Nacomi krem arganowy pod oczy w Rossmannie - Recenzja i Opinie
Oczyszczający peeling do twarzy i ust o zapachu arbuza
Kiedy zobaczyłam pudełeczko tego peelingu w paczce, od razu miałam wobec niego obawy. Okazały się one jak najbardziej słuszne. Mam wrażliwe policzki i od dłuższego czasu nie stosuję peelingów mechanicznych do twarzy. Jako nastolatka ich używałam, ale z wiekiem od tego odeszłam. Oczywiście chciałam sprawdzić, jak zachowa się peeling Nacomi i cóż, zachował się tak jak sądziłam.
Cukier, korund oraz pestki maku to z byt duża siła mechanicznego złuszczenia dla mojej twarzy. Od razu wystąpiło podrażnienie i zaczerwienienie, więc po jednej próbie zrezygnowałam. Druga propozycja producenta to peeling ust. Tutaj produkt sprawdza się już znacznie lepiej, chociaż też czułam, że drobinki złuszczają silnie, ale bez większego dyskomfortu. Produkt spłukany wodą bardzo dobrze emulguje tworząc białe mleczko, ale jeśli dostanie się do ust, jest koszmarnie mdły i niesmaczny, więc warto na to uważać.
Sucrose (cukier), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej z pestek migdałów), Alumina (korund), Glycerin (humektant), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Papaver Somniferum Seed (nasiona maku), Tocopheryl Acetate (witamina E), Sucrose Laurate (emulgator), Parfum (substancja zapachowa) , Aqua (woda), Sucrose Stearate (emulgator), Sucrose Palmitate (emulgator), Linalool (substancja zapachowa), Limonene (substancja zapachowa), Hexyl Cinnamal (substancja zapachowa), Geraniol (substancja zapachowa), Citronellol (substancja zapachowa), Citral (substancja zapachowa), Farnesol (substancja zapachowa), Benzyl Alcohol (konserwant), Ammyl Cinnamal (substancja zapachowa), CI 75470 (barwnik)
Ostatecznie peeling wykorzystałam zupełnie inaczej, bo na dłonie . Tutaj siła złuszczenia jest idealna, po spłukaniu nie ma tłustej warstwy, a skóra staje się cudownie miękka i gładka. Peeling jest gęsty, usiany złuszczającymi drobinkami i tłustawy, ale nie lepki. W jego zapachu nie wyczuwam arbuza, dla mnie to bardziej taki sztuczny melon, który mi się nie podoba. Nie podoba mi się również niezwykle długa lista substancji zapachowych, które tworzą ten aromat – jest ich aż 8!
Krem pod oczy na cienie i worki z witaminą C Perfecta
Krem pod oczy i na powieki, rozjaśnienie i likwidacja "worków" z linii Fenomen C marki Perfecta to produkt przeznaczony dla osób powyżej 50 roku życia, ale z opinii Wizażanek wynika, że sprawdzi się również u młodszych osób. Przede wszystkim niesamowicie rozświetla skórę pod oczami, niweluje cienie i opuchliznę. A przy regularnym stosowaniu możemy zauważyć napięcie skóry i wygładzenia drobnych zmarszczek. W składzie znajdziemy aż 3 formy witaminy C - lipofilową, liposomową i hydrofilową.
To mało znana perełka. Krem pod oczy z witaminą C ma na razie tylko 17 opinii, ale za to bardzo dobrą ocenę 4.4/5. W dodatku kosztuje tylko 24 zł, więc naprawdę warto go przetestować.
Krem ma lekką konsystencję, nie lepi się, jest lekki, nawilża skórę wokół oczu, i co najważniejsze - zauważyłam u siebie zmniejszenie cieni pod oczami i rozjaśnienie ! Używam go regularnie rano i wieczorem i na prawdę widzę różnicę. Krem nie uczula, nie mam żadnej wysypki po nim. Czy działa przeciwzmarszczkowo- trudno mi się wypowiedzieć w tej kwestii ,bo nie mam jeszcze tego problemu . Jest tani i wydajny. I łatwo dostępny. Jestem bardzo zadowolona , myślę że jeszcze do niego wrócę.
Arganowy krem pod oczy
Przyznam, że nie miałam zbyt wielkich nadziei co do tego produktu. Skład kremu pod oczy jest bardzo prosty , powiedziałabym nawet, że podstawowy. To niezbyt ciężkie oleje – ujędrniający arganowy, odżywcze winogrono, oraz już należący do zdecydowanie problematycznych dla cer tłustych i zapychających się olej kokosowy. Ten jest w drugiej połowie składu, więc nie powinien sprawiać zbyt wielkich kłopotów, jednak warto o nim wspomnieć, bo prosaków, które powstać mogą przez zatkanie płytko położonych w skórze pod oczami gruczołów łojowych jest bardzo trudne. Ja szczęśliwie nie musiałam się z nimi w tym przypadku mierzyć, a miałam już kiedyś bliskie spotkanie z tymi gagatkami i teraz bardzo uważam na dobierane kosmetyki w tej strefie.
Co więcej w składzie? Znajdziemy jeszcze dwie substancje nawilżające w postaci taniej gliceryny oraz pantenolu dodatkowo wykazującego właściwości łagodzące. To tyle, jeśli chodzi o te ciekawsze substancje – reszta to konserwanty, emulgatory pozwalające połączyć substancje tłuszczowe z wodnymi i natłuszczające emulgatory.
Aqua (woda), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Vitis Vinifera Seed Oil (olej winogronowy), Cetyl Alcohol (emolient), Glycerin (humektant), Panthenol (humektant), Cetearyl Alcohol (emolient), Glyceryl Stearate (emolient, emulgator), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Stearic Acid (emolient, emulgator), Tocopheryl Acetate (witamina E), Sodium Lauroyl Glutamate (substancja zmiękczająca, myjąca), Benzyl Alcohol (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant)
Krem jest zamknięty w szklanym słoiczku o pojemności 15ml. Zawartość dodatkowo zabezpiecza plastikowa zawleczka, która moim zdaniem nie jest niezbędna, a sam słoiczek jest mało higieniczny. Na pewno już wiecie, że preferuję opakowania z pompką lub pipetką jako ograniczające dostęp bakterii, bo nie wkładamy tam paluchów.
U nas zapłacisz kartą