Nacomi krem arganowy pod oczy w Rossmannie - Recenzja i Opinie
Recenzje 430
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 1
Napisanych recenzji: 58
5 / 5
10 lipca 2024, o 16:41
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: kilka opakowań
Kupiony w: Drogeria Hebe
Swego czasu to był mój ulubieniec!!
Używałam go kiedyś non stop, dopóki nie przerzuciłam się na kremy w pompce (faza na 'higieniczne' opakowania :D). Bogaty i treściwy krem jest zamknięty w szklanym słoiczku. Jest bardzo wydajny i bardzo dobrze nawilża okolice pod oczami. Ja uwielbiałam go używać na noc. Do tego pięknie pachnie, a wyhaczony na promocji kosztuje ok.20zł. Myślę, że jeszcze kiedyś na pewno do niego wrócę. Polecam go moim znajomym jeśli ktoś prosi o tani, dobry i naturalny krem pod oczy :)
ZALETY: -w miarę tani
-naturalny skład
-wydajny
-dobre nawilżenie
-treściwy
WADY: -opakowanie słoiczek
Dodanych produktów: 179
Napisanych recenzji: 352
3 / 5
27 czerwca 2024, o 22:24
Nie wie, czy kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: kilka opakowań
Kupiony w: Drogeria Hebe
Nie wyróżnia się niczym spektakularnym. Ot taki tam krem pod oczy
Krem pod oczy od Nacomi z olejem z pestek winogron kupiłam dwa razy. Pierwszy raz, już dobrych parę lat temu, kiedy dopiero wkraczałam małymi krokami w całą sferę pielęgnacyjną, a kolejny około rok temu. Drugie podejście było spowodowane opiniami, których całkiem sporo ten krem zebrał od ostatniego razu. No i chyba też cena mnie zachęciła. Poza tym wspominałam go dobrze, ale nie jakoś spektakularnie. Teraz, gdy już ciutkę mocniej świadomie do niego podeszłam potwierdzam, ten krem jest dobry, ale nie jest jakiś mega wow.
Arganowy krem pod oczy
Przyznam, że nie miałam zbyt wielkich nadziei co do tego produktu. Skład kremu pod oczy jest bardzo prosty , powiedziałabym nawet, że podstawowy. To niezbyt ciężkie oleje – ujędrniający arganowy, odżywcze winogrono, oraz już należący do zdecydowanie problematycznych dla cer tłustych i zapychających się olej kokosowy. Ten jest w drugiej połowie składu, więc nie powinien sprawiać zbyt wielkich kłopotów, jednak warto o nim wspomnieć, bo prosaków, które powstać mogą przez zatkanie płytko położonych w skórze pod oczami gruczołów łojowych jest bardzo trudne. Ja szczęśliwie nie musiałam się z nimi w tym przypadku mierzyć, a miałam już kiedyś bliskie spotkanie z tymi gagatkami i teraz bardzo uważam na dobierane kosmetyki w tej strefie.
Co więcej w składzie? Znajdziemy jeszcze dwie substancje nawilżające w postaci taniej gliceryny oraz pantenolu dodatkowo wykazującego właściwości łagodzące. To tyle, jeśli chodzi o te ciekawsze substancje – reszta to konserwanty, emulgatory pozwalające połączyć substancje tłuszczowe z wodnymi i natłuszczające emulgatory.
Aqua (woda), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Vitis Vinifera Seed Oil (olej winogronowy), Cetyl Alcohol (emolient), Glycerin (humektant), Panthenol (humektant), Cetearyl Alcohol (emolient), Glyceryl Stearate (emolient, emulgator), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Stearic Acid (emolient, emulgator), Tocopheryl Acetate (witamina E), Sodium Lauroyl Glutamate (substancja zmiękczająca, myjąca), Benzyl Alcohol (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant)
Krem jest zamknięty w szklanym słoiczku o pojemności 15ml. Zawartość dodatkowo zabezpiecza plastikowa zawleczka, która moim zdaniem nie jest niezbędna, a sam słoiczek jest mało higieniczny. Na pewno już wiecie, że preferuję opakowania z pompką lub pipetką jako ograniczające dostęp bakterii, bo nie wkładamy tam paluchów.
Peeling do ciała z Nacomi
Peeling do ciała Nacomi stworzony jest na bazie masła shea, oleju kokosowego i cukru. Ma przyjemną konsystencję, a także nie wymaga dodatkowego nawilżenia skóry tuż po użyciu. Wzbogacenie formuły olejem ze słodkich migdałów sprawia, że peeling ma dodatkowe właściwości odżywcze. Niewątpliwie jego ogromną zaletą jest szeroka gama działających na zmysły zapachów - gofry, ciasto z papai, a nawet pudding truskawkowy. Za cukrowy peeling z Nacomi zwykle zapłacimy 28,99 zł, teraz na promocji w Hebe znajdziemy go za 17,39 zł.
Źródło: materiały prasowe
Rabat na kosmetyki Nacomi w Hebe trwa od 16 aż do 29 stycznia i obowiązuje zarówno w sklepie stacjonarnym, jak i online.Na który kosmetyk Nacomi na pewno się skusicie podczas tej promocji? Źródło zdjęcia głównego: Instagram
Body yoghurt, jogurt do ciała ananas
Jestem mało regularna, jeśli chodzi o balsamy do ciała. Przeważnie używam ich raz w tygodniu, po weekendowym peelingu całego ciała. Zazwyczaj mi to wystarcza, bo nie mam problemu z suchością, do czego na pewno przyczynia się delikatność żeli i olejków myjących, które używam. Jednym z moich ulubieńców jest cała seria olejków pod prysznic rosyjskiej marki EO Lab – z ręką na sercu mogę je Wam polecić, jeśli szukacie czegoś łagodnego, ładnie pachnącego i fajnego w użyciu.
Wracając jednak do jogurtu, produkt rzeczywiście jest jogurtowy w konsystencji ! Lejący, ale nie totalnie płynny, przez co także dość lekki, ale zarazem odżywczy, dzięki użytym składnikom. Jogurt nieźle się wchłania, ale zostawia pewien ochronny film, który w wystarczającym stopniu zapewnia nawilżenie i odżywienie skóry. Mojej skórze ono wystarcza, ale nie wiem jak byłoby w przypadku skór bardziej wymagających, czy przesuszonych.
Aqua (woda), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej z pestek migdałów), Caprylic/Capric Triglyceride (emolient), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Glycerin (humektant), Cetearyl Alcohol (emolient), Cetyl Alcohol (emolient), Glyceryl Stearate (emolient, emulgator), Stearic Acid (emolient, emulgator), Benzyl Alcohol (konserwant), Parfum (substancja zapachowa), Sodium Lauroyl Glutamate (substancja zmiękczająca, myjąca), Hydrolyzed Yeast Protein(hydrolizowane proteiny drożdżowe), Hydrolyzed Rice Protein (hydrolizowane proteiny ryżowe), Butylene Glycol (substancja ułatwiająca przenikanie, rozpuszczalnik), Pentylene Glycol (substancja ułatwiająca przenikanie, rozpuszczalnik), Dehydroacetic Acid (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Linalool (substancja zapachowa), CI 75300 (barwnik)
U mnie jogurt dobrze się sprawdzał i zachęcił mnie do częstszego nakładania. Zwiększyłam częstotliwość do 2-3 razy w tygodniu i z przyjemnością zużywałam smarowidło. Na pewno swój wkład w ten rezultat miał ładny zapach przypominający jogurt o smaku ananasowym, w żadnym aspekcie nie przesadzony, bardzo naturalny, bez szczypty sztuczności, która tak mi przeszkadzała w przypadku arbuzowego peelingu. Skład kosmetyku ponownie jest dość prosty, podobnie jak pozostałych wcześniej omawianych.
U nas zapłacisz kartą