Krem pod oczy Bania Agafii - Tajemnica Promiennej Młodości
OPINIA
Nawilżający krem Eveline SPF 50:
- ma treściwszą, ale całkiem dobrze rozprowadzającą się konsystencję
- na początku bieli, ale efekt ten po rozsmarowaniu znika
- delikatnie rozjaśnia skórę
- ma świetliste wykończenie
- jest odżywczy, delikatnie tłusty, ale bez tragedii
- nie szczypie w oczy – mogę swobodnie używać go pod oczy i na powieki
- nie podrażnia
- sprawdza się pod makijażem i ładnie wygląda przypudrowany
- ładnie pachnie, to taka przyjemna wersja zapachowa kremów do opalania – nie dla osób, które lubią bezzapachowe produkty do twarzy
Trafiłam na opinie, że krem nawilżający SPF 50 Eveline można traktować jako krem nawilżający z dodatkową ochroną, ale dla mnie to typowy filtr do twarzy. Ma skład oparty na filtrach nowej generacji, pachnie jak filtr, zachowuje się jak filtr i mam nadzieję, że również bardzo dobrze chroni (na razie niestety nie miałam okazji przetestować go na porządnym słońcu). Jest przyjemny, choć nie będę ukrywać, że jestem fanką koreańskich filtrów na bazie aloesu, bo są lżejsze i bardziej „mokre” niż odżywcze. Mimo wszystko używa mi się go dobrze i jeżeli macie ochotę, to warto go wypróbować. Fajnie sprawdzi się do torebki i na wyjazdach, bo nie zajmuje dużo miejsca. Na co dzień pod makijaż też sprawdza się dobrze. Polecam kupować oczywiście na promocji, bo po co przepłacać. 😉
Znacie nowe kremy SPF 50 Eveline? Ja niedługo zrobię na blogu porównanie obu ostatnich nowości. 🙂
49 komentarzy:
o proszę! wogóle o tym nie wiedziałam. mam maseczkę, jest całkiem spoko :) ciekawe, która to wersja ,) muszę sprawdzić, zaciekawiłaś mnie :) Odpowiedz Usuń
Słyszałam własnie o podwójnej jakości tych kosmetyków i przyznam się, że trochę mnie to zraziło do tej firmy. Odpowiedz Usuń
Wystarczy sprawdzić kod skąd pochodzą. Nie widzę w tym problemu. Znani kreatorzy mody tez produkują 2 linie ciuchów lepsze i gorsze gatunkowo kopie. Tak robią dzisiaj wszyscy. Te tańsze idą dla mas a droższe dla znawców. Osobiście używałam serum i krem na dzień i były fantastyczne. Usuń
Ciekawe jakie ja miałam, ale tak się zraziłam, że nie mam ochoty na więcej :P Odpowiedz Usuń Właśnie możliwe że zrazilas się do estonskich produktów UsuńNie używam tych produktów, jakoś nie mogę się przekonać. Nawet nie wiedziałam, że z\są aż takie różnice. Jestem leniem w czytaniu etykietek - nawet bym na to n ie wpadła. Odpowiedz Usuń
tez byłam leniem, ale warto zacząć zwracać na to uwagę :O UsuńBędę teraz zwracać na to uwagę :) Raz miałam odżywkę, była mega słaba, więc to pewnie była ta podróbka :) Odpowiedz Usuń
Jakoś nie słyszałem o produktach rosyjskich, chyba wątpię bym kiedyś miła styczność ale dzięki recenzji można dowiedzieć się nie co wiadomość na ten temat.
SKŁAD
- fotostabilne filtry UVA i UVB nowej generacji
- nawilżający aloes i kwas hialuronowy
- przeciwutleniacze – witamina C, resweratrol, koenzym Q10
- niacynamid
Aqua (Water), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (nano), C12-15 Alkyl Benzoate, Ceteareth-20, Cetyl Alcohol, Dicaprylyl Ether, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Tris-Biphenyl Triazine (nano), Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Decyl Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Glycine Soja Oil, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Resveratrol, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Glucoside, Hydroxypropyl Cyclodextrin, Cyclodextrin, Polydextrose, Lecithin, Carnitine, Ubiquinone, Phenoxyethanol, Hydroxyacetophenone, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Wheat Protein/PVP Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Xanthan Gum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Phosphate, Triethanolamine, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Sodium Citrate, Trisodium EDTA, BHT, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Citronellol, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool.
Bartos, krem rozjaśniający Ruby Vine
Krem rozjaśniający Bartos trafił do mnie podczas konferencji Meet Beauty w zeszłym roku (porównywarka cen ). Bardzo ciekawiło mnie jego opakowanie z nietypowa pompką, bo jest nią cała powierzchnia wieczka. Wygląda to naprawdę ciekawie, ale zupełnie się nie sprawdza.
By wydobyć pierwsza porcję produktu, musiałam nacisnąć wieczko ze dwadzieścia razy, a potem wcale nie było lepiej. Wyciśnięcie porcji wymagało dużo pracy, krem rozpryskiwał się na wszystkie strony, tylko nie na dłoń. Po kilku takich nieudanych próbach poddałam się i zastanawiałam, czy nie oddać kremu teściowej. Zaczęłam jednak odkręcać opakowanie i wyjmować z niego krem dłonią. Wolałabym mieć do tego szpatułkę, ale jeszcze nie znalazłam nic na tyle ciekawego, by to kupić.
Aqua (woda), Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok aloesowy), Isoamyl Cocoate (emolient), Argania Spinosa Kernel Oil* (olej arganowy), Olea Europea Fruit Oil (oliwa), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Glycerin (substancja nawilżająca), Cetearyl Alcohol (emolient), Hydrogenated Vegetable Oil (utwardzony olej roślinny), Glyceryl Stearate (emolient), Sorbitan Olivate (emulgator), Gardenia Tahitensis Flower Extract (ekstrakt z kwiatu gardenii), Terminalia Ferdinandiana Fruit Extract (ekstrakt ze śliwki kakadu), Glycyrrhiza Glabra Extract* (ekstrakt z lukrecji), Vitis Vinifera Leaf Extract* (ekstrakt z liści winogron), Helichrysum Stoechas Extract (ekstrakt z kocanki piaskowej), Hydrolyzed Hyaluronic Acid (hydrolizowany kwas hialuronowy), Tocopherol (witamina E), Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Tetrasodium Glutamate Diacetate (chelator), Citric Acid (regulator pH)
*z ekologicznych upraw
Skład zamieszczony powyżej to INCI nowej wersji kremu. Poprzednia była nieco inna, zawierała olejową witaminę C i podobała mi się bardziej. To właśnie ją przywiozłam z Meet beauty, ale skontaktowała się ze mną właścicielka marki i zaproponowała wymianę, by moja recenzja dotyczyła obecnie dostępnego produktu. Nie mam między nimi porównania, więc recenzja dotyczy jedynie nowej wersji. Ta bazuje na soku aloesowym oraz olejach arganowym, kokosowym i oliwie. Olej kokosowy zdecydowanie nie należy do moich ulubionych, bo jest mocno komedogenny i sprawdza się u niewielu osób, czy to na skórze, czy na włosach.
U nas zapłacisz kartą