Krem do twarzy bez wody - Nowoczesne podejście do pielęgnacji skóry
Serum z niacynamidem, które jest kołem ratunkowym na niedoskonałości cery. „Nic tak nie zmieniło mojej skóry”
Najlepsze serum z niacynamidem? Internautki i internauci wymieniają w tym gronie serum The Ordinary, więc nie moglibyśmy go nie sprawdzić.
W tym artykule:
The Ordinary to kanadyjska marka kosmetyczna, która zdobyła serca tysięcy użytkowniczek i użytkowników na świecie. Jej filozofia opiera się na minimalizmie, prostych składach i transparentności składników aktywnych. Jej główną misją jest stworzenie skutecznej pielęgnacji, odpowiadającej na indywidualne potrzeby skóry w przystępnych cenach i dostępnej dla każdego. Jednym z największych bestsellerów marki, który wyróżniają miłośnicy kosmetyków, jest serum z niacynamidem The Ordinary.
Mycie twarzy bez wody – za i przeciw
Mycie twarzy bez wody pozwala uniknąć wszystkich tych negatywnych aspektów, które wiążą się z myciem z wodą. Ogromną zaletą takiego oczyszczania jest brak uczucia ściągnięcia, jakie występuje zwykle po umyciu twarzy wodą. Kosmetyki do stosowania bez wody nie dopuszczają do odparowywania wilgoci z naskórka, tworzą wręcz dla niego na skórze warstwę ochronną.
Wady mycia twarzy bez wody? Tak samo jak niektóre z nas mogą negatywnie reagować na twardą czy chlorowaną wodę, tak inne kobiety mogą odczuwać nieprzyjemne skutki kontaktu ze składnikami kosmetyków oczyszczających. Jako że nie spłukuje się ich ze skóry wodą, niewielka ilość pozostaje na skórze. Normalnie jest to dla skory obojętne, jednak istnieją przypadki, w których te pozostałości będą wywoływać różne niepożądane reakcje (np. wypryski, uczucie pieczenia).
Czym myć twarz zamiast wody? Zobacz, jakie kosmetyki i metody służą do tego celu.
Najbardziej popularną metodą oczyszczania twarzy bez wody jest użycie płynu micelarnego lub mleczka do demakijażu. Oba te typy kosmetyków stosujesz poprzez nasączenie nimi płatka kosmetycznego i w kolejnym kroku przyłożenia wacika do skóry – aby zawarty na nim płyn rozpuścił makijaż i zabrał go ze sobą, kiedy delikatnie przesuwasz płatkiem po skórze.
Zalety tego typu oczyszczania są duże. Po pierwsze – działasz szybko i dokładnie. Patrząc na stopień „zabrudzenia” trzymanego płatka masz pewność, czy rzeczywiście usunęłaś wszystkie resztki makijażu i zanieczyszczenia. Często wymieniaj waciki i oczyszczanie zakończ w momencie, kiedy zauważysz, że ostatni użyty wacik jest już czysty – znak, że na Twojej skórze nie ma już makijażu ani niechcianych drobinek. Jeśli używasz kosmetyków wodoodpornych, sięgnij po dwufazowe kosmetyki do demakijażu, które poradzą sobie także z trwałymi produktami.
Kolejną ważną zaletą przy stosowaniu płynów micelarnych jest to, że nie zaburzają one naturalnej równowagi pH skóry. Właśnie dlatego, po oczyszczeniu skóry bez wody z użyciem płynu micelarnego, nie musisz stosować dodatkowo tonika do twarzy.
Tonik sprawdzi się jako uzupełnienie oczyszczania po zastosowaniu mleczka lub kosmetyków do oczyszczania skóry z wodą, a przykład żelów do mycia twarzy.
Krem na zimę bez wody nie tylko dla dzieci
Ostatnie dwie pozycje na mojej liście ulubionych zimowych kremów do twarzy zajmuję kremy dedykowane najmłodszym. Mają dobre składy, kosztują niewiele, więc zdecydowanie warto je przetestować na sobie. Momme, zimowy krem do zadań specjalnych to wydatek rzędu 38 zł za 50 ml. W przeciwieństwie do poprzedników, tutaj baza jest lżejsza, bo zamiast masła shea mamy olej słonecznikowy. Poza tym w zimowym kremie od Momme siedzi olej babassu, macadamia, awokado, jojoba, wosk z kwiatów mimozy i kwiatów słonecznika i dużo, dużo emolientów. Skład jest długi, ale w pełni bezpieczny, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
Aveeno Baby, barierowy krem na dzień niestety jest trudno dostępny. Czasem można go spotkać na allegro, ale najłatwiej będzie zamówić go na Amazonie. Krem kosztuje do 8 euro za 100 ml. To opcja jednocześnie budżetowa i rewelacyjna jakościowo. Tak, ten krem jest stworzony do pielęgnacji… pupy maluchów, żeby zapobiegać podrażnieniom pieluszkowym. Ale ten skład to absolutny majstersztyk również do zimowej pielęgnacji. Mamy tutaj olej mineralny (Paraffinum Liquidum), tlenek cynku, 2 emulgatory i mąkę owsianą, która uśmierza świąd, ale też świetne regeneruje i nawilża skórę. I to jest cały skład. Produkt jest tłusty, spełnia swoje zadanie śpiewająco, jednak pod makijaż nadaje się średnio. Polecam na bardzo mocny mróz lub na wypad na narty.
Co właściwie robi krem na zimę? Jaką funkcję spełnia krem na mróz?
Kremy zimowe mają za zadanie chronić skórę przed niską temperaturą. Nakładają na cerę tłustą, dość ciężką warstwę, pod którą skórze ma być przyjemnie. Biorą na siebie całe zło tego świata i jednocześnie regenerują. Nie nawilżają, a bardziej natłuszczają. Krem na zimę powinno aplikować się na twarz, szyję i skórę uszu (WAŻNE!) przed wyjściem na zewnątrz i… zmyć jak najszybciej po powrocie do domu. Najlepiej, gdybyś zrezygnowała z makijażu, bo na kremach na zimę bez wody ten makijaż trzyma się zdecydowanie mniej spektakularnie.
Generalna zasada dobrego kremu na mróz to: im zimniej na zewnątrz, tym tłustszy krem. Dlatego jeśli będzie nas w końcu czekała ta co roku zapowiadana zima stulecia, sięgnijcie po tłuściochy. I zmywajcie je po powrocie do domu. Bo ochrona przed mrozem jest ważna, ale tłuste kremy wyjątkowo lubią zbierać na siebie zanieczyszczenia. I niemądrym będzie paradowanie z nimi od rana do wieczora.
U nas zapłacisz kartą