Odkryj Sekrety Azjatyckiego Kremu BB Skin79
Komentarze
Ta maseczka pomidorowa daje cudowny efekt:) Chciałabym mieć tak pięknie rozjaśnioną cerę. Ale pewnie u nas cięzko by było ją nabyć a i cena byłaby kosmiczna :( Odpowiedz Usuń
Ja od razu weszlam na allegro, i ku mojemu zdziwieniu: maseczka "na raz" kosztuje 2 zl, a sloiczek 80g 45 zl! Zwyczajna cena:) (no dobra, nie najtansza z mozliwych,) Usuń
hmm to dość dobra cena, nie jest wygórowana, jak chcemy jakiś lepszy kremik to też musimy zapłacić w tych granicach! Usuń
Na ebayu 10,55 dolara za taki sam słoiczek, przy obecnym kursie to około 35 złotych :) UsuńDelikatne przypomnienie, by nie promować tutaj konkretnych sklepów ani sprzedawców. Musiałam nie zatwierdzić pewnego komentarza, bo niestety wspominał nazwę sklepu. Usuń
Bardzo rzadko, ponieważ czasem chcą mieć efekt opalenizny, bez niszczenia skóry opalaniem. UsuńW Singapurze nie uświadczysz. Jak raz mi się zamarzyła zabawa z samoopalaczem, to mama mi przysłała z Polski, bo tutaj nie ma szans znaleźć xD Usuń
Lekkość, czuję lekkość
Lekkość w nakładaniu, lekkość rozprowadzania, lekkość formuły i lekkość krycia. Wszystko krąży wokół jednego. Oczywiście, że możemy napaćkać produkty na twarzy więcej niż to przyzwoite, ale po co. To nie jest kosmetyk, który ma nam zagwarantować full cover i mat do końca dnia. Moje buźka przy Cushionie jest rozświetlona, wpisuje się idealnie w koreański ideał. Krycie, chociaż lekkie do średniego, wymaga jednak w pewnych sytuacjach użycia korektora. W tym przypadku sięgam już po płynny Catice Camouflage i to tyle. Na koniec puder bambusowy i efekt na piątkę. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w czasie dnia skóra zacznie się błyszczeć. Ja lubię ten efekt i tylko niekiedy sięgam po bibułki matujące - używam ich głównie w okolicy nosa i czoła. Na policzkach nie stosuję zbyt często rozświetlacza, właśnie dlatego, że wolę ten delikatny błysk azjatyckich BB.
Maluję. 7 idealnych BB kremów dla skóry dojrzałej
Od kiedy BB kremy szturmem podbiły świat, ten azjatycki dar pięknej skóry instant w tubce stał się pozycją obowiązkową w ofercie marek i ulubieńcem wielu kobiet. Moim też. Kocham je za wygodne połączenie solidnej pielęgnacji, ochrony przed słońcem i zalety podkładu. Wygodne 3 w 1. Wyrównany kolor, nawilżenie, łatwość aplikacji, ogromny wybór rodzajów i wykończeń -dobry BB krem ma same plusy.
Teraz gdy więcej czasu spędzamy w domu, wszystkie te zalety stają się jeszcze wyraźniejsze. BB krem aplikuję szybko, czasami bez kremu pod spodem, bo niektóre z nich są naprawdę bogate i ładnie nawilżają. Przy podkładzie jest więcej zabawy, jego aplikacja wymaga więcej czasu, uwagi i zastosowania pędzla lub gąbeczki. BB krem nakładam zwykle jak normalny krem-palcami. Nie zawsze też aplikuję go na całą twarz równomiernie, zaczynam od środka tam potrzebuję najwięcej krycia, a potem rozprowadzam go na zewnątrz twarzy cieniutką warstwą.
BB kremy mają wiele kolorów i stopni krycia, zupełnie jak podkłady. Ja lubię krycie lekkie ( ale wystarczające by zakryć zaczerwienienia), rozświetlenie, wygładzenie, zmniejszenie widoczności porów. Najbardziej lubię efekt -moja cera, ale ładniejsza, taki niewidoczny makijaż.
BB kremy, które tu widzicie zapewniaj mi dokładnie to czego szukam. Mają różny stopień krycia, najmocniejszy jest kultowy koreański BB krem Missha, ten z Sisley najpiękniej wygładza, niwelując widoczność zmarszczek, Resibo jest naturalny i leciutki, Clinique ma w środku wkład z pielęgnacją, Bare Mierals jest piękny na skórze i trwały, idealny latem, Dr Irena Eris jest leciutki i pięknie stapia się ze skórą, AA Wings of Colors ślicznie wygładza i dobrze się trzyma.
Wszystkie one wyglądają pięknie na dojrzałej skórze, często lepiej niż podkład, zwłaszcza gdy skóra ma problemy, jest sucha, ma skórki, generalnie nie jest w dobrej kondycji. Te BB kremy nie podkreślą niedoskonałości, wręcz przeciwnie skóra wygląda natychmiast lepiej, jest nawilżona, gładsza, promienna i jędrniejsza bez efektu nadmiernego makijażu, bez postarzającego siadania na skórze, w zmarszczkach, ciężkości.
U nas zapłacisz kartą