Golić czy nie golić jaja - Wieczny dylemat męskiej pielęgnacji
Statystyki pokazują, że warto.
Spójrzmy na badania naukowe. Udowodniono, że golenie jaj to większa higiena. Oprócz mniejszej ilości kłopotliwego zapachu łatwiej utrzymać florę bakteryjną skóry w ryzach. Złośliwi powiedzą, że tak nas stworzył wszechświat i że te włosy pełnią ważną rolę. Zdania są podzielone. Z jednej strony, włosy na jajach to pewnego rodzaju ochrona. Z drugiej, nie udowodniono, że ogolone jaja są gorsze, jeśli chodzi o skuteczność użycia, ani higienę.
Co do płci pięknej obraz mamy klarowny — kobiety wolą jak jaja są ogolone (Gater, 2017). W badaniach, ponad 60% kobiet przyznało, że woli jak facet jest „tam na dole” gładki. Dodatkowo przystrzyżone owłosienie na jajka, to zwiększenie komfortu partnerki podczas seksu oralnego, a przy okazji wizualne wydłużenie przyrodzenia. Więc tak, ogolone prowadzą w rankingach.
Golisz twarz, której dotyka partnerka. Może warto ogolić okolice intymne? Pogadaj z nią i zapytaj. To bardzo proste pytanie szybko zweryfikuje, czy myślicie o tym samym.
Owłosienie u mężczyzn w miejscach intymnych
Mężczyźni często nie zwracają uwagi na higienę. Czytając w Internecie, co powinni robić, a czego nie, łapiemy się za głowę! – Golić jądra? Dbać o cerę? Używać szamponu do włosów i żelu pod prysznic? Przecież to bzdury wymyślone przez marketing, aby sprzedawać więcej plastiku idiotom! – tak najczęściej myślimy, czytają artykuły o oczekiwaniach kobiet.
Temat higieny ciągną się za mną, odkąd byłem nastolatkiem. Gdy dojrzewałem, bardziej się pociłem, a włosy przetłuszczały mi się nawet po kąpieli. Dziś też potrzebuje częściej się kąpać, nawet jeśli mam mniej aktywności fizycznych. Można byłoby założyć, że jeden potrzebuje dbać o higienę częściej, a ktoś inny rzadziej.
Tak czy inaczej, higiena osobista jest ważna nawet z medycznego punktu widzenia. Okolice jąder się pocą, pod pachami się pocimy, częściej od kobiet wykonujemy prace fizyczne, dodatkowo się pocąc i brudząc. W pracy częściej mamy kontakt ze środkami chemicznymi, pyłem i kurzem. Oczywiste jest, że zmęczeni możemy nie chcieć wskoczyć pod prysznic, a nawet przyzwyczajeni do warunków, nie czuć na sobie brudu. Niemniej jednak, dla własnego zdrowia powinniśmy dbać o higienę ciała.
Jest teoria, która zakłada, że częstsze mycie szkodzi, ponieważ mamy mniejszy kontakt z bakteriami i wirusami, co zmniejsza naszą naturalną odporność. Często myta skóra nie przyzwyczaja się do warunków, a włosy osłabiają od chemii. Rzadziej myte włosy podobno są silniejsze. Znam też teorię, która twierdzi, że mężczyźni mają bardziej odporną skórę od kobiet. Podobno wynika to z tego, że mamy więcej gruczołów łojowych, przez co skóra mnie się przetłuszcza. To też może wynikać z tego, że rzadziej czujemy się brudni.
Jaka jest prawda? Mamy dostęp do różnych teorii oraz badań, ale jak to często powtarzam – wszystko w granicach normy. Zatem nie myj się codziennie jeśli nie potrzebujesz, ale też nie za rzadko (czyt. co 2 dni będzie okey).
Podrażnienia po goleniu miejsc intymnych - swędzenie i krostki
Do powstawania podrażnień najczęściej przyczynia się niewłaściwe wykonywanie zabiegu, czyli np.:
- golenie na sucho,
- golenie pod włos,
- brak odpowiedniej pielęgnacji na co dzień,
- brak zastosowania kosmetyków łagodzących i zmiękczających,
- zbyt częste powtarzanie usuwania owłosienia.
Zdarza się jednak, że nawet przy zachowaniu wszelkich zasad ostrożności pojawiają się efekty niepożądane, szczególnie u osób o wyjątkowo wrażliwej i nieodpornej skórze. Jak najczęściej wyglądają podrażnienia po goleniu miejsc intymnych?
Objawy występujące zazwyczaj to:
- zaczerwienienie - skóra mechanicznie podrażniona maszynką robi się często zaogniona,
- swędzenie i pieczenie - miejsca ogolone często swędzą, szczypią i bolą, a drapanie ich może jeszcze pogłębić problem,
- wysypka / krostki - pojawiają się one w punktach, z których wyrastają włoski, mają postać czerwonych krost, a niekiedy drobnych guzków, gdy towarzyszy im obrzęk.
U nas zapłacisz kartą