Krem ziołowy jako alternatywa dla botoksu - Odkryj naturalną pielęgnację twarzy

Recenzje 1

  • Od najwyższej oceny
  • Od najniższej oceny
  • Sortowanie domyślne
  • Od najstarszych

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 7

4 / 5

5 listopada 2019, o 20:09

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Inna drogeria

Skuteczny ale ten zapach.

Krem wybielający kupiłam w sklepie z kosmetykami naturalnymi. Byłam pozytywnie nastawiona do tej marki po bardzo dobrych właściwościach kremu na wypryski, który ratuje skórę mojego nastolatka. Krem był mi potrzebny do walki z przebarwieniami po lecie. Nie były to duże plamy ale kilka na czole się znalazło.
Kosmetyk składa się z dwóch produktów wzajemnie się uzupełniających. Pierwszy to płyn w pojemniku z atomizerem. Nie ma on jak dla mnie zapachu i przypomina tonik. Płynem należy spryskać twarz, stanowi on aktywator dla kolejnej części kosmetyku - kremu. Ten jest zamknięty w pojemniku z pompką, ma postać lekkiego kremu barwy toffi. Długo nie mogłam skojarzyć czym mi pachnie (chociaż słowo pachnie nie jest tu adekwatne). W końcu skojarzyłam: zapach startych ziemniaków na placki. nie żartuję! Dla mnie pachnie tak właśnie i nie jest to najprzyjemniejsze.
Kiedy przyzwyczaimy się do tego zapachu to rozprowadzanie jest bardzo dobre, po kilku ruchach krem staje się białawy i trzeba go dobrze wmasować. Pozostawia białawą warstewkę.
Przez kilkanaście dni nic się nie zmieniało ale po około dwóch tygodniach regularnego stosowania zauważyłam ujednolicenie kolorytu skóry.Przebarwienia jak na razie pozostały ale stały się mniej widoczne, przygaszone, nie odróżniały się już tak mocno na twarzy.
Krem ujednolicił kolor skóry, wyrównał trochę pigmentację i cenowo nie ma tragedii. Polecam, tylko nie dla osób wrażliwych na takie naturalne zapachy.

Spilantol – co to za składnik?

Spilantol jest amidem kwasu tłuszczowego pozyskiwanym z rośliny Acmella oleracea, znanej też jako Jambu lub paracress, a w rodzimym wydaniu jako jeżówka elektryczna, rzadziej znieczulecznik. Została odkryta w 1975 roku w Peru przez doktor dr Francoise Barbirę Freedman z Uniwersytetu Cambridge i początkowo stosowano ją jako naturalny środek łagodzący ból. Dr Friedman podawała go głównie dzieciom, którym rosły zęby, stąd często jeżówka jest określana jako „toothache plant”, czyli „roślina od bólu zęba”. To właśnie przemysł farmaceutyczny jako pierwszy wykorzystał spilantol do produkcji preparatów znieczulających i łagodzących ból. Do dziś składnik ten jest często obecny w płynach do płukania ust czy pastach do zębów. Ale to nie wszystkie jego zalety.

Okazuje się, że Acmella oleracea, oprócz właściwości łagodzących i przeciwbólowych, ma również silne właściwości przeciwstarzeniowe. Spilantol działa antyseptycznie, zmniejszając ryzyko infekcji i stanów zapalnych. Najlepsze jest jednak to, że stosowany zewnętrznie znacznie zmniejsza napięcie mięśni, przyczyniając się do redukcji zmarszczek mimicznych. Brzmi znajomo? No cóż, nic dziwnego, że ekstrakt z Acmelli okrzyknięto z miejsca „roślinnym botoksem” lub „botaniczną alternatywą dla botoksu”. Czy faktycznie nią jest?

Spilantol – gdzie go znaleźć?

Roślinny botoks coraz częściej można znaleźć w składach kosmetyków przeciwstarzeniowych, w dodatku nie tylko w roli dodatkowego wsparcia, ale głównego gracza. Spilantol wykorzystuje się również w zabiegach odmładzających (np. Spilantol Mimical Effect od Yonelle). To połączenie spilantolu z peptydem HX-8 umieszczone w trójwymiarowej gąbce molekularnej. Oprócz działania rozluźniającego napięcie mięśni mimicznych, działa też wypełniająco na istniejące zmarszczki. Dzięki temu wygładza powierzchnię skóry, uelastycznia ją i nawilża.

1 / 6 D'Alchemy - krem do pielęgnacji szyi i dekoltu

2 / 6 Farma - eliksir do twarzy z ziołowym botoksem

3 / 6 Be Organic - krem do twarzy Ziołowy Botoks

4 / 6 Sunday Riley - krem pod oczy Auto Correct

5 / 6 Biotulin - krem do twarzy ze spilantolem

Cechy produktu

  • Allantoin,
  • BHT,
  • Benzyl Alcohol,
  • C12-15 Alkyl Benzoate,
  • Cetearyl Alcohol,
  • Cetyl Alcohol,
  • Dehydroacetic Acid,
  • Glycerin,
  • Glyceryl Stearate,
  • Mandelic Acid,
  • Palmitic Acid,
  • Panthenol,
  • Retinyl Palmitate,
  • Stearic Acid,
  • Tocopheryl Acetate

Infusion of herbs, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Glycerin, Papaver Somniferum (Poppy) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Linolenic Acid/Oleic Acid/Linoleic Acid/Palmitic Acid/Stearic Acid/BHT, Tocopheryl Acetate, Ceteareth-18, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Allantoin, Panthenol, Retinyl Palmitate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Mandelic Acid,

Popularność naturalnych substancji aktywnych pochodzących ze świata roślin jest coraz większa i pokazuje, jak bardzo zależy nam na powrocie do natury i czerpania z jej cennych zasobów, tak jak to robiono przez tysiące lat.

Czytaj dalej...

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

Krem do cery suchej to kosmetyk, który oprócz podstawowych funkcji, o których już wspomnieliśmy ochrona UV na dzień oraz regeneracja na noc , został tak sformułowany, aby odpowiadać na wyjątkowe potrzeby tego typu skóry.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...