Krem do twarzy bez wody - Nowoczesne podejście do pielęgnacji skóry

Co właściwie robi krem na zimę? Jaką funkcję spełnia krem na mróz?

Kremy zimowe mają za zadanie chronić skórę przed niską temperaturą. Nakładają na cerę tłustą, dość ciężką warstwę, pod którą skórze ma być przyjemnie. Biorą na siebie całe zło tego świata i jednocześnie regenerują. Nie nawilżają, a bardziej natłuszczają. Krem na zimę powinno aplikować się na twarz, szyję i skórę uszu (WAŻNE!) przed wyjściem na zewnątrz i… zmyć jak najszybciej po powrocie do domu. Najlepiej, gdybyś zrezygnowała z makijażu, bo na kremach na zimę bez wody ten makijaż trzyma się zdecydowanie mniej spektakularnie.

Generalna zasada dobrego kremu na mróz to: im zimniej na zewnątrz, tym tłustszy krem. Dlatego jeśli będzie nas w końcu czekała ta co roku zapowiadana zima stulecia, sięgnijcie po tłuściochy. I zmywajcie je po powrocie do domu. Bo ochrona przed mrozem jest ważna, ale tłuste kremy wyjątkowo lubią zbierać na siebie zanieczyszczenia. I niemądrym będzie paradowanie z nimi od rana do wieczora.

Niacynamid – z czym nie łączyć?

Stosując serum z niacynamidem The Ordinary należy pamiętać o tym, żeby nie łączyć go jednocześnie z konkretnymi składnikami. Takimi, które mogą osłabiać działanie niacynamidu i nie przynieść pożądanych efektów. Jednym z nich jest witamina C w postaci kwasu askorbylowego. Obie substancje mają różne pH, przez co mogą się neutralizować. Niacynamid można stosować z pochodnymi witaminy C lub naprzemiennie – jednego poranka serum z witaminą C, a następnego serum z niacynamidem. Podobnie jest z kwasami AHA i BHA. Jeśli wieczorem masz zamiar wykonać peeling złuszczający, to serum z niacynamidem zastosuj rano.

Czy niacynamid można łączyć z retinolem? Zadania są podzielone. Jedni twierdzą, że witamina B3 będzie doskonałym uzupełnieniem kuracji retinolem. Uważają, że może niwelować ryzyko podrażnień spowodowanych retinolem. Z kolei drudzy sądzą, że stosowanie niacynamidu z retinolem może zwiększyć wrażliwość skóry.

Mycie twarzy bez wody – czy to możliwe i u kogo się sprawdzi?

Trudno wyobrazić sobie dzień bez zużycia ani kropli wody – potrzebujemy jej do picia, przygotowania jedzenia, sprzątania czy mycia skóry. Jak się jednak okazuje, do tego ostatniego celu wcale nie jest niezbędna… Oczyszczanie twarzy bez wody to jeden z trendów, o którym ostatnio jest całkiem głośno. Opinie na temat tej pielęgnacyjnej praktyki pozostają podzielone.

Pielęgnacja „dry cleansing”, która cieszy się największą popularnością zwłaszcza na TikToku, to sposób na mycie skóry bez użycia wody. Polega na zaaplikowaniu na suchą twarz żelu, pianki lub mleczka, a następnie wytarcie produktu suchym lub delikatnie zwilżonym ręcznikiem czy wacikiem.

Makijaż lub zanieczyszczenia takie jak pot, kurz czy nadmiar sebum można również zmyć za pomocą wody micelarnej. Micele to kuliste struktury, które składają się z dwóch części – hydrofilowej i hydrofobowej. Hydrofilowość, najprościej rzecz ujmując, jest skłonnością cząstek do łączenia się z wodą. Hydrofobowość to natomiast zdolność cząsteczek do odpychania od siebie cząsteczek wody i przyciągania tłuszczów oraz zabrudzeń. Płyny z micelami wykazują więc dwufazowe działanie – najpierw przyciągają zanieczyszczenia, a następnie je rozpuszczają.

Oczyszczanie twarzy bez wody nie jest metodą, która sprawdzi się u każdego. Zdecydowanie lepszą opcją jest tradycyjne, dwufazowe mycie. Kto jednak może polubić się z tą, dość niekonwencjonalną, praktyką?

Oczyszczanie bez wody to dobra alternatywa dla posiadaczy suchej i wrażliwej cery. Twarda woda, która płynie w większości kranów w naszym kraju, może bowiem dodatkowo przesuszać i podrażniać naskórek. Termin „twarda woda” odnosi się do wody, która zawiera rozpuszczone, naturalne minerały o stężeniu większym niż 60 miligramów na litr płynu.

Znalezienie kosmetyku, który faktycznie poprawia kondycję skóry, a nie tylko ładnie się prezentuje na łazienkowej półce, może wydawać się trudnym zadaniem zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze świadomą pielęgnacją.

Czytaj dalej...

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

Krem do cery suchej to kosmetyk, który oprócz podstawowych funkcji, o których już wspomnieliśmy ochrona UV na dzień oraz regeneracja na noc , został tak sformułowany, aby odpowiadać na wyjątkowe potrzeby tego typu skóry.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...