Najlepsze kremy do twarzy dla 25-latków
Krem do twarzy 30+
Kobiety około 30-ki mają już trochę mniej elastyczną i nieco bardziej suchą skórę. Dały się być może we znaki nieodpowiednia dieta stosowana do tej pory, nieregularny tryb życia, sporo pracy i mało snu. To wszystko odbija się na naszej twarzy.
Kremy 30+ w dalszym ciągu powstrzymują procesy powstawania zmarszczek, ale zawierają też składniki, które walczą ze zmarszczkami już istniejącymi. Dbają także o odpowiednie odżywienie skóry. Znajdziemy w nich np. retinoidy (często niestety wywołujące podrażnienia) lub kwasy hydroksylowe AHA (łagodniejsze), które ułatwiają usuwanie martwych komórek naskórka, a także pobudzają zdrowe komórki i stymulują procesy odnowy. Wpływają na produkcję kolagenu i kwasu hialuronowego w skórze, które odpowiadają za jej elastyczność.
W kremach 30+ znajdują się również przeciwutleniacze, jak witamina C, E oraz koenzym Q10, poprawiające koloryt skóry, niwelujące przebarwienia. Niektóre produkty wzbogacone są w algi oraz peptydy regenerujące skórę.
Krem liftingujący dla 40-latki
Skóra 40-latki nie ma jeszcze wielu zmarszczek, ale z pewnością potrzebuje pielęgnacji, która zapobiegnie ich powstawaniu. Dobry krem liftingujący, który uelastyczni skórę i spowolni rozwój zmarszczek to Dermika, Hialiq Spectrum. Zawiera kwas hialuronowy o różnej wielkości cząsteczkach, dzięki czemu bardzo skutecznie nawadnia i nawilża nawet suchą i wrażliwą cerę. Krem inicjuje także syntezę ceramidów i nowych połączeń kolagenowych.
Cena: 59 zł / 50 ml
Kupiłam ten produkt pod koniec listopada. od kiedy go używałam, przestałam mieć problemy z cerą (. ) Ten właśnie krem uwielbiam, podobnie jak krem-maskę Dermika na noc. Fajna wydajna lekka konsystencja, dobrze się rozprowadza, miły delikatny zapach, wygładza skórę i dobrze nawilża
Krem do twarzy 60+
Skóra pań dojrzałych jest jeszcze bardziej wysuszona i cienka, w dodatku teraz starzeje się dużo szybciej niż wcześniej. Jeśli dotąd nie była odpowiednio pielęgnowana, raczej straciła już elastyczność, jest wiotka, a zmarszczki są głębokie i widoczne.
Owal twarzy staje się mniej wyraźny z powodu zmniejszenia ilości fibroblastów, których zadaniem jest produkowanie kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. Skóra łatwo ulega podrażnieniom, gdyż jej funkcje naprawcze wyraźnie zwolniły. Kobiety w tym wieku często też borykają się z przebarwieniami, zwłaszcza, jeśli dawniej niewystarczająco dbały o ochronę przeciwsłoneczną.
Dlatego 60-latki powinny sięgać po kremy z zawierające koenzym Q10, retinol, kolagen i witaminy w bardzo skoncentrowanych ilościach. Produkty 60+ zwykle mają właściwości intensywnie liftingujące. Niektóre zawierają ekstrakt z algi karmazynowej, który napina skórę na twarzy, inne wzbogacone są w olejki, np. szafranowy, z otrębów ryżowych, masło Karite, które stymulują produkcję lipidów.
Krem do twarzy 20+
Czy dwudziestolatki powinny zastanawiać się nad upływającym czasem? Okazuje się, że jak najbardziej. Między 20. a 30. rokiem życia zaczynają zwalniać procesy odnowy komórkowej zachodzące w skórze, spada produkcja kolagenu, a tym samym skóra zaczyna się robić bardziej podatna na szkodliwe działanie promieniowania ultrafioletowego i zanieczyszczeń znajdujących się w powietrzu.
Prowadzi to do tego, że około 30-tki pojawiają się pierwsze zmarszczki, przebarwienia, zmniejsza się jędrność skóry. Nie trzeba na to czekać. Według specjalistów lepiej przeciwdziałać, niż leczyć. By opóźnić ten proces, warto sięgać po kremy 20+. Zawierają one substancje zwalczające wolne rodniki, które penetrują skórę (właśnie pod wpływem np. promieniowania UV) i prowadzą do uszkodzeń zawartych w niej ceramidów, komórek, enzymów oraz włókien kolagenowych i elastynowych. Te substancje to np. witamina C i witamina E, karotenoidy, flawonoidy.
W kremach 20+ znajdują się także filtry przeciwsłoneczne, które przeciwdziałają powstawaniu zmarszczek oraz kwasy owocowe, które dbają o odpowiednie nawilżenie skóry. Tuż po 20-tce możemy mieć jeszcze problemy z trądzikiem, dlatego kremy 20+ często zawierają także cynk i kwas salicylowy, które działają oczyszczająco i zmniejszają łojotok.
Skóra mężczyzn a skóra kobiet - różnice
Większa aktywność gruczołów łojowych, które produkują sebum jest najbardziej zewnętrzną barierą ochronną dla skóry. Zabezpiecza ją przed wysuszeniem. Dlatego mężczyźni mają częściej lepiej nawilżoną i natłuszczoną skórę, a także bardziej odporną na podrażnienia. Najbardziej popularnym rodzajem cery u facetów jest mieszana lub tłusta, co ma związek ze wspomnianym wydzielaniem sebum. A także z większą tendencją niż u kobiet do powstawania zmian trądzikowych. I zwykle taką cerę panowie mają przez większość życia. Czasem zmienia się ona ok. 60 roku życia w skórę suchą.
Natomiast różnice pomiędzy skórą męską a kobiecą dotyczą również głębszych warstw skóry. Mężczyźni później się starzeją i dłużej cieszą gładką skórą ze względu na większe zagęszczenie włókiem kolagenowych w skórze właściwej. Tkankę podskórną mają cieńszą niż kobiety, ale naskórek – grubszy. Dlatego męska skóra jest bardziej odporna na podrażnienia. Skóra mężczyzn różni się też stopniem owłosienia. Porasta ją zarost, który z jednej strony jest dodatkową ochroną przed czynnikami zewnętrznymi, a z drugiej – sprzyja keratynizacji naskórka. Dlaczego? We włoskach na brodzie czy wąsach pozostają resztki wody, sebum, kosmetyków a także zanieczyszczeń i naskórek częściej się złuszcza niż u kobiet.
U nas zapłacisz kartą