Nie wiem, czy Shiseido mieszał w składnikach, czy jest coś zmienione, czy nie, czy może wymienione zostało tylko opakowanie, ale na moje oko i wg moich już 2 miesięcznych testów krem pozostał taki sam, jak był, czyli dla mnie idealny Nowe opakowanie też mi się podoba, jest bardziej nowoczesne, co jest bardzo na plus.
Reverses the perimenopausal ageing of the skin isoflavones phytohormones which are structurally similar to estrogens stimulate synthesis of collagen and elastin and reinforce intercellular connections.
Mam cerę mieszaną krem stosowałam na noc nakładając cienką warstwę, w okresie grzewczym zazwyczaj borykam się ze zwiększoną suchością skóry, krem ten okazała się bardzo pomocny w zapobieganiu przesuszania.
Mianowicie chodzi o fakt, że krem pozostawia taką białą warstwę, którą trzeba odrobinę dłużej wetrzeć, a wiem że niektóre osoby odbierają to jako ciężką aplikację i długie wchłanianie, ale to właśnie dzięki temu nasza delikatna skóra pod oczami jest chroniona przed promieniami UV.
By zmyć makijaż, nadmiar sebum i wszelkie inne zanieczyszczenia, wystarczy niewielką ilość syndetu 1-2 pompki nanieść na zwilżoną skórę, delikatnie wmasować w nią kosmetyk, a następnie dokładnie spłukać wodą.
Moje powieki przy każdym najmniejszym podrażnieniu reagują opuchlizną, a cienie pod oczami są prawie codziennością, więc napis na opakowaniu, że właśnie temu zapobiega ten krem, ostatecznie mnie przekonało.