Jak bezpiecznie przedłużyć rzęsy w domowym zaciszu?
Samodzielne przedłużanie rzęs w domu
Sztuczne rzęsy to szybki sposób na perfekcyjną oprawę oczu. Do wyboru mamy wiele rodzajów metod i produktów – możemy też wykonać ten zabieg samodzielnie w warunkach domowych. Jak wykonać przedłużanie rzęs i uzyskać dobre rezultaty?
Przedłużanie rzęs to popularny zabieg oferowany przez kosmetyczkę, ale można też wykonać go samodzielnie, nie wychodząc z domu. Sztuczne rzęsy przyklejone do naturalnych to świetny efekt, ale także oszczędność zarówno pieniędzy, jak i czasu. Wybór zestawów jest ogromny – wybór konkretnego zależy od naszych potrzeb i planów. Na początek odpowiedni będzie zestaw startowy. Efekt utrzymuje się imponująco długo, bo około 3 tygodnie – warto pamiętać o regularnym uzupełnianiu rzęs. Dobrze jest też zastosować wcześniej hennę, aby można było łatwiej je rozdzielić. W sklepach można znaleźć wiele rodzajów sztucznych rzęs do samodzielnej aplikacji oraz zestawy do przedłużania rzęs.
Laminowanie rzęs w domu żelatyną
Jeśli lubisz domowe – i zupełnie bezpieczne – rozwiązania, możesz zdecydować się na laminowanie rzęs w domu żelatyną. Efekt takiego zabiegu będzie wprawdzie mniej spektakularny i trwały, ale za to a koszt jest niewielki. Poza tym szansa na podrażnienie jest tu minimalna – na laminowanie żelatyną możesz zdecydować się nawet będąc w ciąży. Wybierając laminację żelatyną, musisz liczyć się z koniecznością dość częstego powtarzania zabiegu, bo efekt na rzęsach utrzymuje się średnio 5-7 dni.
- ok. 15 gramów żelatyny,
- łyżeczka odżywki lub maski do włosów,
- 50 ml wody,
- pędzelek do nakładania mieszanki,
- wałeczek plastikowy do laminacji (kupisz je online lub w większych drogeriach),
- waciki kosmetyczne.
Rozpuść żelatynę w ciepłej, ale nie gorącej wodzie i wymieszaj z odżywką do włosów. Sam zabieg wykonaj dokładnie tak, jak w opisie powyżej, aplikując mieszankę żelatynową za rzęsy na wałeczku zamiast produktów z gotowego zestawu. Pozostaw żelatynę na rzęskach przez półgodziny, po czym zmyj dokładnie ciepłą wodą.
Laminowanie rzęs w domu – jak je wykonać i ile się utrzyma?
Laminowanie rzęs w domu to zabieg, który pogrubia i optycznie zagęszcza rzęsy – można dzięki niemu całkowicie zrezygnować z używania tuszu w makijażu, a rzęsy są fantastycznie uniesione nawet przez 2 miesiące. Domową laminację możemy wykonać już za kilka złotych przy użyciu żelatyny.
Laminowanie rzęs w domu to alternatywa dla zabiegu w salonie kosmetycznym. Sam proces jest wprawdzie dość czasochłonny i wymaga wprawy, ale efekt jest tego wart, a oszczędności spore. Laminowanie daje rezultat podobny do przedłużania rzęs metodą 1:1 – rzęsty wyglądają na gęste, są wymodelowane i podkręcone. Laminację rzęs w domu łączymy najczęściej z henną, dzięki czemu rzęsy mają nasycony kolor, wyglądają zdrowo i bardzo naturalnie. Do laminacji rzęs możemy wykorzystać gotowy zestaw keratynowy z drogerii lub spróbować domowego sposobu, o którym za chwilę powiemy.
- Jak działa lifting i laminacja rzęs w domu?
- Jak zrobić laminowanie rzęs w domu?
- Zestaw do laminacji rzęs w domu
- Jak pielęgnować rzęsy po zabiegu?
- Jak długo utrzyma się efekt domowej laminacji rzęs?
- Laminowanie rzęs w domu żelatyną
- Laminacja rzęs w domu – kto nie powinien jej stosować?
Przedłużanie rzęs – moja opinia i wrażenia. Hit czy kit?
Dwa lata temu zdecydowałam się na przedłużanie rzęs. Tuż przed dłuższym, zagranicznym wyjazdem, żeby nie musieć robić pełnego makijażu, ale dobrze wyglądać przed kamerą. Planowałam, że będę się tylko pudrować i lekko podkreślać brwi. Poczytałam opinie, podpytałam koleżanek, jak ich wrażenia i poszłam do zaprzyjaźnionej stylistki rzęs i paznokci. Jakie metody przedłużania rzęs zaproponowała, którą wybrałam i co z tego wyszło? Hit czy kit? Oto moja opinia i recenzja!
Moje rzęsy są długie i łatwo je podkręcić i uwydatnić pogrubiającym tuszem do rzęs. Gdybym nie nagrywała filmów wideo, w których moich niepomalowanych rzęs zupełnie nie widać, odpuściłabym sobie makijaż w podróży. W Azji Południowo-Wschodniej, przy dużej wilgotności powietrza i wysokich temperaturach, malowanie się nie ma, moim zdaniem, większego sensu. Wszystko po niedługim czasie i tak spływa z twarzy. Pomyślałam jednak, że przedłużanie rzęs na wyjazd może okazać się dobrym rozwiązaniem. I może spodoba mi się na tyle, że po powrocie do domu zdecyduję się na uzupełnianie ich co kilka tygodni. Ale po kolei.
Jakie rzęsy i którą metodę wybrałam
Ponieważ nie uznaję rzęs czy pędzli z naturalnych futer (niech sobie noszą je norki i wiewiórki, tam ich miejsce), a jedwab byłby mało odporny w azjatyckich warunkach, Weronika doradziła mi rzęsy syntetyczne. Choć bliższa była mi metoda 1:1 lub 2:1, zdecydowałyśmy, że na 30-dniowy wyjazd i trudniejsze warunki pogodowe, przedłużymy i mocno zagęścimy rzęsy metodą 3:1. Uważam, że wyszły nienaturalnie, ale do kamery, niefilmowane z tak bliska jak tu na zdjęciu, wyglądały dobrze. Wiedziałam, że stopniowo będą wypadać, dlatego uznałam, że dobrze będzie mieć ich na początku więcej, na zapas ,).
I tutaj dobra rada na podstawie spostrzeżeń własnych i obserwacji rzęs u innych osób. Mając duże oczy, spory nos i jeszcze do tego duże usta, naprawdę nietrudno o przesadzony efekt. Uważam, że u mnie, w początkowej fazie, też było ich za dużo, ale miałam w tym swój cel :). Pamiętajcie, że rzęsy obciążają powiekę, to bardzo ważna kwestia. U niektórych Pań, które fotografował Mariusz podczas ślubu, na wielu ujęciach widać przymknięte, zmęczone oko. A przecież każda z nas chce wyglądać pięknie, promiennie i na radosną, wypoczętą. Zwłaszcza na ślubnych zdjęciach. Dlatego przed ślubem dobrze rozpocząć testy z rzęsami przynajmniej z 3-miesięcznym wyprzedzeniem.
U nas zapłacisz kartą