Jak przygotować domowy krem do twarzy?
Składniki Faza wodna A (75%):
– hydrolat różany (55%) – 110ml
– d-panthenol (5%) – 10ml
– mocznik (10%) – 20ml
– ekstrakt z malin (5%) – 10ml
– masło shea (12%) – 24ml
– masło kakaowe (5%) – 10ml
– olej jojoba – 3% – 6ml
– emulgator MGS 5% – 10ml
– konserwant (1% – 25 kropli) – my użyłyśmy Konserwantu naturalnego EKO z Biochemii Urody. Jeśli nie chcesz go używać – przechowuj krem w lodówce i zużyj go w ciągu 2 tygodni. Z konserwantem możesz go używać 6 miesięcy i nie musi stać w lodówce.
– olejek eteryczny (my użyłyśmy olejku oliwkowo-limetkowego Alterra, o bardzo intensywnym zapachu – 5ml)
– ewentualnie guma ksatanowa do zagęszczenia (dzięki użyciu bardzo twardego masła kakaowego i większości maseł nasz krem nie wymagał zagęszczania i miał konsystencję balsamu)
– kwasek cytrynowy do obniżenia Ph (lub soda do podwyższenia 😉
Wykonanie jest bardzo proste. Po odmierzeniu wszystkich składników [olejowe z fazy B do mniejszej zlewki, wodne z fazy A do większej] umieszczamy obie zlewki w kąpieli wodnej i rozpuszczamy masła/emulgator, aż do powstania jednolitych płynów. Polecam zagotowanie wody w czajniku, i przelanie gotowej do garnuszka.
Do fazy A (do większej zlewki ze składnikami rozpuszczalnymi w wodzie) wlewamy fazę B (czyli składniki rozpuszczalne w olejach i masła).
To jest najważniejsza część, nie zróbcie odwrotnie! Wlewamy, i intensywnie mieszamy szklanym mieszadełkiem.
(Już teraz możemy wygodnie rozsiąść się i zacząć oglądać nasz film, ale nie zapomnijmy o miksowaniu)
Jak nasza mikstura lekko przestygnie możemy zacząć miksować mikserkiem. Robimy to dokładnie tak, jak byśmy chcieli spienić mleko, czyli tuż pod powierzchnią, tak aby wytworzył się taki „wir”. Czasem zanurzamy głębiej i z powrotem ku powierzchni.
Jak ustalić proporcje kremu?
Masła i oleje można w zasadzie dowolnie wymieniać, pamiętając o tym, ze np. masło kakaowe nadaje gęstszą konsystencję, jeśli zmienimy masła na oleje, będziemy musieli zagęszczać balsam gumą lub zastosować wosk pszczeli. Z proporcjami też możemy eksperymentować.
Faza wodna powinna mieć od 65 do 80% udziału w kremie, faza olejowa analogicznie 35% -20%.
Przy doborze składników sprawdzamy jaki maxymalny procent danego składnika możemy użyć w naszym kremie i liczymy ile to będzie ml (zakładając, że zrobimy sobie 100ml kremu będzie nam łatwiej obliczyć 1%=1ml, potem pomnożymy sobie wszystko razy 2 do 200ml itd.) Część maseł/olejków można stosować do 100% na skórę. Te zostawiamy na koniec, bo stanowić będą naszą bazę, i na koniec wyjdzie nam o ile ml musimy uzupełnić naszą miksturę.
I tak np. wyciąg z malin stosujemy do 5% i rozpuszcza się w wodzie. Więc dla kremu 100ml, gdzie frakcja wodna ma stanowić 80% mamy wyliczenie:
80ml – 5ml = 75ml na pozostałe składniki
Kolejnym składnikiem jest d- panthenol – znowu max 5%, więc znowu odejmujemy
75ml – 5ml = 70ml
I tak z każdym kolejnym składnikiem, aż wyliczymy całe proporcje mikstury.
Ilość konserwantu przyjmujemy już dla gotowej mikstury – na 100ml krem 1%=1ml konserwantu.
Kilka słów o składnikach aktywnych:
– hydrolat różany – Działa łagodząco, relaksująco i przeciwzapalnie. Doskonale odświeża i przywraca kwaśny odczyn skóry, łagodzi podrażnienia i doskonale nawilża. Kompresy z wody różanej zmniejszają zaczerwienienie twarzy i zmęczenie oczu. Używa się go zarówno w kosmetykach z problemami naczynkowymi i nadmiernym wydzielaniem sebum jak i regenerujących do cery zniszczonej i przesuszonej. Jeśli nie lubicie charakterystycznego różanego zapachu – możecie go wymienić na wodę destylowaną, albo napar ziołowy (świetnie sprawdzi się owies, len, rumianek, mięta, pokrzywa.. używajcie tylko takich ziół które znacie i wiecie, ze Was nie uczulają)
– d-panthenol czyli prowitamina B5 – bardzo łatwo przenika wgłąb skóry, gromadzi wodę – dzięki czemu idealnie nawilża skórę. Dodatkowo łagodzi podrażnienia skóry, nadaje połysk włosom i paznokciom. Ułatwia rozprowadzanie kremu.
– mocznik w stężeniu 10% – silnie nawilża i zmiękcza skórę – takie stężenie wykorzystuje się w maściach leczniczych w chorobach skóry związanych z nadmierna suchością. Oczywiście nie wolno przesadzić z tym składnikiem. W większym stężeniu zamiast nawilżać zacznie.. złuszczać skórę!
– ekstrakt z malin – polecany do cery tłustej i mieszanej. Odświeża, łagodzi podrażnienia i wzmacnia skórę. Kosmetyki z ekstraktem z malin działają wygładzająco, zapobiegają nadmiernemu wydzielaniu łoju, zapewniają skórze zdrowy wygląd.
– emulgator MGS – bez tego składnika nie obejdziemy się, jeśli chcemy połączyć wodę z olejem. Możemy uzyć dowolnie innego emulgatora, ale trzeba sprawdzać jakie jest dozwolone stężenie. Emulgator GSC będzie miał stężenie max 2%, więc do niego musielibyśmy jeszcze dobrać alkohol cetylowy.
– masło shea – Pielęgnuje, natłuszcza i nawilża skórę. Nadaje się do łagodzenia poparzeń słonecznych i wszelkich podrażnień skóry. Idealne dla alergików, można je stosować bezpośrednio na skórę w stężeniu 100%. Stosuje się je nawet do smarowania niemowląt. Jest też świetną odżywką do suchych, rozdwajających się włosów.
Przepis na domowy krem nawilżający (200ml*)
* krem ma konsystencję lekkiego musu i jest bardzo „puszysty” więc będziesz potrzebować pojemniczka 400ml
-spirytus / płyn odkażający + waciki kosmetyczne
– dwie szklane zlewki i szklane mieszadełko (zlewki można zastąpić kubkami, które nie pękną w gorącej wodzie. Najlepiej nie używać plastiku, bo wchodzi w reakcje chemiczne, szczególnie gdy go podgrzewamy, metal może dezaktywować nasze składniki aktywne, więc też odpada. Ceramiczna łyżeczka będzie ok)
– mikserek (taki za 5zł do spieniania mleka do kawy jest wystarczający)
– większy garnek + sitko o płaskim „dnie” w które możemy wstawić nasze zlewki do pogrzewania w kąpieli wodnej
– miarki – do precyzyjnego odmierzania. Mogą być łyżeczki, a może być strzykawka z apteki (do płynów, z masłami i proszkiem będzie już problem) Takie miarki są w sklepach z drobnym AGD – ja część kupiłam w necie, część w IKEA.
– pojemniczek na krem – ja użyłam pojemnika 400ml, mimo, że przepis jest na 200ml kremu. Krem wychodzi bardzo puszysty i zawsze zajmuje mi więcej miejsca niż same składniki 😀
– przepis z dokładną ilością składników
– film do oglądania podczas miksowania 🙂
– paseczki do sprawdzania odczynu PH kosmetyku. Gotowy krem powinien mieć Ph 5,5. Krem wychodzi odrobinę zbyt zasadowy (Ph 7). Ph kosmetyków można z powodzeniem regulować środkami spożywczymi, które każdy z nas ma w kuchni – sodą oczyszczoną podwyższamy zbyt niskie Ph, natomiast kwaskiem cytrynowym obniżamy zbyt wysokie 😀
**** ZANIM PRZYSTĄPISZ DO PRACY DOKŁADNIE UMYJ RĘCE, WYDEZYNFEKUJ BIURKO I WSZYSTKIE POJEMNICZKI, MIARKI, ŁYŻECZKI KTÓRYCH BĘDZIESZ UŻYWAĆ ****
To bardzo ważne! Nie chcesz sobie przecież wcierać grzybów i bakterii w twarz!
U nas zapłacisz kartą