Garnier krem do twarzy różany - Tajemnica Promiennej Skóry
Kiedy należy sięgnąć po krem z aloesem do twarzy?
Krem nawilżający z aloesem pod wieloma względami może się okazać kosmetykiem do zadań specjalnych. Co to oznacza? Może on nie tylko zagościć w naszej rutynie pielęgnacyjnej już na stałe, ale także uzupełnić dbanie o cerę w czasie, gdy ta będzie się zmagała z jakimś konkretnym problemem.
Przykładowo nawilżający krem aloesowy będzie dla nas prawdziwym zbawieniem, jeśli zostaliśmy narażeni na długotrwałą ekspozycję na słońce. Produkt tego typu pozwoli zmniejszyć dyskomfort związany z oparzeniami słonecznymi.
Podobnie jest w przypadku wszelkich innych podrażnień, takich jak te wywołane przez czynniki zewnętrzne. Silny wiatr, mróz, wysoka temperatura, zanieczyszczenia powietrza – otaczająca nas aura nie pozostaje bez wpływu na naszą skórę. Dlatego też po długim dniu możemy odczuwać ściągnięcie, swędzenie i zauważać większą wrażliwość cery. Krem z ekstraktem z liści aloesu złagodzi te objawy.
Oprócz tego warto pamiętać, że krem do twarzy z dodatkiem aloesu to prawdziwy ratunek w przypadku cery odwodnionej. Z jego pomocą znacznie szybciej uda nam się odzyskać właściwy poziom nawilżenia.
Krem do opalania brązujący
Szczególną kategorią kosmetyków służących do ochrony przed promieniowaniem słonecznym jest krem brązujący, taki jak Olejek Przyspieszający Opalanie Garnier Ambre Solaire.
Dzięki wzbogaceniu jego składu o sporą ilość naturalnych olei, takich jak chociażby olejek kokosowy, ten kosmetyk może wyrównać naszą opaleniznę i sprawić, że będzie ona utrwalała się znacznie szybciej na powierzchni naszej skóry. Dodatkowo, jak zdążyliśmy już wspomnieć, kremy do opalania z olejami w składzie świetnie nawilżają i zabezpieczają naszą skórę przed dalszym działaniem słońca.
Przy użyciu tego kosmetyku warto pamiętać, że nie jest to typowy produkt ochronny i zapewniane przez niego SPF jest stosunkowo niskie. Z tego powodu najlepiej będzie użyć wraz z nim innego kosmetyku, którego ochrona będzie większa.
Zdjęcia recenzentek
Zgłoś treść Łagodzący krem do skóry suchej i wrażliwej z woda różaną to niesamowicie miękka, gładka, doskonale odżywiona i ukojona cera każdego dnia. Natychmiast przywraca skłonnej do podrażnień skórze poczucie komfortu i niweluje nieprzyjemne uczucie ściągnięcia.
Skład kremu do skóry wrażliwej to aż 96% składników pochodzenia naturalnego, w tym pozyskiwanej w procesie destylacji wody różanej, słynącej ze swoich właściwości łagodzących, nawilżających i przeciwstarzeniowych oraz antyoksydanty. Krem nawilża i koi aż przez 48 h*. Pozostałe 4% ma za zadanie nadać kosmetykowi odpowiednią konsystencję, przedłużyć jego trwałość .
Pozbawiona substancji takich, jak parabeny, olej mineralny, silikony i sztuczne barwniki formuła kremu do skóry suchej i wrażliwej jest wyjątkowo delikatna. Produkt doskonale się rozprowadza i szybko wchłania. Skutecznie chroni twarz przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, m.in. za sprawą zawartego w nim masła Shea, niezwykle cennego, naturalnego składnika.
- Aqua,
- Aroma,
- Caprylic/Capric Triglyceride,
- Caprylyl Glycol,
- Carbomer,
- Citronellol,
- Dicaprylyl Ether,
- Glycerin,
- Glyceryl Stearate SE,
- Glycine Soja Oil,
- Linalool,
- Palmitic Acid,
- Parfum,
- Rosa Damascena Flower Water,
- Salicylic Acid,
- Sodium Hydroxide,
- Stearic Acid,
- Stearyl Alcohol,
- Tocopherol,
- Xanthan Gum,
- Zea Mays Starch
Aqua/Water, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat., Glyceryl Stearate SE, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Zea Mays Starch/Corn Starch, Stearyl Alcohol, Rosa Damascena Flower Water, Stearic Acid, Carbomer, Glycine Soja Oil/Soybean Oil, Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Arginine, Myristic Acid, Palmitic Acid, Propanediol, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Xanthan Gum, Tocopherol, Salicylic Acid, Linalool, Citronellol, Parfum/Fragrance
Recenzje 2
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 5376
Napisanych recenzji: 1158
5 / 5
2 stycznia 2024, o 11:27
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria internetowa
Naturalny wybór na pierwsze zmarszczki
Bardzo mi się ten krem spodobał! Dobrze działa na skórę, jest przy tym leciutki, ale dający sporo nawilżenia, a dodatkowo twarz po nim świetnie wygląda i jest idealnie przygotowana pod makijaż. Markę Mokosh całkiem lubię, więc byłam zachęcona, żeby wypróbować coś z ich "pobocznej" linii czyli Vegaya. Krem kupiłam swego czasu w drogerii Kontigo i chyba tylko tam widziałam asortyment marki. Ja kupiłam w promocji 50% i często produkty Vegaya są tam w znacznie atrakcyjniejszych cenach niż te regularne, więc warto tam szukać tych kosmetyków.
Krem mieści się w słoiczku z ciemnego szkła z wygodną, czarną nakrętką. Dopiero, gdy go otworzyłam, to zauważyłam, że ma nieco większą pojemność niż standardowe 50 ml, bo aż 60 ml. Wystarcza więc na stosunkowo dłużej, ja go używałam ok. 3 miesięcy i to jest zazwyczaj standardowa częstotliwość kremów do twarzy u mnie (którymi smaruję też skórę na szyi i dekolcie). Dobrze mi się korzystało ze słoiczka, chociaż i tak najbardziej lubię opakowania typu airless.
Kosmetyk ma bardzo ładny różany zapach. Bardzo lubię różę i na żywo, i w kosmetykach, więc był to dla mnie dodatkowy plus. W kremie Vegaya ta róża jest nieco cierpka, jakby pachniała razem z listkami, nie ma w niej typowej słodyczy. Dla mnie to akurat atut, bo lubię świeżą, nieco ulotną różę i tak samo jest w przypadku tego kremu. Zapach nie przytłacza, nie jest słodki, dość szybko znika po aplikacji.
Bardzo podoba mi się konsystencja kremu. Jest konkretna, maślana, dość gęsta, ale czuć w niej lekkość, ma jakąś taką fajną wyczuwalną gładkość w sobie i zero ciężkości. Krem doskonale się rozprowadza i nie robi żadnych smug, chociaż, gdy chciałam nałożyć go odrobinę więcej, to trochę zaczynał się smużyć i wtedy musiałam lekko wklepać. Poza tym żadnych problemów przy aplikacji - szybkie rozprowadzanie i super wchłanianie.
Kremy do opalania z filtrem – dlaczego warto je posiadać?
W okresie letnim spora część z nas wychodzi na dwór, żeby móc cieszyć się piękną opalenizną. Nie ma w tym oczywiście nic złego, gdyż ciało muśnięte słońcem uchodzi w naszej kulturze za niezwykle piękne, natomiast promienie słoneczne mogą pomóc nam w syntezie witaminy D w komórkach skóry, co pozytywnie wpłynie na nasze samopoczucie oraz zdrowie.
Niestety chyba nie ma na świecie rzeczy, która oferowałaby nam same korzyści i nie inaczej jest w przypadku opalania. Kiedy mamy zbyt dużą styczność z promieniowaniem UVB i promieniowaniem UVA, narażamy się na wystąpienie reakcji alergicznych i dotkliwe poparzenia słoneczne na powierzchni naszej skóry.
W zależności od naszych wrodzonych predyspozycji ochrony przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, czyli między innymi od typu skóry czy naszej karnacji, narażamy się na wystąpienie różnych problemów szybciej lub wolniej. Jeśli jednak nie chcemy narażać się na podrażnienia, swędzącą skórę twarzy i wysypkę, warto pomyśleć o kremie do opalania z filtrem.
Nawet popularne produkty do opalania będą mogły dać nam odpowiedni stopień ochrony, żebyśmy nie musieli martwić się o powstanie podrażnień czy łuszczenie się naskórka po opalaniu. Jest to nie tylko niebezpieczne, ale także bardzo nieprzyjemne i może skutecznie zniechęcić nas do ekspozycji na promienie słoneczne.
Zdecydowanie powinniśmy pamiętać też o tym, że kremy przeciwsłoneczne mogą uchronić nas nie tylko przed tymczasowymi dolegliwościami związanymi z nadmiernym narażeniem się na słońce, ale także przed znaczne poważniejszymi problemami. Zbyt intensywne promieniowanie może degradować komórki naszej skóry i tym samym prowadzić do powstania na niej niebezpiecznych zmian, nawet takich jak nowotwory.
U nas zapłacisz kartą