Opinie o Regenerującym Kremie do Twarzy Mokosh Anti Pollution z Maliną

Recenzje 59

  • Od najwyższej oceny
  • Od najniższej oceny
  • Sortowanie domyślne
  • Od najstarszych

Dodanych produktów: 4

Napisanych recenzji: 826

5 / 5

26 kwietnia 2024, o 18:10

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Inna drogeria

Skóra piękna i miękka

Mam skórę raczej suchą, ten krem bardzo szybko się wchłania, nie klei się, nie uczula, nie podrażnia. Krem zawiera oleje roślinne, kwasy owocowe, wyciąg z żeń-szenia, kwas hialuronowy. Stosuję ten krem gdy idę spać, rano moja skóra jest bardzo miękka i miła w dotyku, bardzo wydajny. Moja skóra jest odprężona, wygląda zdrowo, zapach piękny.

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 48

5 / 5 HIT!

26 kwietnia 2024, o 17:54

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Kupiony w: W serwisie aukcyjnym

Niezastąpiony

Krem mokosh malina kupiłam kilka lat temu w małej pojemności na stronie empik i był to mój pierwszy produkt tej firmy.
Słyszałam o ich kosmetykach bardzo dużo pozytywnych opinii ale obawiałam się, że może być to zachwyt głównie z powodu "kosmetyku z wyższej półki". Postanowiłam sprawdzić to na własnej skórze kupując mniejszą pojemność za bardziej (dla mnie w tamtym czasie) przystępną cenę.
Tuż po otworzeniu słoiczka pierwszy zachwyt wzbudził we mnie zapach. Piękny, naturalny absolutnie nie chemiczny. Krem pachniał jak pędy malin ucięte na polu. Spodziewałam się czegoś bardziej chemiczno-malinowego jak typowe balsamy do ust.
Krem jest biały, gesty i dość treściwy w odczuciu. Pięknie rozsmarowuje się na skórze nawet przy małej ilości produktu. Absolutnie nie bieli twarzy ale pozostawia ją mieciutką i w odczuciu głęboko nawilżoną.
Krem kupiłam w okresie zimowym jako ratunek na przesuszoną mrozem i ogrzewaniem skórę twarzy. Mimo tak ciężkiego okresu radził sobie genialnie i w kilka dni problem suchych skórek zniknął i już nigdy nie powrócił.
Mimo małej pojemności krem starczył mi na bardzo długo. Jest moim ulubieńcem na zimę i od tego czasu zawsze w listopadzie kupuje duży słoiczek. Próbowałam "zdradzić" krem z produktami innych firm a nawet innymi wersjami kremów mokosh (np sezonowa żurawina). Moim zdaniem żadnemu nie udało się pokonać mojego ulubieńca.
Krem mokosh malina jest moim niezaprzeczalnym ulubieńcem i będę do niego wracać rok w rok.

Zobacz oferty

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Połączenie nowoczesności i tradycji

Kosmetyki firmy Mokosh to przede wszystkim kompozycje tradycyjnych składników naturalnego pochodzenia, które powstały dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii i badań. Sięganie przez producentów po wysokiej jakości surowce, dbałość o detale oraz skuteczność kosmetyków sprawiły, że marka odpowiada nawet najbardziej wymagającym Klientkom.

Bogate w składniki kremy oraz wolne od chemicznych substancji balsamy działają przede wszystkim odżywczo i kojąco. Świadomość marki, docenianie tradycyjnych składników oraz korzystanie z zaawansowanych technik produkcyjnych sprawiają, że produkty będą odpowiednie dla niemal każdego typu skóry. W ofercie posiadamy także kremy do twarzy, samoopalacze i zestawy Mokosh, które doskonale sprawdzą się na prezent. Sprawdź ofertę naszego sklepu i zakochaj się w marce Mokosh!

Możesz zamówić produkty w wygodny dla Ciebie sposób Kurierem 12,99zł Kurierem za pobraniem 16,99zł Do wybranego Paczkomatu InPost 12,99zł Do wybranego automatu Orlen Paczki przy zakupach za minimum 49,99zł darmowa dostawa.

Czytaj dalej...

Składniki aktywne olej z pestek malin, soki owocowe z jabłek i brzoskwiń, ekstrakt z korzenia żeń-szenia, kwas hialuronowy, olej arganowy, olej z wiesiołka, ekstrakty z nasion zbóż pszenicy i jęczmienia , olej z korzenia marchwi.

Czytaj dalej...

Taki wiecie, idealny krem na czas jesienno-zimowy, gdy nasza skóra potrzebuje odżywczego kopa Wiedziałam, że na wakacjach moja skóra będzie narażona na wiele szkodliwych czynników, więc głownie dlatego zdecydowałam się zabrać krem ze sobą, jako swoiste SOS po godzinach spędzonych na słońcu.

Czytaj dalej...

jest coś takiego w tym kremie, że nawet jak po jakimś czasie używania uznaję, że meh, nic nie robi i go odstawiam to najdalej po kilku tygodniach znowu do niego wracam i znowu zachwycam się tym, jak wygląda pod moimi oczami.

Czytaj dalej...

Przyznam, że spora ilość negatywnych głosów mnie mocno zaskoczyła, bo ja z kolei bardzo polubiłam ten krem i wielu rzeczy - które były najbardziej krytykowane - nie zauważyłam ani nie oceniam jako złe.

Czytaj dalej...