Opinie na temat kremu pod oczy Hada Labo
Hada Labo Tokyo – denný a nočný hydratačný krém – recenzia
Kozmetiku Hada Labo Tokyo môžete poznať z videí beauty influenceriek. Hoci ju pred nejakým časom bolo pomerne ťažké u nás zohnať, dnes je už dostupná nielen v kamennej sieti najväčšej drogérie, ale aj na internete. Jej cena je trošku vyššia, a preto sme sa ju rozhodli vyskúšať. Skutočne ide o magický zázrak, ktorý pleti dodá všetko potrebné? To sme zistili za vás!
Hada Labo Tokyo, Lotion No.1 - Super Hydrator, intensywny nawilżacz skóry (Made in USA)
Lotion został umieszczony w dość wysokim 150ml opakowaniu, wyposażonym w pompkę. Produkt jest bezbarwny i posiada ultra-lekką wodnistą konsystencję. Jest bezzapachowy. Kosmetyk wklepujemy po oczyszczeniu twarzy i nie pełni on funkcji toniku. Dla pewności zapytałam Interendo żeby się później nie okazało, że źle używam,) Był to bowiem mój absolutnie pierwszy kontakt z tego typu produktem. Muszę przyznać, że trochę się obawiałam tego produktu. Zwłaszcza, że po nim należy nałożyć jeszcze serum i krem,) Okazał się on jednak niezwykle lekki i przyjemny w stosowaniu. Wystarczy niewielką ilość rozgrzać w dłoniach, a następnie wklepać w skórę twarzy i szyi. Można stosować również w ciągu dnia na makijaż, ale szczerze mówiąc tego typu zastosowanie mnie nie przekonało,) Poza tym kosmetyki Hada Labo nawilżają tak bardzo, że nie wyobrażam sobie już czegokolwiek dokładać na makijaż,) Lotion Hada Labo jest bestsellerem marki i podobno na świecie sprzedaje się co 2 sekundy,) Przez wiele osób uważany jest jako najmocniejszy produkt z tej serii. Według mnie jest to bardzo lekki kosmetyk wygładzająco-nawilżający. Nadaje się pod makijaż, również w przypadku cery tłustej. Czasami jednak miałam wrażenie, że lotion, serum plus krem to już trochę zbyt wiele dla mojej mieszanej cery. Tak jakby zapewniały mojej skórze wręcz zbyt silne nawilżenie. Muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy spotykam się z czymś takim,)
Hada Labo Tokyo, Moisturizing Facial Sheet Mask, głęboko nawilżająca maska na tkaninie (Made in Japan)
Ostatnim produktem, o którym chcę wspomnieć jest maska w płachcie. Przyznam, że ten produkt pierwotnie zainteresował mnie najbardziej i gdybym miała sama kupować kosmetyki Hada Labo to najprawdopodobniej zaczęłabym zachowawczo właśnie od maseczki w płachcie,) Maska wydawała mi się po prostu produktem najniższego ryzyka,) Maska ma postać białej płachty. Płachta była dla mnie trochę za duża, ale każda jest na mnie za duża, więc już nie zwracam na to uwagi. Producent poleca pozostawić maskę na skórze na 15 min, a następnie zdjąć. Nie będzie chyba zaskoczeniem, że maska bardzo dobrze nawilżyła moją twarz. Po jej zdjęciu i wklepaniu pozostałości serum nie nakładałam na twarz już nic więcej, a rzadko mi się to zdarza,) Myślę, że jeszcze kiedyś wpadnie do mojego koszyka. Nie będę też miała żadnych oporów przed wypróbowaniem maski z serii Red. Ciekawi mnie też maska w słoiczku Hada Labo 3D Lifting Mask Shape-Memory Gel. Dajcie znać czy jej próbowałyście?
Według mnie kosmetyki Hada Labo to przede wszystkim bardzo dobre nawilżacze, posiadające lekkie (choć trochę lepkie) i bezzapachowe formuły. Dla mnie cały ten spór toczący wokół tych kosmetyków to niestety klasyczny przykład „gównoburzy”, czyli bezpodstawnego szumu z G powodu,) Gdyby jeszcze producent obiecywał gruszki na wierzbie, spektakularne efekty i odmłodzenie o 10lat to może byłoby o co się tak zaciekle spierać… Ale oni (pomijając rzekomo wypełniający krem) obiecują przede wszystkim nawilżenie i odżywienie. I dokładnie to zapewniają… Przynajmniej w moim przypadku. Bardzo dobrze spisują się również po zabiegach na twarz, więc chyba rzeczywiście mają coś z dermokosmetyków. Oczywiście każdy ma prawo do innego spojrzenia na tę kwestię i w żadnym wypadku nie zmuszam do zakupów, ponieważ każdy musi być przede wszystkim w zgodzie z samym sobą,) Moje podejście jest jednak takie i nawet skłonna jestem w przyszłości kupić inne kosmetyki tej marki za własny pieniążek,) Mam ochotę na 3D Lifting Mask Shape-Memory Gel oraz maskę w płacie z linii czerwonej,) Mimo, że nie mam oporów przed zagranicznymi zakupami i zamawianiem z Ebaya to dobra dostępność (w Rossmannie) jest dla mnie dużym atutem,)
U nas zapłacisz kartą