Koreański krem BB Skin79 - Tajemnica Promiennej Skóry
Skład taniego koreańskiego kremu BB dającego ‘satin second skin’
Tani koreański krem BB marki Purito, który daje efekt ‘satin second skin’, ma niezwykle bogaty skład. Jego receptura jest oparta na substancjach aktywnych, które dogłębnie pielęgnują i wygładzają skórę, rozprasowują zmarszczki i działają przeciwstarzeniowo. Kosmetyk nie zawiera sztucznych zapachów i substancji drażniących. Ma za to SPF 38, który chroni skórę przed negatywnym działaniem promieniowania UV.
Substancje aktywne zawarte w produkcie to:
- Wyciąg z wąkroty azjatyckiej, który ma działanie przeciwzapalne i łagodzące oraz wygładza skórę.
- Azjatykozyd o silnym działaniu antybakteryjnym i przeciwobrzękowym. Nawilża i poprawia elastyczność skóry.
- Kwas madekasowy, który pomaga widocznie poprawić stan zmęczonej i uszkodzonej skóry. Ma działanie przeciwzmarszczkowe, redukuje stany zapalne.
- Gliceryna, która jest humektantem, czyli substancją silnie nawilżającą.
- Adenozyna, która ma silne działanie przeciwstarzeniowe, ujędrnia i poprawia elastyczność skóry. Zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych, modeluje kontur i owal twarzy.
- Niacynamid, który chroni skórę przed nadmierną utratą wody i redukuje wolne rodniki. Pomaga rozjaśnić przebarwienia i ujednolicić koloryt cery. Zwęża pory, przywraca skórze elastyczność.
Krem BB Skin79 Super+ Pink – składniki i działanie
Różowy krem BB marki Skin79 to kosmetyk zapewniający lekkie do średniego krycia. Ma dość płynną konsystencję i najlepiej rozprowadzać go na skórze palcami. Oprócz wyrównywania kolorytu cery, krem BB Super+ Pink chroni ją także przed szkodliwym działaniem promieniowania ultrafioletowego. Ale na tym jego pielęgnacyjne działanie się nie kończy!W składzie kremu BB Skin79 Super+ Pink znajdziemy bowiem między innymi:
- niacynamid, który wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, stymuluje jej regenerację oraz zmniejsza wydzielanie sebum i widoczność porów,
- olej ze słodkich migdałów, który zmiękcza i wygładza skórę,
- tlenek cynku, który jest fizycznym filtrem przeciwsłonecznym oraz działa przeciwzapalnie i ściągająco,
- ekstrakt portulaki pospolitej, który działa działanie antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie,
- wyciąg z aceroli, który rozjaśnia cerę.
Opinie o tanim koreańskim kremie BB z azjatykozydem
Koreański krem BB z azjatykozydem marki Purito otrzymał ocenę 4,2/5 w katalogu KWC. Wizażanki pokochały go najbardziej za bardzo naturalny wygląd na twarzy, satynowe wykończenie i dobry skład. Wśród wymienianych wad kosmetyku zauważyłam słabą dostępność oraz brak odcienia, który pasowałby osobom o bardzo jasnej cerze.
Zalety taniego koreańskiego kremu BB z azjatykozydem:
- dobre krycie,
- naturalny efekt,
- satynowe wykończenie,
- wydajność,
- niska cena,
- właściwości pielęgnacyjne,
- lekka konsystencja,
- efekt zdrowego glow po nałożeniu.
Wady koreańskiego kremu BB marki Purito:
- słaba dostępność,
- brak bardzo jasnego odcienia kosmetyku.
Gąbka i gąbka oraz dwie porcje podkładu
Tutaj wszystko jest podwójne. Jakby nie patrzeć - gąbęczką naciskamy gąbeczkę, mamy też dodatkową gąbeczkę, gdy ta pierwsza się zużyje a i z samego produktu radość podwójna, bo w zestawie znajdziemy dodatkowe 14 g, tym razem umieszczone w tubce, ale gotowe, by wcisnąć do naszego sponge'a. Tym samym jest to opłacalny wybór, bo należy zaznaczyć, że przy jednym makijażu produktu zużywamy naprawdę niewiele. Swoją wersję Cushion używam już długo, a wciąż nie uzupełniałam ilości kremu.
. chociaż trochę wymagająca dbałości. Bo co by nie mówić, pomysł z używaniem gąbeczek, to nie taka nowość, ale przytulaniem gąbki o gąbkę to już coś innego. Jednakże problem jest jeden - zarazki. A te lubią się pojawiać na narzędziach naszej pracy. Dlatego tak samo jak myjemy pędzle, tak i jedną z gąbeczek do aplikacji musimy od czasu do czasu doprowadzić do porządku. Myje się ją całkiem przyjemnie, ale odrobinkę gorzej na nią patrzeć, bo materiał z którego jest wykonana jak już raz pozna się bliżej z kremem BB, to koloru nie odda. Za Chiny. Mamy więc łaciatą gąbeczkę, trochę niechlują, chociaż właściwie czystą. Bolączka perfekcjonistów. i tych, co za późno zdecydują się na zdjęcia.
⛛ Fakty są jednak takie, że to innowacja warta skosztowania. Może to ja mam jakiegoś kosmetycznego świtr, ale lubię i nigdy nie zawaham się spróbować czegoś nowego. A ten krem BB czekał właśnie w kolejce. Jestem w stanie zrozumieć, że nie każdemu przypadnie do gustu, ale jeżeli ktoś pokochał już BiBiki, to bez dwóch zdań i tę wersję winien poznać.
Jest więc ekstrawaganckie opakowanie, podwójna porcja kremu, dodatkowa gąbeczka i naturalne wykończenie. Wszystko perfekcyjnie wpisuje się w koreański makijaż, prawda? Gdybym miała wybierać między formułą standardowych BiBików od Skin79 (między innymi Gold czy Orange), chyba jednak im przydzieliłabym zaszczytne, pierwsze miejsce, ale Cushion także pozostaje na podium. Na pewno wygrywa w kwestii użytkowania, bo bezpretensjonalnie możemy wrzucić go torebki i wyjąc z niej w każdej chwili.
Lekkość, czuję lekkość
Lekkość w nakładaniu, lekkość rozprowadzania, lekkość formuły i lekkość krycia. Wszystko krąży wokół jednego. Oczywiście, że możemy napaćkać produkty na twarzy więcej niż to przyzwoite, ale po co. To nie jest kosmetyk, który ma nam zagwarantować full cover i mat do końca dnia. Moje buźka przy Cushionie jest rozświetlona, wpisuje się idealnie w koreański ideał. Krycie, chociaż lekkie do średniego, wymaga jednak w pewnych sytuacjach użycia korektora. W tym przypadku sięgam już po płynny Catice Camouflage i to tyle. Na koniec puder bambusowy i efekt na piątkę. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w czasie dnia skóra zacznie się błyszczeć. Ja lubię ten efekt i tylko niekiedy sięgam po bibułki matujące - używam ich głównie w okolicy nosa i czoła. Na policzkach nie stosuję zbyt często rozświetlacza, właśnie dlatego, że wolę ten delikatny błysk azjatyckich BB.
U nas zapłacisz kartą