Krem do twarzy bez wody - Nowoczesne podejście do pielęgnacji skóry
Oczyszczanie bez wody – przydatne kosmetyki
Mycie twarzy bez wody wydaje Ci się na tyle kuszące, że mimo wszystko chcesz mu dać szansę? Zanim całkowicie wyeliminujesz wodę ze swoje codziennej pielęgnacji, upewnij się, że na łazienkowej półce masz niezbędne produkty do oczyszczania. Jeśli czegoś Ci brakuje, to zapoznaj się z naszymi propozycjami.
Naturalny płyn micelarny do demakijażu od marki Hagi skutecznie rozprawi się z wszelkimi zanieczyszczeniami, które osadziły się na Twojej skórze. Formuła preparatu została wzbogacona o kojące algi, ekstrakt z bławatka o przeciwzapalnym działaniu, nawilżający kwas hialuronowy czy betainę, która ma pozytywny wpływ na płaszcz hydrolipidowy naskórka.
Kolejny płyn micelarny, na który warto zwrócić uwagę, to ten od BasicLab. Preparat dedykowany posiadaczom skóry suchej i wrażliwej dokładnie oczyszcza i nie pozostawia tłustej warstwy. W jego składzie znalazły się między innymi takie drogocenne substancje, jak: alantoina, kwas hialuronowy, pantenol, sok z aloesu czy trehaloza.
Oprócz oczyszczania, warto postawić na regularne złuszczanie. Alternatywą dla tradycyjnego peelingu są płatki złuszczające. Te od marki Needly są zanurzone w mieszance kwasów BHA i PHA, kwasu hialuronowego oraz ekstraktu z bylicy. W płatkach StriVectin znajdziesz natomiast połączenie aż 4 rodzajów kwasów – AHA, PH, BHA i TXA. Obydwa preparaty idealnie nadają się do codziennego stosowania.
Wymieniając kosmetyki do mycia bez wody, nie sposób zapomnieć o tonikach i hydrolatach. Do tej pierwszej grupy należy nawilżający tonik do twarzy Hydrating Toner od marki Murad. Ma formę bezalkoholowej mgiełki z dodatkiem ekstraktu z ogórka i pestek winogron. Tonik wyrównuje pH skóry, wygładza oraz dba o jej optymalny poziom nawilżenia.
Przedstawicielem hydrolatów jest natomiast propozycja od Ministerstwa Dobrego Mydła. Kosmetyk o nawilżającym, odświeżającym i regulującym działaniu powstał z liści mięty pieprzowej. Pokochasz go za energetyzujący zapach i łatwość aplikacji.
Krem na mróz – jaki wybrać? TOP 6 do ochrony skóry zimą
Krem na mróz to kosmetyk, po który sięgamy, gdy temperatura za oknem znacznie spada, pojawia się śnieg i wiatr, a do tego w domach rozpoczyna się sezon grzewczy i suche powietrze. Wpływ na kondycję naszej skóry ma także smog i wszechobecne zanieczyszczenia powietrza zwłaszcza w większych miastach. Dlaczego wybór kremu zimą jest tak ważny i na co zwrócić szczególną uwagę? Podpowiadamy.
Zimą do pielęgnacji skóry polecamy następujące kremy:
Co właściwie robi krem na zimę? Jaką funkcję spełnia krem na mróz?
Kremy zimowe mają za zadanie chronić skórę przed niską temperaturą. Nakładają na cerę tłustą, dość ciężką warstwę, pod którą skórze ma być przyjemnie. Biorą na siebie całe zło tego świata i jednocześnie regenerują. Nie nawilżają, a bardziej natłuszczają. Krem na zimę powinno aplikować się na twarz, szyję i skórę uszu (WAŻNE!) przed wyjściem na zewnątrz i… zmyć jak najszybciej po powrocie do domu. Najlepiej, gdybyś zrezygnowała z makijażu, bo na kremach na zimę bez wody ten makijaż trzyma się zdecydowanie mniej spektakularnie.
Generalna zasada dobrego kremu na mróz to: im zimniej na zewnątrz, tym tłustszy krem. Dlatego jeśli będzie nas w końcu czekała ta co roku zapowiadana zima stulecia, sięgnijcie po tłuściochy. I zmywajcie je po powrocie do domu. Bo ochrona przed mrozem jest ważna, ale tłuste kremy wyjątkowo lubią zbierać na siebie zanieczyszczenia. I niemądrym będzie paradowanie z nimi od rana do wieczora.
Dobre i sprawdzone kremy na zimę (bez wody w składzie)
No dobra, pora na konkrety, czyli moje ulubione zimowe perełki. Bogate w składniki odżywcze i jednocześnie bezpieczne dla portfela. Absolutnym ulubieńcem jest krem ochronny z olejem konopnym i masłem shea od IOSSI (ok. 48 zł / 60 ml). Bazę stanowi masło shea, a zaraz za nim paradują olej z pestek winogron i konopny. Do tego są jeszcze między innymi olejek lawendowy, masło kakaowe i olej jojoba. Mimo tak intensywnego składu wcale nie jest jakoś wybitnie tłusto i przyznam, że nakładałam na niego lekki makijaż.
Zaraz za IOSSI plasuje się Mazidło do cery tłustej i trądzikowej Polny Warkocz (ok. 25 zł / 50 ml). Skład jest krótki i składa się na niego baza z masła shea, olej konopny, olejek z owoców drzewa bergamotkowego i witamina E. To lżejsza kompozycja od poprzednika i zdecydowanie polecam każdej posiadaczce cery mieszanej i tłustej. Masło do ciała i twarzy „Ukojenie” od Miodowej Mydlarni to kolejny przyjemny w użyciu tłuścioch. Sprawdza się dokładnie tak, jak obiecuje producent: i do twarzy i jako masło do ciała. Kosztuje niewiele, bo około 36 zł za 135 ml. W środku znajdziecie masło shea, olej kokosowy, macerat kwiatów rumianku w oleju z pestek winogron, oliwę z oliwek, wosk pszczeli, olej z awokado, tapiokę i witaminę E.
Krem na mróz i zimę – na jakie substancje zwrócić uwagę?
Krem na mróz powinien zawierać przede wszystkim lipidy (tłuszcze). Mówiąc o tym mamy na myśli takie składniki jak roślinne oleje (np. makadamia, olejek arganowy, olej kokosowy, olej lniany lub olej z awokado). Kolejną grupą są lipidy odzwierzęce (np. wosk pszczeli, lanolina, ceramidy). Pamiętajmy, że lipidy to budulec skóry, który wzmacnia barierę hydrolipidową skóry i pomaga utrzymać jej dobrą kondycję. Oznacza to, że duża ilość lipidów w kremie powinna znaleźć się zwłaszcza w produktach dla osób ze skórą suchą, odwodnioną i skłonną do AZS.
W zimowych preparatach nie może także zabraknąć witamin i antyoksydantów. To właśnie te składniki chronią skórę przed tzw. stresem antyoksydacyjnym i negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Krem na mróz powinien zawierać witaminę E, C i A. Osoby z cerą naczynkową, wrażliwą i skłonną do występowania rumienia powinny sięgać po kosmetyk, który został wzbogacony o witaminę K i PP. To właśnie te witaminy wzmacniają naczynka i chronią je przed pękaniem na mrozie.
Kolejnym składnikiem są humektanty. To niesamowite substancje odpowiedzialne za wiązanie wody w skórze. Do tej grupy zaliczyć możemy m.in kwas hialuronowy. Krem na mróz i zimę powinien zawierać ten kwas pod różnymi postaciami. Za najlepszy i najskuteczniejszy uznaje się niskocząsteczkowy kwas hialuronowy – nawilża skórę i zatrzymuje wodę w naskórku. Dodatkowo pomaga odbudować barierę hydrolipidową.
Filtry UVA i UVB kojarzą Ci się z kremami do opalania, które chronią skórę przed promieniowaniem słonecznym? Zimą one też są bardzo ważne. Odpowiednio dobrany filtr chroni skórę przed pieczeniem i powstawaniem nieestetycznych przebarwień. Filtr UVB chroni przed poparzeniami słonecznymi, a UVA przed promieniowaniem odpowiedzialnym za tzw. fotostarzenie skóry.
U nas zapłacisz kartą