Tołpa krem cc upiększający - Tajemnica Promiennej Skóry
Tołpa krem cc upiększający
Products Ingredients Decode INCI Login Register
Login Register
Follow us on our new Insta page »
Opakowanie
Jak to bywa w przypadku marki Tołpa wszystkie kremy do twarzy pakowane są w metalowe tubki, mieszczące się w papierowym kartoniku, który jest wyczerpująco opisany jak mało które marki mają w zwyczaju.
Wygląd opakowania zewnętrznego i szczegółowe informacje znajdzie na stronie Tołpa.
Tubka jest zakręcana plastikową zakrętką, a otwór przed pierwszym użyciem jest zamknięty pod metalowym zabezpieczeniem, które należy przebić drugą stroną zakrętki.
Podczas ubywania produktu, tubka staje się lekko powyginana i ma problemy z utrzymaniem się stabilnie na główce, więc pod koniec musi leżeć ,)
Etykieta się nie odkleja i nie ściera, a na zgrzewie tuby widoczna jest data ważności.
Tutaj też nie mam zdjęcia niestety, ale myślę, że w sieci z łatwością znajdzie swatche tego kremu.
Konsystencja jest średnio gęsta, łatwo się rozciera i jest kremowa.
Jej kolor to lekki i naturalny beż, wygląda jak delikatny podkład, ale jest lżejszy niż klasyczny podkład. Porównałabym ją do kremu BB.
Minusem jest to, że dość szybko zastyga podczas rozprowadzania i trzeba się uwijać, bo później stawia lekki opór.
Pachnie ślicznie, już pierwsze użycie dostarczyło mi tego przyjemnego doznania zapachowego. Jest lekko słodki, lekko kwiatowy i kobiecy, wyczuwam też w nim nutkę cytrusów.
Kremu używałam do miesiąca po terminie i muszę przyznać, że zapach się ulotnił zaraz po przekroczeniu terminu przydatności.
Działanie i efekty kremu CC Tołpa idealic
Nazwa kremu jest niezwykle trafna i nie chodzi tu o krycie, dzięki czemu skóra wygląda lepiej, ale fakt, że skóra pozostaje niemalże całkowicie naturalna, a jednak ładniejsza!
Tak jak wspomniałam wyżej krem ma kolor cielisty jak podkład, ale niech Was nie zmyli konsystencja, bo jest tak lekki i prawie niewidoczny, niewyczuwalny, a jednak upiększający cerę!
Trochę opornie się rozprowadza, więc trzeba to robić sprawnie, bo szybko zastyga, ale mimo to nie powoduje żadnych plam i zacieków. Początkowo sprawiało mi to problem, ale okazało się to kwestią wprawy. Nie widać też granicy między skóra twarzy a okolicą włosów czy szyją.
Jak widzicie na zdjęciach skóra z kremem jest bardzo naturalna, koloryt jest niezmieniony, a jednak wyrównany i nie dający efektu maski.
Buzia jest lekko zmatowiona, taka satynowa i nie błyszczy się przez pierwszy okres czasu.
Sama twarz nie wygląda na pomalowaną, nie jest też zakryta w 100% ani nawet 80%, ale wygląda idealnie!
Skóra jest promienna z takim naturalnym błyskiem, wygląda na wypoczętą, a uwierzcie mi TAK NIE JEST ,)
Co najważniejsze to fakt, że krem mnie nie zapycha i nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Sama po sobie wiem, że kremy BB często mają taką tendencję.
W ogóle mam wrażenie, że kremy CC są lepsze dla skóry mieszanej w kierunku tłustej ze skłonnością do niedoskonałości niż kremy BB.
Też tak macie?
Krem mimo że używany przed i miesiąc po terminie podanym na opakowaniu poza zapachem nie zmienił swoich właściwości, nie spowodował podrażnień, wysypu ani nic w tym stylu.
Z nim nie musicie bać się maski na twarzy, więc jeśli lubicie swoją skórę w wersji 'naked' i nie macie zbyt wiele do ukrycia lub nie chcecie tego robić to koniecznie musicie go spróbować.
Sprawdzi się u osób, które cenią sobie efekt naturalny skóry i stronią od makijażu, a potrzebują odrobinę 'czegoś'.
Z tej serii w ofercie jest też krem BB, do niego niestety nie mogę się odnieść, więc błagam nie mylcie ich ,)
Jestem ciekawa czy jesteście zwolennikami kremów CC?
Czy one sprawdzają się u Was?
Ja osobiście uwielbiam i zaraz po kremie CC od Lumene na drugiej pozycji plasuje się ten od Tołpa idealic.
Zobacz też. Lumene, Krem CC 3w1
U nas zapłacisz kartą