Mustela Bébé - Odżywczo-Ochronny Krem Do Twarzy z Cold Cream
Recenzje 41
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 337
Napisanych recenzji: 1187
3 / 5
20 czerwca 2024, o 15:38
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria Hebe
zużyłam, nie wrócę
Cała linia Ginseng Berry bardzo mnie interesowała już od lat. W końcu zdecydowałam się na zakup, zaczęłam od kremu i . jakoś mnie nie porwał.
W pielęgnacji stawiam przede wszystkim na nawodnienie mojej odwodnionej cery, ale też inwestuję w preparaty, które pozwolą mi zachować dłużej młodość mojej 40letniej cery. Jak na razie idzie mi to dobrze, skromnie rzecz ujmując.
- OPAKOWANIE: krem znajduje się w tekturowym pudełku w kolorze odpowiadającym szklanemu, solidnemu słoikowi, który chowa sam krem. Szata graficzna jest minimalistyczna, dla mojego oka to bajka. Do tego ten krwisty kolor. naprawdę słoik cieszy oko.
- KONSYSTENCJA: krem posiada bogatszą formułę, ale nie obciąża cery, gładko i przyjemnie sunie po skórze i dobrze się wchłania.
- ZAPACH: nie należy do udanych, przyznaje, jest sztucznie cytrusowy, ale nie drażnił mnie szczególnie, na szczęście nie był trwały
- DZIAŁANIE: powiem szczerze, że krem jest dla mnie kosmetykiem neutralnym. Nie zdziałał nic szczególnego. Po kremie mogłabym spodziewać się podbicia mojej rutyny pielęgnacyjnej, ale po zużyciu całego opakowania, przez te kilka miesięcy stosowania kosmetyku, moja skóra, owszem nadal dobrze wygląda, ale działam tu retinolem, kwasami i intensywnym nawilżeniem. ten krem nie wniósł niczego dodatkowo.
Nakładałam produkt na serum, ale potrzebowałam jeszcze na ten krem dołożyć nawilżenia, co jednak spowodowane jest wspomnianym odwodnieniem. Ponieważ ten kosmetyk nie jest skierowany na ten problem, to trudno mu tu zarzucać wadę. Owszem, nawilżył i dla skór, które nie walczą z odwodnieniem może to być wystarczające. Dlatego nie mogę tutaj brać tego za wadę. Nie. Krem fajnie nawilża.
Skóra po zastosowaniu była przyjemnie gładka, miękka, ale obietnice producenta raczej są nad wyraz przerysowane.
Spoko filtry na zimę
Jeśli chodzi o ochronę UV zimą, można do tego podejść na kilka sposobów. Pierwszy z nich, to po prostu bardziej konkretny krem pod filtr. Druga opcja, to filtr w sztyfcie – jest bez wody, więc będzie tworzył bardziej szczelną warstwę okluzyjną na skórze. Trzecia kombinacja, to wersja minimal, czyli trochę krem na zimę i SPF w jednym – otulający, odżywczy, kojący. Musicie sprawdzić, co sprawdza się Wam najlepiej.
Manaslu Outdoor, Extreme Outdoor SPF 50
Eeny Meeny, Ochronny krem do twarzy SPF 50
Babylove, Krem do opalania Sensitiv SPF 50+
Jak działa sztyft ochronny z cold cream do suchej skóry?
Nawilżający sztyft tworzy warstwę ochronną, ale nie klei się. Okluzja jest delikatnie tłustawa, ale jednocześnie na tyle lekka, że nie obciąża i nie zapycha. Nic się nie świeci, a produkt nie bieli skóry (jest całkowicie przeźroczysty). Ma kremową konsystencję, dzięki czemu gładko się rozsmarowuje. Ma formę kremu na zimę, który łatwo się reaplikuje.
Wizażanki podkreślają, że sztyft ochronny sprawdzi się na usta jako baza pod pomadki, zwłaszcza te o matowym wykończeniu. Produkt przedłuża ich trwałość, mniej się zjadają i ścierają, ale też są gładkie. Nie widać suchych skórek i załamań.
U nas zapłacisz kartą