Botanic Skinfood - Bogaty krem pod oczy - Tajemnica Promiennej Skóry
BOTANIC SKINFOOD KREM POD OCZY dla kogo?
Krem sprawdzi się u osób, które nie mają wyjątkowo wymagającej skóry czy atopii. Takim osobom polecam mocny i otulający na długi czas krem pod oczy Martina Gebhardt – ten krem bardzo mi pomógł ze skórą pod oczami i realnie wpłynął na jej stan i kondycję (link do recenzji na dole wpisu). Bogaty krem pod oczy Botanic Skinfood to propozycja dla osób ze skórą mniej wymagającą, suchą (ale nie ekstremalnie!) i normalną.
Jeżeli potrzebujecie intensywniejszego działania, to polecam używać go na jakieś serum, ja używam w tym celu zwykły żel aloesowy. Nie ma też co wymagać od niego cudów, bo to nie jest produkt tego typu, ale na pewno sprawdzi się u wielu osób.
BOTANIC SKINFOOD KREM MULTIFUNCYJNY recenzja
Zaczniemy od rzeczy, którą krem multifunkcyjny Botanic Skinfood mnie bardzo zaskoczył, czyli od jego zapachu. Nie wiem jaki był oryginalny zamysł, ale ja czuję w nim gumę balonową (wyrzutą :P) w połączeniu ze sterylnym gabinetem lekarskim. Wiem, brzmi dziwnie, ale w sumie jego zapach jest dziwny. Albo ja trafiłam na jakieś felerne opakowanie. 😉 Na szczęście już się do niego przyzwyczaiłam, ale na początku przeszkadzał mi w cieszeniu się z pozytywnego działania kremu. Bo działa on akurat bardzo dobrze i pod tym względem nie mam się do czego przyczepić!
Krem multifunkcyjny Botanic ma treściwszą konsystencję, ale nadal jest lekki, łatwo się rozprowadza i dosyć szybko wchłania. Świetnie wygładza, odżywia i regeneruję skórę, dobrze ją też nawilża. Sprawia, że jest gładka i przyjemna w dotyku. Otula ją delikatną i bardzo komfortową warstwą ochronną. Jego działanie szczególnie odczuwam na twarzy, a ideałem dla mnie jest nałożenie go na booster Miya lub żel aloesowy BeBeauty, które zwiększają nawilżenie skóry. Polecam bardzo takie połączenie. Początkowo nie byłam pewna czy używać go na twarz, bo nie jestem przekonana do produktów uniwersalnych, ale okazało się, że nie ma się czego obawiać. Krem nie zapycha, nie podrażnia i nic po nim nie wyskakuje.
W opakowaniu znajdziemy 50ml produktu, co jest dosyć małą pojemnością jak na krem do ciała i twarzy, ale jest całkiem wydajny. Zaznaczam jednak, że używam go głównie do twarzy, rąk i stóp. Przy stosowaniu na całe ciało i twarz skończyłby się pewnie szybko.
Na uwagę zasługuje też jego skład, w którym znalazło się sporo ciekawych składników o świetnych właściwościach – ekstrakty z borówek, porzeczki i morwy białej, olej konopny, olej ze słodkich migdałów i masło shea.
BOTANIC SKINFOOD KREM MULTIFUNCYJNY skład
Aqua*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil* (olej ze słodkich migdałów), Butyrospermum Parkii Butter* (masło shea), Cetearyl Olivate*, Glycerin* (gliceryna), Sorbitan Olivate*, Cannabis Sativa Seed Oil* (olej z nasion konopi), Cetearyl Alcohol*, Vaccinium Corymbosum Fruit Extract* (ekstrakt z borówki amerykańskiej), Vaccinium Myrtillus Fruit Extract* (ekstrakt z borówki czarnej), Morus Alba Leaf Extract* (ekstrakt z liści morwy białej), Ribes Nigrum Fruit Extract* (ekstrakt z czarnej porzeczki), Lactic Acid* (kwas mlekowy), Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum*, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum. *Składniki pochodzenia naturalnego
BOTANIC SKINFOOD KREM POD OCZY skład
Skład kremu jest naprawdę fajnie rozpisany na opakowaniu, bez chamskiego wybielania, jakie stosują niektóre firmy. Często można spotkać na podobnych rozpiskach pod jakimś związkiem chemicznym wypisaną roślinę, z której został pozyskany lub sam napis pochodzenie roślinne. Bez informacji o zastosowaniu i działaniu danego składnika, np. że to zagęstnik, emulgator, regulator pH czy konserwant. Tutaj jest inaczej.
Jeżeli chodzi o składniki aktywne kremu pod oczy Botanic Skinfood to opiera on swoje działanie na właściwościach odżywczych i regenerujących oleju ze słodkich migdałów, masła shea i oleju awokado oraz nawilżającej glicerynie. Znajdziemy tu również ekstrakt z konopi i guarany.
- Olej ze słodkich migdałów – nawilża, wygładza, wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.
- Masło shea – odżywia i zmiękcza oraz natłuszcza skórę.
- Olej z awokado – regeneruje , odżywia i łagodzi skórę.
- Gliceryna – nawilża i wspomaga transport składników w głąb skóry.
- Ekstrakt z konopi – działa nawilżająco i łagodząco.
- Ekstrakt z nasion guarany – działa rewitalizująco, napinająco, przeciwobrzękowo i poprawia krążenie.
Botanic SkinFood - Nowa marka warta uwagi w Drogeriach Natura
Botanic SkinFood oferuje nam aż 5 linii kosmetyków dopasowanych do konkretnych potrzeb oraz hydrolat, choć myślę, że większość z tych produktów jest na tyle uniwersalna, że nie trzeba sztywno trzymać się przeznaczenia :).
Kosmetyki Botanic SkinFood są produktami wegańskimi, bazującymi na składnikach superfoods :). Z tego co już widziałam, składy mają przemyślane i bardzo fajne. Dużą zaletą zdecydowanie będzie dostępność, gdyż produkty tej marki znajdziemy wyłącznie w Drogeriach Natura stacjonarnie oraz online. Drugą zaletą jest cena, w mojej ocenie przyjemna dla kieszeni :). Zobaczcie, jakie kosmetyki znajdują się w poszczególnych seriach oraz jakie są ich główne składniki aktywne.
| Botanic SkinFood - Nowa marka warta uwagi w Drogeriach Natura |
❤ Linia oczyszczająca - główne składniki: maliny, węgiel aktywny, eukaliptus, cannabis, spirulina, chlorella.
❤ Malinowy peeling do twarzy – przeznaczony do cery normalnej i mieszanej, oparty na ekstrakcie z malin, który łagodzi i odświeża skórę (50 ml, 19,99 zł). Maseczki z dodatkiem witamin, minerałów i antyoksydantów, które chronią skórę przed skutkami intensywnego trybu życia, oczyszczają z zanieczyszczeń, nawilżają i rewitalizują. ❤ Czarna maseczka oczyszczająca z dodatkiem malin, węgla aktywnego oraz eukaliptusa przeznaczona jest do cery mieszanej i tłustej (7 ml, 5,99 zł).❤ Zielona maska algowa peel-off sprawdzi się u posiadaczek każdego rodzaju cery, również zmęczonej (7 ml, 5,99 zł).
U nas zapłacisz kartą