Opalanie natryskowe a depilacja - piękno pielęgnacji skóry

Na czym polega opalanie natryskowe?

Opalanie natryskowe polega na nałożeniu na skórę delikatnej mgiełki opalającej. Preparat brązujący ma właściwości nawilżające, nie powoduje przebarwień ani reakcji alergicznych, a kolor skóry po opalaniu natryskowym jest ciemniejszym odcieniem naturalnego fototypu skory. Opalenizna jest skutkiem bezpiecznej reakcji chemicznej z aminokwasami znajdującymi się na naskórku.

Zabieg wykonuje się w gabinecie kosmetycznym w specjalnie przygotowanej do tego kabinie. Kosmetyczka spryskuje ciało używając do tego urządzenia przypominającego nawilżacz do kwiatów. Zabieg trwa ok. pół godziny. Sama aplikacja preparatu brązującego trwa z reguły 15 minut, ale należy również wziąć pod uwagę czas potrzebny na przygotowanie do zabiegu (ok. 5 minut) oraz kilka minut przeznaczonych na suszenie ciała.

Jak się przygotować do opalania natryskowego?

Bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie do opalania natryskowego. Jakiekolwiek błędy popełnione na tym etapie mogą skutkować powstaniem nierównego zabarwienia i plam na skórze bądź po prostu zmniejszyć trwałość opalenizny.

Zobacz także

Na 2-3 dni przed zabiegiem należy dokładnie oczyścić ciało z martwego naskórka za pomocą ziarnistego peelingu lub ostrej gąbki. Pomoże to równomiernie rozprowadzić kosmetyk brązujący na skórze oraz sprawi, że dłużej będziecie mogły cieszyć się efektami opalania. Czasami salony dają możliwość zrobienia peelingu ciała bezpośrednio przed zabiegiem z pomocą gabinetowych kosmetyków, ale jest to jednak dodatkowo płatne.

Na kilka dni przed zabiegiem zadbajcie o nawilżenie skóry i regularnie stosujcie balsamy nawilżające. Dobę przed opalaniem wykonajcie depilację. W dniu opalania należy zrezygnować z nakładania jakichkolwiek kosmetyków na skórę, także dezodorantu. Skóra ciała i twarzy powinna być umyta i osuszona. Nie aplikujcie żadnego kremu na twarz.

Solarium a depilacja laserowa – ekspert wyjaśnia

Czy bez obaw można wybrać się do solarium przed i po depilacji laserowej? Kosmetolodzy zawsze poruszają ten temat z pacjentami przed planowaniem serii zabiegów depilacji laserowej. Jest to niezwykle ważne dla pań, które w okresie letnim chcą mieć nie tylko gładkie, ale też opalone ciało. Połączenie tych dwóch kwestii jest możliwe, choć może okazać się nieco problematyczne. Z czego to wynika?

By dokładnie to wyjaśnić, należy wrócić do początku i przypomnieć, na czym polega zabieg depilacji laserowej. W procesie tym najważniejsze jest wyniszczenie komórek macierzystych włosa. Dokonuje się tego podczas kilku zabiegów. W czasie trwania jednej wizyty możemy usunąć ok. 20–30% włosów, gdyż wyniszczeniu ulegają tylko te, które znajdują się w fazie wzrostu. Po kilku razach finalnie wypadną wszystkie włoski, które już później nie odrosną.

Zabieg powinien być przeprowadzany wtedy, gdy w skórze nie rozpoczął się proces melanogenezy. Uruchamia się on podczas pojawiania się na skórze opalenizny. Zastosowany laser zostaje pochłonięty przez melaninę, która przetwarza wiązkę lasera na ciepło – dochodzi wtedy do rozpadu komórek macierzystych.

Bardzo istotne jest jednak to, aby to właśnie melanina włosa pochłaniała wiązkę lasera. Jeżeli skóra pacjenta jest opalona, część wiązki lasera zostaje pochłonięta przez melaninę naskórka. Mówiąc prościej – zbrązowiały naskórek nie przepuści światła lasera do włosa. Proces ten utrudnia depilację i może doprowadzić nawet do pojawienia się poparzeń na skórze.

Z racji na silną zależność pomiędzy depilacją laserem a opalaniem, nie należy wykonywać tej drugiej czynności już 2-3 tygodnie przed samym zabiegiem dotyczy to zarówno słońca, solarium jak i samoopalaczy.

Czytaj dalej...

W czasie wizyt w salonie urody oraz po ukończeniu całego cyklu warto stosować dodatkowo filtry ochronne o mocy SPF 50 dzięki temu osłabiony naskórek szybciej się zregeneruje i co więcej, nie będzie aż tak narażony na pojawienie się ewentualnych przebarwień.

Czytaj dalej...

Jak łatwo się domyślić, jego zbyt duża ilość w naskórku powstała pod wpływem opalania może sprawić, że część energii lasera trafi tam, gdzie nie trzeba zamiast dotrzeć do cebulki włosa, zostanie pochłonięta przez naskórek, powodując bolesne poparzenia i dyskomfort.

Czytaj dalej...

UVC 200-290 nm jest pochłaniane prawie w całości w warstwie ozonowej ilość ta zwiększa się jednak wskutek powiększania się dziury ozonowej , z wyjątkiem obszaru wysokich gór oraz strefy okołobiegunowej.

Czytaj dalej...