Mokosh - piękny blask i pielęgnacja - Brązujący balsam do ciała i twarzy

Nawilżający balsam do ciała Żurawina 180 ml

Odżywczo-ujędrniający balsam stworzony na bazie naturalnych olei i ekstraktów roślinnych o słodkim i apetycznym aromacie żurawiny. Zawiera dużo drogocennych olei, takich jak: olej arganowy znany ze swoich właściwości odmładzających, czy olej jojoba, który doskonale odnawia płaszcz hydrolipidowy. Obecny w składzie olej żurawinowy ma działanie przeciwrodnikowe, regenerujące i wygładzające. Balsam został wzbogacony ekstraktem z wąkrotki azjatyckiej, wykazującej intensywne działanie łagodzące, ujędrniające i nawilżające oraz ksylitolem, który utrzymuje odpowiednie stężenie kwasu hialuronowego w skórze.

Niewielką ilość balsamu wmasuj okrężnymi ruchami w skórę ciała i twarzy. Stosuj 1-2 razy dziennie.

•Składnik kompozycji zapachowej
••Surowiec pochodzenia roślinnego
•••Zatwierdzony przez organizacje certyfikujące kosmetyki naturalne

Balsam brązujący efekty

Trwałe efekty stosowania balsamu brązującego nie przychodzą z dnia na dzień, najczęściej (w zależności od marki i rodzaju balsamu), efekty pojawiają się stopniowo na przełomie kilku dni.

Owszem, już po pierwszym posmarowaniu skóry balsamem brązującym, skóra delikatnie zmieni odcień, jednak aby uzyskać pełne efekty i jakąś trwałość opalenizny, należy skórę smarować co najmniej kilka razy. Jeśli natomiast zależy Ci na szybkich efektach opalenizny, lepiej zastosować typowy do takich zadań samoopalacz!

Wg mnie balsamy brązujące mają przewagę nad samoopalaczami, bo:

  • powodują mniejsze ryzyko wystąpienia smug i zacieków,
  • stosując łagodny balsam brązujący, nie przesadzisz z odcieniem opalenizny (pomarańczowa opalenizna),
  • stopniowe, nie rzucające się w oczy znajomych i przyjaciół nabieranie opalenizny.

Opis produktu

Mokosh Pomarańcza z cynamonem - brązujący balsam do ciała i twarzy

Odżywczy i nawilżający balsam o orientalnym zapachu pomarańczy z cynamonem, w naturalny sposób nadający skórze piękny odcień opalenizny. Bogactwo naturalnych olei: z baobabu słonecznikowego, z marchewki zapobiega wysuszeniu skóry, wosk z borówki silnie nawilża, zaś macerat z kwiatów gorzkiej pomarańczy rewitalizuje i łagodzi podrażnienia. Balsam zawiera łagodzący aloes oraz działającą antyoksydacyjnie witaminę E. Dodatkowo został wzbogacony o innowacyjny składnik pochodzenia naturalnego „MelanoBronze” z ekstraktem z niepokalanka
pospolitego, który zwiększa naturalną pigmentację skóry poprzez stymulację produkcji melaniny w melanocytach. Dzięki temu skóra staje się ciemniejsza w taki sam sposób, jak podczas zażywania kąpieli słonecznej, jednak bez konieczności narażania jej na promieniowanie UV.

  • ekstrakt z niepokalanka pospolitego
  • macerat z kwiatów gorzkiej pomarańczy
  • olej z baobabu słonecznikowego
  • rewitalizuje i łagodzi podrażnienia
  • stymuluje produkcję melaniny
  • zwiększa naturalną pigmentację skóry

Przyznam, że spora ilość negatywnych głosów mnie mocno zaskoczyła, bo ja z kolei bardzo polubiłam ten krem i wielu rzeczy - które były najbardziej krytykowane - nie zauważyłam ani nie oceniam jako złe.

Czytaj dalej...

Składniki aktywne olej z pestek malin, soki owocowe z jabłek i brzoskwiń, ekstrakt z korzenia żeń-szenia, kwas hialuronowy, olej arganowy, olej z wiesiołka, ekstrakty z nasion zbóż pszenicy i jęczmienia , olej z korzenia marchwi.

Czytaj dalej...

Taki wiecie, idealny krem na czas jesienno-zimowy, gdy nasza skóra potrzebuje odżywczego kopa Wiedziałam, że na wakacjach moja skóra będzie narażona na wiele szkodliwych czynników, więc głownie dlatego zdecydowałam się zabrać krem ze sobą, jako swoiste SOS po godzinach spędzonych na słońcu.

Czytaj dalej...

- wygładza i poprawia elastyczność skóry, - działa przeciwzmarszczkowo, liftingująco i zmniejsza widoczność cieni pod oczami, - regeneruje, odżywia i wzmacnia cienką skórę wokół oczu, - dobrze się wchłania i intensywnie nawilża.

Czytaj dalej...

Przyznam, że spora ilość negatywnych głosów mnie mocno zaskoczyła, bo ja z kolei bardzo polubiłam ten krem i wielu rzeczy - które były najbardziej krytykowane - nie zauważyłam ani nie oceniam jako złe.

Czytaj dalej...