Opinie na temat kremu do twarzy z maliną Mokosh
Więcej światła
Multikorygujące Serum do Twarzy Mokosh ma w składzie egzosomy, peptydy i witaminę C. Opakowane jest w niewielką szklaną fiolkę z pipetą, która umożliwia aplikację odpowiedniej ilości produktu. Jego formuła działa na sześć głównych oznak starzenia się skóry: przywraca jej długotrwałe nawilżenie, ujędrnia, zmniejsza głębokość i długość zmarszczek, modeluje kontur twarzy, redukuje widoczność porów, rozświetla i rozjaśnia naskórek.
Brzmi dość obiecująco. Zaczynam więc stosowanie kosmetyku po wieczornym demakijażu i oczyszczeniu twarzy. Bardzo lekkie białe serum wchłania się niemal błyskawicznie, nie pozostawiając lepkiej ani tłustej warstwy. I – co zaskakuje już na początku – ma bardzo intensywny aromat róży damasceńskiej, którego z początku obawiałam się ze względu na wrażliwość mojej skóry. Kosmetyk można nakładać zarówno na noc, jak i na dzień lub sięgać po niego dwa razy dziennie.
Po aplikacji kilku kropli serum na twarz, szyję i dekolt obserwuję momentalną różnicę w wyglądzie naskórka. Staje się aksamitnie gładki w dotyku, a jego odcień jaśniejszy i rozświetlony. Ten efekt wynika z formuły, do której użyto m.in. stabilnej witaminy C w formie Ascorbyl Tetraisopalmitate. Ma ona ponadprzeciętne zdolności przenikania w głąb skóry, gdzie stymuluje w fibroblastach produkcję włókien podporowych: kolagenu i elastyny.
Natomiast pierwszym widocznym i namacalnym efektem stosowania serum Mokosh jest zmiana kolorytu cery. Kosmetyk rozjaśnia naskórek, więc sprawdzi się przy nierównomiernym pigmencie i przebarwieniach. Po nałożeniu na twarz, szyję i dekolt serum działa niemal jak baza rozświetlająca. Warto zatem stosować je o poranku, pod makijaż albo dwa razy dziennie. Zawartość stabilnej formy witaminy C działa antyoksydacyjnie, dodatkowo chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, np. zanieczyszczeń pochodzących z powietrza czy promieniowania.
Serum z egzosomami roślinnymi w pielęgnacji cery dojrzałej
Egzosomy – mikroskopijne pęcherzyki pochodzące z komórek macierzystych – stają się pielęgnacyjną gwiazdą. Nie bez powodu. To nośniki informacji genetycznej i substancji bioaktywnych, takich jak białka czy lipidy, które wykazują nieprzeciętne zdolności do stymulowania procesów regeneracyjnych w skórze, ochrony przed czynnikami zewnętrznymi i do redukcji zmarszczek. Jak działa Multikorygujące Serum do Twarzy Mokosh z egzosomami roślinnymi?
O egzosomach po raz pierwszy zrobiło się głośno kilka lat temu w kontekście dermatologii i medycyny estetycznej oraz zabiegów odmładzających przeprowadzanych z wykorzystaniem tego składnika. Mikropęcherzyki o wyjątkowym działaniu wywodzące się z komórek macierzystych w organizmie człowieka wywoływały dyskusje ze względu na sposób ich pozyskiwania. W medycynie sięga się po egzosomy autologiczne pochodzące od samego pacjenta.
Z kolei w pielęgnacji dostępne są obecnie także alternatywne egzosomy pochodzące z roślin. W przypadku serum marki Mokosh – z wąkrotki azjatyckiej, która od wielu sezonów robi karierę jako składnik kosmetyczny ze względu na wyjątkowe właściwości kojące i przeciwzapalne. Oprócz tego serum zawiera także egzosomy z komórek macierzystych róży damasceńskiej o wieloletniej tradycji w ujędrnianiu i wygładzaniu skóry. Mówisz: Multikorygujące Serum do Twarzy Mokosh, myślisz: odmłodzenie i odnowienie. Jak sprawdza się ten kosmetyk na 40-letniej skórze twarzy, szyi i dekoltu?
Składniki
Aqua Sorbitan Olivate Propanediol Soium Hyaluronate Pyrus Malus (Apple) Juice Prunus Persica (Peach) Juice Triticum Vulgare (Wheat) Seed Extract Hordeum Vulgare Seed Extract Panax Ginseng Root Extract Caucus Carota Sativa (Carrot Tissue) Oil Squalane Coco-Caprylate Caprate Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil Glucosyl Ceramide Glycerin Tocopherol Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil Cellulose Glyceryl Caprylate Glyceryl Undecylenate Parfum Dehydroacetic Acid Glyceryl stearate Pentylene Glycol Benzyl Alcohol Argania Spinosa Kernel Oil Cetearyl alcohol Glyceryl Stearate Citrate Cetearyl Olivate Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil Oenothera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil
Recenzje 59
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 4
Napisanych recenzji: 826
5 / 5
26 kwietnia 2024, o 18:10
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Inna drogeria
Skóra piękna i miękka
Mam skórę raczej suchą, ten krem bardzo szybko się wchłania, nie klei się, nie uczula, nie podrażnia. Krem zawiera oleje roślinne, kwasy owocowe, wyciąg z żeń-szenia, kwas hialuronowy. Stosuję ten krem gdy idę spać, rano moja skóra jest bardzo miękka i miła w dotyku, bardzo wydajny. Moja skóra jest odprężona, wygląda zdrowo, zapach piękny.
Dodanych produktów: 0
Napisanych recenzji: 48
5 / 5 HIT!
26 kwietnia 2024, o 17:54
Używa produktu od: rok lub dłużej
Wykorzystała: kilka opakowań
Kupiony w: W serwisie aukcyjnym
Niezastąpiony
Krem mokosh malina kupiłam kilka lat temu w małej pojemności na stronie empik i był to mój pierwszy produkt tej firmy.
Słyszałam o ich kosmetykach bardzo dużo pozytywnych opinii ale obawiałam się, że może być to zachwyt głównie z powodu "kosmetyku z wyższej półki". Postanowiłam sprawdzić to na własnej skórze kupując mniejszą pojemność za bardziej (dla mnie w tamtym czasie) przystępną cenę.
Tuż po otworzeniu słoiczka pierwszy zachwyt wzbudził we mnie zapach. Piękny, naturalny absolutnie nie chemiczny. Krem pachniał jak pędy malin ucięte na polu. Spodziewałam się czegoś bardziej chemiczno-malinowego jak typowe balsamy do ust.
Krem jest biały, gesty i dość treściwy w odczuciu. Pięknie rozsmarowuje się na skórze nawet przy małej ilości produktu. Absolutnie nie bieli twarzy ale pozostawia ją mieciutką i w odczuciu głęboko nawilżoną.
Krem kupiłam w okresie zimowym jako ratunek na przesuszoną mrozem i ogrzewaniem skórę twarzy. Mimo tak ciężkiego okresu radził sobie genialnie i w kilka dni problem suchych skórek zniknął i już nigdy nie powrócił.
Mimo małej pojemności krem starczył mi na bardzo długo. Jest moim ulubieńcem na zimę i od tego czasu zawsze w listopadzie kupuje duży słoiczek. Próbowałam "zdradzić" krem z produktami innych firm a nawet innymi wersjami kremów mokosh (np sezonowa żurawina). Moim zdaniem żadnemu nie udało się pokonać mojego ulubieńca.
Krem mokosh malina jest moim niezaprzeczalnym ulubieńcem i będę do niego wracać rok w rok.
U nas zapłacisz kartą