Czy osoby z rude włosy mają rude włosy łonowe?
Komu pasują rude włosy? Sprawdź, czy są odpowiednie także dla Ciebie
Rude włosy występują naturalnie tylko u 2% populacji. Jeśli nie należysz do tej grupy i planujesz farbowanie włosów na rudo, sprawdź do jakiej karnacji pasują różne odcienie rudego, jak uzyskać miedziane lub mahoniowe kosmyki i jak o nie dbać, by przedłużyć intensywność koloru.
- Rude włosy i geny
- Komu pasują rude włosy? Różne odcienie rudości
- Rude włosy i niebieskie oczy czy zielone ?
- Jasna karnacja i ciemna karnacja a rude włosy
- Rude ombre – koloryzacja w dwóch wersjach
- Cera a rude włosy
- Rude włosy – jak o nie dbać?
- Jak wybrać najlepsza farbę do rudych włosów i jak utrzymać długo rudy kolor?
- Jak utrzymać rudy kolor najdłużej?
- Farby naturalne na rude włosy
Wybór odpowiedniego odcienia rudego
Nie każdy rudy jest taki sam. Odcienie rudego rozciągają się od jasnych, prawie blond, po ciemne burgundowe lub mahoniowe tony.
Wybór między jasnym a ciemnym rudy zależy w dużej mierze od naturalnego koloru włosów i preferencji.
- Jasne odcienie rudego: takie jak miedź czy złoty rudy, zazwyczaj lepiej wyglądają na kobietach z jasną karnacją.
- Ciemne odcienie rudego: takie jak mahoniowy czy burgund, mogą być bardziej korzystne dla tych o ciemniejszej skórze.
Wybór odpowiedniego odcienia rudego może być trudny, ale pamiętając o kilku podstawowych zasadach, proces staje się prostszy.
- Dla jasnej karnacji z różowymi tonami skóry, odcienie z nutą różową, takie jak malinowy rudy, mogą być idealne.
- Osoby o oliwkowej karnacji powinny unikać zbyt ciepłych odcieni i zamiast tego szukać tych z nutą brązową.
- Złote odcienie rudego są uniwersalne i często pasują do większości typów urody, nadając skórze ciepły, promienny wygląd.
Kolebką rudych wcale nie była Szkocja
To może brzmieć zaskakująco. Gen rudych włosów, bladej skóry i piegów (o tych dwóch ostatnich później) nie pochodzi ze Szkocji ani z Irlandii, pomimo że obecnie w tych krajach procent rudych jest najwyższy na świecie (Szkocja otwiera ranking z 13 procentami populacji rudowłosych i około 40 procentami niosącymi gen rudych włosów, podczas gdy w Irlandii 10 procent ludzi jest rudych, a około 46 procent niesie gen).
Logicznie można by pomyśleć, że teren, na którym najczęściej występuje jakaś cecha charakterystyczna, jest jednocześnie miejscem, z którego ona się wywodzi, ale nie w przypadku rudych włosów. Gen ten pojawił się w którymś momencie pomiędzy wyjściem człowieka z Afryki i osiedleniem się na stepach Azji Środkowej.
Możemy wysunąć takie przypuszczenie dzięki eleganckiej hipotezie znanej naukowcom jako zegar molekularny. Ten fragment analizy ewolucyjnej wykorzystuje skamieniałości kostne i tempo drobnych zmian molekularnych (możliwych do śledzenia na przestrzeni tysięcy lat) do oszacowania czasu, jaki upłynął od chwili rozdzielenia się dwóch gatunków.
Zbrodnia sprzed tysiącleci
Zawsze przyciągały odważnych i nieustraszonych, a gdy w 1994 roku na dnie jednej z nich, wśród rumoszu i mułu, odkryto dwie ludzkie kości szczękowe, ze względu na bardzo dobry stan za-chowania przypuszczano, że są tragiczną pozostałością jakiegoś nieszczęśliwego wydarzenia z lat 1936–1939, szczątkami jakiejś zapomnianej ofiary wojny domowej.
Kości faktycznie były świadectwem okrucieństwa, ale o wiele, wiele starszego. To szczątki dwunastu osobników – trzech mężczyzn, trzech kobiet, trojga nastolatków i trojga dzieci, w tym niemowlęcia – tworzących dużą grupę rodzinną neandertalczyków, którzy przypuszczalnie zostali osaczeni w jaskini, zabici, rozczłonkowani i zjedzeni, ciało oddzielono od kości za pomocą ostrych krzemiennych noży, a kości długie rozłupano, by wydobyć z nich szpik.
Przypuszcza się, że mogli wkroczyć na terytorium łowieckie innej, rywalizującej z nimi grupy neandertalczyków i zapłacili za to straszną cenę. Lub być może warunki stały się tak trudne, że był to prosty wybór: my albo oni.
Po ich śmierci jakieś nieznane nam wydarzenia, burza lub gwałtowna powódź, spowodowało, że strop jaskini, w której znaleziono ich kości, zawalił się, spychając szczątki w głąb kawern, gdzie spoczywały przez kolejne 50 tysięcy lat.
Rudzi są wampirami
Rudy Drakula? Dzisiaj brzmi to jak kiepski żart, ale jeszcze w XIX wieku w Rumunii naprawdę wierzono, że legendarni krwiopijcy wcale nie mają kruczoczarnych włosów. Jak wyjaśnia w książce Rudzi. Wybrańcy czy przeklęci Jacky Colliss Harvey:
W 1887 roku francuski geograf Élisée Reclus zanotował rumuński przesąd, że „jeśli zmarły miał rude włosy […], wróci jako pies, żaba, pchła albo pluskwa i […] będzie wchodził w nocy do domów, aby wysysać krew pięknych młodych dziewcząt”.
Wystąpił ciąg skojarzeń: wampiry lubią krew, czerwień jest kolorem krwi, więc rudość musi dawać predyspozycje do wampiryzmu.
Podobnie w Serbii uważano, że ludzie o rudych włosach i szarych oczach są wampirami, co odnotował jeszcze żyjący na przełomie XIX i XX wieku pisarz Montague Summers. Ten wizerunek zaczęła zmieniać dopiero stopniowo „literatura wampiryczna”.
U nas zapłacisz kartą