do twarzy na dzień - Najlepsze rozwiązania dla Twojej skóry
Rozświetlający krem do twarzy z witaminą C – 50ml
Składniki
Aqua, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Polyglyceryl-3 Distearate, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Betaine, Glyceryl Stearate, Propanediol, Glycerin, Cellulose, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Coffea Arabica (Green Coffee) Seed Oil, Sodium PCA, Acacia Senegal gum, Sodium Hyaluronate, Beta Vulgaris (Beet) Root Extract, Hydrolyzed Rhizobian Gum, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Extract, Rubus Fructicosus (Blackberry) Fruit Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Fructose, Glyceryl Stearate Citarte, Mica, Citric Acid, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Titanium Dioxide, Iron Oxide.
Witamina C w formie tetraizopalmitynianu askorbylu – jedna z najbardziej stabilnych form witaminy C. Nie posiada potencjału podrażniającego, dlatego doskonale sprawdza się również na cerach wrażliwych. Dzięki swojej stabilności ma silne właściwości rozświetlające i rozjaśniające przebarwienia.
Kompleks gumy rizobian i akacjowej działa liftingująco, co zostało potwierdzone badaniami klinicznymi. Wyraźna poprawa owalu twarzy następuje już w ciągu zaledwie 5 minut od użycia. Dzięki niemu skóra staje się wyraźnie gładsza i bardziej jędrna.
Propanediol jako roślinna alternatywa dla glikoli działa silnie nawilżająco. Wspomaga także przenikanie pozostałych substancji aktywnych w głębsze warstwy skóry.
Kwas hialuronowy wbrew swojej nazwie nie jest substancją drażniącą. Ma silne działanie nawilżające oraz zapobiegające utracie wody z naskórka. Dzięki niemu skóra staje się miękka i sprężysta.
Betaina działa łagodząco, nawilżająco i przeciwzmarszczkowo. Przyspiesza procesy regeneracyjne naskórka. Dzięki jej zawartości w kremie skóra staje się wygładzona i elastyczna.
Olej z krokosza barwierskiego jest źródłem kwasu linolowego o działaniu odżywczym, wzmacniającym i wygładzającym skórę. Olej krokoszowy zawiera w sobie również witaminy A i E, będące silnymi antyoksydantami. Zapobiega procesom starzenia, a także działa przeciwnowotworowo.
ESITO – naturalnie, że działa!
Przez ostatnie tygodnie przestawiłam pielęgnację twarzy na „all natural mode”. Stosowałam (i nadal stosuję) kosmetyki D’Alchemy (o nich w kolejnym wpisie) i właśnie ESITO. ESITO gości na mojej cerze jako krem na dzień, na noc i pod oczy. Muszę przyznać, że już nie pamiętam, kiedy byłam aż tak zadowolona z efektu nawilżenia cery latem (i to bardzo upalnym latem).
Jak spisują się kosmetyki ESITO na cerze mieszanej? Otóż udało im się uporać z tłustym nochalem, wiecznie niezadowolonym czołem i brodą oraz zmęczoną skórą wokół oczu. No ale po kolei!
Wszystkie trzy kremy mają wspólne składniki stanowiące solidną bazę, która nie ma prawda nie zadziałać. Naturalnie pozyskiwana woda lodowcowa jest nie tylko jest krystalicznie czysta, ale też zawiera mnóstwo minerałów, koi i nawilża cerę. Bioprzyswajalna, rozpuszczalna w tłuszczach witamina C, czyli Ascrobyl Tetraisopalmitate, to kolejne cudo, które siedzi w kosmetykach ESITO. Pozwólcie, że zamiast się wymądrzać, zacytuję tutaj Biochemię Urody, która tak wyjaśnia wyjątkowość Tetraizopalmitynianu askorbylu:
„Jest to obecnie najbardziej stabilna i najdroższa pochodna witaminy C rozpuszczalna w tłuszczach, która może być stosowana zamiast lub wspólnie z kwasem askorbinowym. Tetraizopalmitynian askorbylu – jako substancja rozpuszczalna w tłuszczach o wysokim powinowactwie do bariery lipidowej skóry, łatwo wnika w głąb skóry. Wykazuje wysoką efektywność już przy niskim stężeniu 1-3%. (…) Jest to pochodna witaminy C o najwyższej stabilności wynoszącej kilkanaście miesięcy. Forma ta jest odpowiednia dla osób o cerze delikatnej, które nie tolerują witaminy C w postaci kwasu askorbinowego.”
Co więcej, pochodna witaminy C rozjaśnia przebarwienia i jednocześnie nie podrażnia nawet delikatnej cery, spłyca drobne zmarszczki i stymuluje produkcję kolagenu.
Naturalna pielęgnacja twarzy
Kosmetyki naturalne to takie, które zawierają komponenty pochodzące z natury. Jeśli są to składniki w większości pochodzące z certyfikowanych upraw – nazywamy je bio lub organicznymi. Jeśli zawierają miód, propolis, mleko, śluz ze ślimaka, nić pajęczą czy jad żmii, można je nazwać naturalnymi. Natomiast jeśli w ich składzie nie ma żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego z tych wymienionych – nazywamy je kosmetykami wegańskimi.
Kosmetyki naturalne, nie muszą być w 100% naturalne. Mogą zawierać także substancje syntetyczne, które działają wspomagająco na ich formuły. Warto też zwrócić uwagę na to, że aby kosmetyk spełniał normy bezpieczeństwa stosowania, podlega dokładnie takim samym restrykcjom niezależnie od składu. Czyli każdy krem naturalny lub syntetyczny, który trafia na półki w perfumerii i jest dopuszczony do sprzedaży musi być przebadany, spełniać normy prawne zgodne z przepisami polskimi jak i Unii Europejskiej. A także definitywnie nie może być testowany na zwierzętach (również zgodnie z przepisami UE). Nie można więc powiedzieć, że kosmetyki naturalne są gorsze czy lepsze od tych syntetycznych pod względem bezpieczeństwa.
RADA EKSPERTA
Nie ma jednej, ściśle określonej definicji kosmetyków naturalnych. Czy są to tylko takie, które zawierają substancje nieprzetworzone? Czy te, które w większości zawierają składniki naturalne? Niezależnie jednak od definicji, nie można powiedzieć, że coś, co jest choćby w 100% naturalne będzie lepsze dla skóry niż kosmetyki syntetyczne. Za to należy podkreślić, że komponenty naturalne niosą dużo większe ryzyko alergii i podrażnień. Dlatego przy skórach reaktywnych należy do testowania kremów naturalnych podchodzić ostrożnie.
Cera trądzikowa doceni ekstrakty ziołowe, jak np. tarczycę bajkalską. Cera podrażniona – szyszki chmielu. Szara i matowa skóra polubi wodę chabrową. Skóra dojrzała – różę damasceńską. Do cery z przebarwieniami idealne będą kosmetyki z chrzanem. A do skóry z rozszerzonym naczynkami przyda się wyciąg z bluszczu. Sucha skóra najbardziej polubi naturalne woski i oleje
Naturalny krem - dla kogo?
Dawniej wszystkie kosmetyki, środki czystości, szampony i perfumy były naturalne. Pierwsze kremy były jednak bardzo tłuste, bo woski, masła roślinne i oleje uniemożliwiały uzyskanie lżejszych konsystencji, które lepiej wchłaniają się w skórę. Dziś producenci kosmetyków naturalnych w niczym nie odbiegają od tych wytwarzających te syntetyczne. Dysponują takimi samymi technologiami i mogą uzyskać każdą formułę kremu – od lekkiego jak lotion czy nawilżająca mgiełka, po bardzo odżywczy i gęsty.
Kremy ze składnikami naturalnymi mogą być łagodne dla skóry, bo natura jest inspiracją dla najlepszych składników kosmetycznych. Bardzo sobie chwalą ich stosowanie osoby ze skórą normalną, suchą lub bardzo suchą. A także wiele młodych mam. Ale niestety produkty naturalne, nie nadają się dla każdego typu cery. Powód? Naturalne składniki są bogate w drażniące, choć pięknie pachnące olejki eteryczne i aktywne wyciągi, które mogą podrażnić skóry atopowe i reaktywne, a nawet wywołać alergie. Dlatego zawsze przy takim typie skóry warto poprosić o próbkę zanim zdecyduje się o ich zakupie.
RADA EKSPERTA
Kosmetyki ze składnikami naturalnymi powinny zawierać emolienty pochodzenia roślinnego, jak naturalna gliceryna. Powód? Mają one szansę być biologicznie czynne dla skóry. Oprócz tego, warto aby naturalnym ekstraktom towarzyszyły nośniki, dzięki którym mogą one przenikać do głębszych warstw skóry (nie ma niczego złego w obecności np. glikolu propylenowego w składzie kremu).
Potrzebna jest też biotechnologiczna obróbka surowca. Nie obrażajmy się na technologię, bo dzięki niej możemy więcej czerpać z natury. Na przykład nie osiągniemy takiego efektu pielęgnacyjnego kładąc pod oczy plastry świeżego ogórka, jak nakładając ekstrakt z ogórka pochodzący z laboratorium
- dodaje Wiola Kaniewska.
U nas zapłacisz kartą