Recenzja kremu pod oczy Christian Laurent Infuzyjny - Opinie i Ocena
Aksamitny dotyk
Przechodzę do kroku pielęgnacyjnego numer dwa, czyli nałożenia Silnie Nawilżającego Kremu Christian Laurent. Zaskakuje mnie jego piękny zapach. To nie przypadek. Wszystkie wonie kosmetyków Christian Laurent zostały w laboratorium w Grasse opracowane przez twórców perfum. Zgodnie ze światowymi tendencjami! Aromat kremów jest pudrowo-kwiatowy, lekki, nienachalny. Kojarzy się z przyjemnym zabiegiem w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym.
Gdy nakładam krem, już wiem, że się polubimy. Nie pozostawia białych, trudnych do rozsmarowania na skórze, smug. Jest lekki, przyjemnie nawilża i napina. Nie pozostawia na twarzy uczucia lepkości. Twarz, szyja i dekolt pozostają aksamitnie gładkie już po nałożeniu niewielkiej ilości produktu. Wydaje się więc bardzo wydajny. Dla mojej skóry krem nawilżający to jednak zdecydowanie za mało. W połowie dnia mam wrażenie, że potrzebuję czegoś mocniejszego. Dlatego do wieczornej pielęgnacji wybieram Infuzyjny Krem Liftingujący Wypełniający Zmarszczki 45+. Pomimo, że mój wiek wskazywałby na to, że powinnam stosować krem nawilżający (35+), moja skóra ze względu na atopowe zapalenie skóry wykazuje zbyt niską zawartość lipidów, żeby krem nawilżający jej wystarczał.
Krem 45+ Christian Laurent nakłada się tak samo gładko, jak krem nawilżający. Natomiast ma nieco bogatszą, więc przyjemniejszą dla suchej lub przesuszonej skóry, konsystencję. Oba kremy można nakładać zarówno na dzień, jak również na noc, więc warto dopasować je do potrzeb cery albo stosować na dzień lżejszy produkt nawilżający, a przed pójściem spać sięgać po ten nieco bogatszy (w portfolio marki Christian Laurent są również kremy dedykowane skórze 55+ i 65+).
Matowy makijaż
Na deser testuję Mineralny Podkład Matujący Christian Laurent. Już po pierwszej aplikacji wiem, że pozostanie w mojej kosmetyczce na dłużej. Ma nietypową dla podkładów mineralnych konsystencję. Jest bardzo lekki, płynny, o formule zwanej Liquid to Powder. Z płynnego fluidu zmienia się w kontakcie ze skórą w puder. Jest więc świetnym wyborem dla cer tłustych lub mieszanych z tendencją do świecenia się. Matowy efekt utrzymuje się przez wiele godzin i nie wymaga poprawek.
Do wyboru są cztery kolory podkładu, które spodobają się Polkom: 101 Light Beige dla bardzo jasnej, porcelanowej cery, 102 Rose Beige o nieco większej zawartości różowego pigmentu niż w neutralnym odcieniu, 103 Sand Beige, który pokochałam tak, że zostanie ze mną do lata, oraz 104 Warm Beige dla nieco bardziej śniadych, ale nie śródziemnomorskich karnacji. Mineralne pigmenty wtapiają się w skórę, działając jak podkład i baza w jednym produkcie. Podkład ten można nakładać pędzlem, gąbeczką lub tak jak ja – opuszkami palców. Łączy dobre krycie z naturalną teksturą drugiej skóry. Dzięki temu wygląda bardzo naturalnie w świetle dziennym. Bez efektu maski.
Marka Christian Laurent zadbała o to, żeby podkłady pomimo, że są oparte o mineralne molekuły, odpowiadały również potrzebom współczesnych dziewczyn, które przynajmniej raz dziennie robią sobie selfie. Technologia HD 4 M Pixel Fusion jest odpowiedzialna za to, że podkład na skórze wygląda dobrze także w sztucznym oświetleniu. Nie wymaga nakładania kilku warstw produktów matujących, żeby imitować gładką powierzchnię na twarzy. Produkt zawiera 24K złoto i nawilżający oraz wygładzający jedwab. Świetnie się trzyma na skórze i nie rozwarstwia się w ciągu dnia. I obok Infuzyjnego Kremu 45+ jest moim ulubionym produktem z całego zestawu kosmetyków Christian Laurent. Będę go polecać nawet koleżankom makijażystkom!
Czego z gamy Linii Christian Laurent próbowała moja Mama?
Infuzyjny krem przeciwzmarszczkowy odbudowujący gęstość skóry 55+. Krem ten wykorzystuje infuzyjny mechanizm transportu składników aktywnych za pomocą mikroprzekaźników, zwanymi promotorami przejścia komórkowego, które umożliwiają przeniesienie składników aktywnych do głębokich warstw skóry oraz ich stopniowe uwalnianie. Krem zawiera w składzie drobinki 24 karatowego złota, ekstrakt z czarnej róży i kompleks ROYAL CAVIAR. Bardzo intensywnie nawilża, co potwierdziła moja Mama, poprawia gęstość skóry i wygładza głębokie zmarszczki.
W linii znajdują się również: infuzyjny złoty krem przeciwzmarszczkowy pod oczy i na powieki, który redukuje cienie i obrzęki, rozświetlająco-liftingująca maseczka do twarzy z 24k złotem oraz płyn micelarny z molekularnym złotem do demakijażu twarzy i oczu (bez alkoholu!).
U nas zapłacisz kartą