Opinie na temat mikrodermabrazji Mary Kay

Cudowny Zestaw Time Wise i Płyn Nawilżająco-Odświeżający Mary Kay oraz moja opinia o nich

Co jest w tych kosmetykach? Możecie o to zapytać, ale ja niestety teraz nie mogę stwierdzić, bo pudełek już nie mam, a składu nie da się znaleźć w oczywisty sposób w internecie. To w zasadzie powszechna praktyka wśród takich marek, dla mnie frustrująca. Od razu nasuwa mi się pytanie, czy mają coś do ukrycia.

Co do składów jestem pewna jednego - emulsja myjąca ma na drugim lub trzecim miejscu betainę kokamidopropylową, co czyni ją dość mocnym myjadłem - prawie na poziomie zwykłego żelu do twarzy. Krem na noc ma wysoko silikon, który niestety mi nie służy, a wszystkie sera nakładane pod niego są jakby neutralizowane przez to i dosłownie znikają. Brak nawilżenia!

Krem na dzień (stosowałam ten bez filtra, a teraz mam też ten z filtrem, bo przez pomyłkę dostałam ten pierwszy, a później wymieniłam) i on nie był taki zły. W samym wrażeniu "dotykowym" oba dość dobrze się rozprowadzały. Makijaż też raczej OK się na nich trzymał, ale nie maluję się zbyt często, ani nie mam problemów z utrzymywaniem na co dzień. Tak jak wiecie, na kremie do twarzy.

Krem z filtrem zostawia biały nalot (z filtra, to dość normalne) na dość długo, ale oprócz tego nie różni się wiele od zwykłego filtra. Niestety ani w kontekście nawilżania, ani świecenia. Przed urlopem kupiłam 50-tkę z SunOzon (polecam naprawdę) i 50 ml kosztowało mnie o wieeeele mniej niż 48g Mary Kay. Nie sądzę, że kosztował 4 czy 5 zł, jak to pokazują teraz na stronie, ale nawet gdyby kosztował 15, to mogłabym kupić 9 za jeden z MK. A ochrona o wiele wyższa.

Podsumowanie

Mikrodermabrazja w domu? czemu nie! pielęgnacja skóry wchodzi na nowy poziom! do dyspozycji mamy przecież kosmetyki do tego przeznaczone oraz urządzenia, dzięki którym usuwanie martwego naskórka odbędzie się na jeszcze głębszych warstwach naszej skóry, co zaowocuje jeszcze lepszymi efektami.

Domowa mikrodermabrazja to szansa na zaoszczędzenie dość dużej kwoty pieniędzy, bo zabiegi w profesjonalnych salonach kosmetycznych jak pisałam, są dość drogie.

Zakładając miesięczną sesję i powiedzmy 4 zabiegi mikrodermabrazji, to wydatek minimum 500-600 zł (chodzi tylko o twarz), a za tę kwotę jesteś w stanie kupić urządzenie do domowej mikrodermabrazji z nieco wyższej półki (najtańsze wersje zaczynają się już od 200 zł).

Posiadanie swojego własnego sprzętu do mikrodermabrazji jest więc bardziej opłacalnym rozwiązaniem, bo już po miesięcznej sesji zwrócą Ci się koszty jego zakupu, a należy jeszcze wspomnieć, że sprzęt przecież posłuży Ci kilka lat, kalkulacja jest więc prosta.

Jeśli zamierzasz poddawać swoją skórę systematycznemu złuszczaniu martwego naskórka, by utrzymać jej zdrowy i promienny wygląd, to zakup tego gadżetu będzie z perspektywy czasu bardzo opłacalnym posunięciem.

Przy wyborze danego modelu zwróciłabym uwagę na ilość końcówek oraz zakres regulowania mocy ssącej, który pozwoli Ci idealnie dostosować potencjał urządzenia do typu i grubości Twojej skóry.

Mary Kay – co to za firma?

Mary Kay jest powszechnie kojarzona z wyjątkowym modelem sprzedaży, w którym niezależni konsultanci oferują produkty bezpośrednio klientom. Ta metoda sprzedaży umożliwiła firmie zdobycie globalnego zasięgu i stworzenie unikalnej kultury korporacyjnej. Jednakże, ten model biznesowy także wywołał pewne kontrowersje i debaty.

Mary Kay Ash założyła firmę z myślą o promowaniu nie tylko produktów kosmetycznych, ale także oferowania kobietom możliwości finansowej niezależności. To podejście przyciągnęło wielu niezależnych konsultantów, którzy byli zmotywowani zarówno pasją do produktów, jak i możliwością zarobku.

Warto zaznaczyć, że Mary Kay nie jest pozbawiona kontrowersji, zwłaszcza jeśli chodzi o niektóre praktyki marketingowe i rywalizację między konsultantami. Niemniej jednak, firma pozostaje jednym z czołowych graczy w branży kosmetycznej i nadal przyciąga zarówno klientów, jak i osoby chcące prowadzić własny biznes.

Nawilżająca Emulsja przedłużająca Młodość z Filtrem SPF 30 MK MEN Mary Kay

Zapewnia ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UVA/UVB, które przyśpiesza proces starzenia się skóry. Zapobiega uszkodzeniom skóry, nierównemu kolorytowi i powstawaniu piegów. Lekka, łatwo wchłaniająca się emulsja nawilża i chroni skórę, pomagając jej odzyskać młodzieńczy wygląd. Zapobiega oparzeniom słonecznym. Wydłuża bezpieczny czas przebywania na słońcu. Emulsja szybko się wchłania, pozostawiając skórę odświeżoną, bez uczucia lepkości i tłustej warstwy.

Skład (kluczowe składniki)

  • Filtry przeciwsłoneczne – zabezpieczają skórę przed szkodliwym działaniem promieni UVA/UVB.
  • Tokoferol – witamina E, zabezpiecza skórę przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych, zmniejszających podrażnienia. Wspomaga działanie filtrów słonecznych.
  • Skwalen – tworzy na powierzchni skóry warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody.
  • Pantenol – reguluje stopień nawilżenia skóry. Nadaje skórze gładkość.
  • Allantonina – odnawia uszkodzony naskórek, działa kojąco, zmniejsza uczucie pieczenia i zaczerwienienia. Nawilża i wygładza skórę.

Moja Opinia

Znacie kosmetyki Mary Kay ? Macie jakieś swoje ulubione? Podzielcie się ze mną swoimi ulubieńcami lub produktami które do gustu Wam nie przydały, ale uzasadnijcie swoją ocenę nie piszcie “nie. bo nie”, bo taka opinia nikomu nie pomoże.

Nocny Krem Zmiękczający Skórę Mary Kay

Pomaga utrzymać naturalne nawilżenie skóry twarzy i przywraca wilgoć w wysuszonych jej partiach. Idealnie nadaje się do skóry przesuszonej, spierzchniętej i popękanej. Doskonały zarówno na twarz jak i na wszystkie problematyczne części ciała. Nawilża przesuszone partie skóry i zmiękcza zgrubienie naskórka, likwidując nadmierną suchość i szorstkość. Zmniejsza skłonność do nadmiernego rogowacenia i pękania skóry na dłoniach, kolanach, łokciach. Zmiękcza zrogowaciały naskórek. Idealny jako kuracja nawilżająca na noc dla bardzo suchej skóry. Łagodzi skutki oparzeń. Działa ochronnie na skórę.

Skład (kluczowe składniki)

  • Wazelina – tworzy na powierzchni barierę okluzyjną zabezpieczającą skórę przed nadmiernym odparowaniem wody, jak również niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Środek zmiękczający. Pełni rolę tarczy ochronnej na powierzchni skóry i pomaga zmniejszyć utratę wilgoci.
  • Olej mineralny – wytwarza na powierzchni skóry barierę okluzyjną zabezpieczającą ją przed nadmiernym odparowaniem wody, jak również niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Uwodornione glicerydy oleju sojowego – Mieszanina naturalnych środków zmiękczających, która działa jako środek nawilżający i regulator stanu nawilżenia skóry.
  • Wosk pszczeli – naturalny wosk pozyskiwany z pszczelich plastrów miodu. Działa jak emulsja – zmiękcza wszelkie zgrubienia naskórka i nadaje skórze miękkość.
    Idealny dla dzieci, dla atopowej skóry, dla osoby z łuszczycą, na podrażnioną buzię, na przesuszoną buzię, na zimę dla całej rodziny.

Moja opinia

Deklaracja producenta jest jak najbardziej zgodna z tym co zaobserwowałam u siebie. Krem jest gęsty,tłusty przezroczysty, przypomina wazelinę w konsystencji. Dość trudny do rozprowadzenia, ale po ogrzaniu go w dłoniach jego konsystencja trochę się rozrzedza. Dobrze sprawdza się do niewielkich partii skóry (dłonie, usta, policzki, łokcie, stopy), nie wyobrażam sobie posmarowania nim (przy tej konsystencji) całego ciała, ale do tego też nie został stworzony, więc się nie czepiam ,). Produkt posiada pudrowy zapach mi on średnio odpowiada, ale przecież nie o zapach tu chodzi.

Dobrze sprawdza się do niewielkich partii skóry dłonie, usta, policzki, łokcie, stopy , nie wyobrażam sobie posmarowania nim przy tej konsystencji całego ciała, ale do tego też nie został stworzony, więc się nie czepiam ;.

Czytaj dalej...

Cena, około 40 zł, zdaje się być całkowicie przystępna, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego wydajność - mimo regularnego stosowania przez drugi miesiąc, wciąż mam wrażenie, że to opakowanie nie skończy się nigdy.

Czytaj dalej...

Wiele osób chwali produkty za ich wydajność, jakość oraz szeroki wybór dostępnych opcji kolorystycznych natomiast negatywne opinie również są normalnością i odnoszą się do działania marketingowego i struktury sprzedaży.

Czytaj dalej...

Kiedy skończył mi się rewelacyjny kremik pod oczy Cicacrem Loreal , postanowiłam sięgnąć po Nivea Q10 , bardzo lubię te składniki w pielęgnacji ciała więc pomyślałam że pewnie sprawdzą się też w pielęgnacji skóry pod oczami.

Czytaj dalej...