Krem ziołowy jako alternatywa dla botoksu - Odkryj naturalną pielęgnację twarzy
Spilantol – gdzie go znaleźć?
Roślinny botoks coraz częściej można znaleźć w składach kosmetyków przeciwstarzeniowych, w dodatku nie tylko w roli dodatkowego wsparcia, ale głównego gracza. Spilantol wykorzystuje się również w zabiegach odmładzających (np. Spilantol Mimical Effect od Yonelle). To połączenie spilantolu z peptydem HX-8 umieszczone w trójwymiarowej gąbce molekularnej. Oprócz działania rozluźniającego napięcie mięśni mimicznych, działa też wypełniająco na istniejące zmarszczki. Dzięki temu wygładza powierzchnię skóry, uelastycznia ją i nawilża.
1 / 6 D'Alchemy - krem do pielęgnacji szyi i dekoltu
2 / 6 Farma - eliksir do twarzy z ziołowym botoksem
3 / 6 Be Organic - krem do twarzy Ziołowy Botoks
4 / 6 Sunday Riley - krem pod oczy Auto Correct
5 / 6 Biotulin - krem do twarzy ze spilantolem
Be Organic, Krem do twarzy `Ziołowy botoks`
Dodawaj swoje kosmetyki do ulubionych, dzięki czemu łatwo je znajdziesz, posortujesz i zaplanujesz zakupy.
Recenzje 1
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 0
Napisanych recenzji: 7
4 / 5
5 listopada 2019, o 20:09
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania
Kupiony w: Inna drogeria
Skuteczny ale ten zapach.
Krem wybielający kupiłam w sklepie z kosmetykami naturalnymi. Byłam pozytywnie nastawiona do tej marki po bardzo dobrych właściwościach kremu na wypryski, który ratuje skórę mojego nastolatka. Krem był mi potrzebny do walki z przebarwieniami po lecie. Nie były to duże plamy ale kilka na czole się znalazło.
Kosmetyk składa się z dwóch produktów wzajemnie się uzupełniających. Pierwszy to płyn w pojemniku z atomizerem. Nie ma on jak dla mnie zapachu i przypomina tonik. Płynem należy spryskać twarz, stanowi on aktywator dla kolejnej części kosmetyku - kremu. Ten jest zamknięty w pojemniku z pompką, ma postać lekkiego kremu barwy toffi. Długo nie mogłam skojarzyć czym mi pachnie (chociaż słowo pachnie nie jest tu adekwatne). W końcu skojarzyłam: zapach startych ziemniaków na placki. nie żartuję! Dla mnie pachnie tak właśnie i nie jest to najprzyjemniejsze.
Kiedy przyzwyczaimy się do tego zapachu to rozprowadzanie jest bardzo dobre, po kilku ruchach krem staje się białawy i trzeba go dobrze wmasować. Pozostawia białawą warstewkę.
Przez kilkanaście dni nic się nie zmieniało ale po około dwóch tygodniach regularnego stosowania zauważyłam ujednolicenie kolorytu skóry.Przebarwienia jak na razie pozostały ale stały się mniej widoczne, przygaszone, nie odróżniały się już tak mocno na twarzy.
Krem ujednolicił kolor skóry, wyrównał trochę pigmentację i cenowo nie ma tragedii. Polecam, tylko nie dla osób wrażliwych na takie naturalne zapachy.
U nas zapłacisz kartą