Garnier krem do twarzy różany - Tajemnica Promiennej Skóry
U kogo sprawdzi się krem z aloesem?
Na to pytanie poniekąd już odpowiedzieliśmy – kremy z aloesem to w dużej mierze wybór uniwersalny. Nie zwiększają nadmiernej produkcji sebum w przypadku cery tłustej bądź mieszanej, wprost przeciwnie: regulują łojotok, a tym samym zmniejszają nieestetyczne świecenie. Dla cery suchej będzie to natomiast prawdziwe zbawienie. Krem-żel aloesowy zadba o odpowiednią ilość nawilżenia, likwidując suche skórki i szorstkość.
Kremy z aloesem sprawdzają się również w pielęgnacji skóry normalnej. Chociaż jej potrzeby nie są wygórowane, ponieważ z natury ma ona równomierny koloryt, a do tego utrzymuje pożądaną miękkość i gładkość, produkt na bazie aloesu pomoże utrzymać ten stan.
Nie inaczej jest w przypadku bardziej problematycznej cery, takiej jak cera trądzikowa, dojrzała czy wrażliwa. W każdej sytuacji krem nawilżający z aloesem może się okazać strzałem w dziesiątkę. Dobrze nawilża i wygładza, dzięki czemu zmarszczki stają się nieco mniej widoczne. Jego łagodzące działanie pozwoli natomiast wyciszyć stany zapalne oraz zmniejszyć zaczerwienienia i przebarwienia po trądziku.
Aloes – działanie na skórę
Jak już zostało wspomniane, aloes łagodzi podrażnienia, wobec czego sprawdza się w przypadku oparzeń posłonecznych, a także drobnych ranek i otarć. Pozytywnie wpływa na regenerację skóry i redukuje stany zapalne. Możemy z powodzeniem nałożyć go na miejsca podrażnione depilacją lub takie, które zostały narażone na negatywne działanie czynników zewnętrznych.
Aloes spotkamy w wielu różnych kosmetykach: w balsamach, piankach, żelach pod prysznic, szamponach i odżywkach do włosów, płynach micelarnych czy też tonikach. Nie bez powodu jednak najchętniej wybierany jest krem nawilżający do twarzy z ekstraktem z liści aloesu. Silnie nawadnia skórę twarzy i świetnie sprawdzi się w codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry.
Bardzo często nawilżający krem z aloesem zawiera także inne składniki wspomagające jego działanie. Będzie to m.in. kwas hialuronowy, posiadający wysoką zdolność wiązania wody w naskórku, masło shea o właściwościach ochronnych i natłuszczających czy też olej z pestek winogron o właściwościach przeciwutleniających.
Krem nawilżający z aloesem koi skórę, zmniejszając uczucie dyskomfortu wynikające chociażby z kontaktu z silnym wiatrem, zanieczyszczeniami czy wahaniami temperatury. Wzmacnia skórę suchą i wrażliwą, ale równie dobrze wpływa na cerę tłustą i mieszaną ze względu na regulowanie produkcji sebum. Co więcej, krem z aloesem jest polecany nawet w przypadku skóry trądzikowej, ponieważ za jego sprawą zmiany skórne ulegają stopniowemu wyciszeniu.
Recenzje 2
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 5376
Napisanych recenzji: 1158
5 / 5
2 stycznia 2024, o 11:27
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria internetowa
Naturalny wybór na pierwsze zmarszczki
Bardzo mi się ten krem spodobał! Dobrze działa na skórę, jest przy tym leciutki, ale dający sporo nawilżenia, a dodatkowo twarz po nim świetnie wygląda i jest idealnie przygotowana pod makijaż. Markę Mokosh całkiem lubię, więc byłam zachęcona, żeby wypróbować coś z ich "pobocznej" linii czyli Vegaya. Krem kupiłam swego czasu w drogerii Kontigo i chyba tylko tam widziałam asortyment marki. Ja kupiłam w promocji 50% i często produkty Vegaya są tam w znacznie atrakcyjniejszych cenach niż te regularne, więc warto tam szukać tych kosmetyków.
Krem mieści się w słoiczku z ciemnego szkła z wygodną, czarną nakrętką. Dopiero, gdy go otworzyłam, to zauważyłam, że ma nieco większą pojemność niż standardowe 50 ml, bo aż 60 ml. Wystarcza więc na stosunkowo dłużej, ja go używałam ok. 3 miesięcy i to jest zazwyczaj standardowa częstotliwość kremów do twarzy u mnie (którymi smaruję też skórę na szyi i dekolcie). Dobrze mi się korzystało ze słoiczka, chociaż i tak najbardziej lubię opakowania typu airless.
Kosmetyk ma bardzo ładny różany zapach. Bardzo lubię różę i na żywo, i w kosmetykach, więc był to dla mnie dodatkowy plus. W kremie Vegaya ta róża jest nieco cierpka, jakby pachniała razem z listkami, nie ma w niej typowej słodyczy. Dla mnie to akurat atut, bo lubię świeżą, nieco ulotną różę i tak samo jest w przypadku tego kremu. Zapach nie przytłacza, nie jest słodki, dość szybko znika po aplikacji.
Bardzo podoba mi się konsystencja kremu. Jest konkretna, maślana, dość gęsta, ale czuć w niej lekkość, ma jakąś taką fajną wyczuwalną gładkość w sobie i zero ciężkości. Krem doskonale się rozprowadza i nie robi żadnych smug, chociaż, gdy chciałam nałożyć go odrobinę więcej, to trochę zaczynał się smużyć i wtedy musiałam lekko wklepać. Poza tym żadnych problemów przy aplikacji - szybkie rozprowadzanie i super wchłanianie.
Vegaya, Wygładzający krem do twarzy anti-aging `Róża`
Dodawaj swoje kosmetyki do ulubionych, dzięki czemu łatwo je znajdziesz, posortujesz i zaplanujesz zakupy.
U nas zapłacisz kartą