Wszystko, co musisz wiedzieć o czytaniu etykiet kremów do twarzy
Sprawdź też inne wpisy tego autora:
20 czerwca, 2022
Kremy do cery z trądzikiem
Trądzik zwyczajny to najczęściej przypadłość osób młodych, w wieku dojrzewania, może jednak występować takie w wieku późniejszym. Sprawdźmy wiec co kryje się w składzie kosmetyków, kt
30 października, 2021
Pielęgnacja skóry ciała
Ogrom naszej pielęgnacji skupia się na twarzy i włosach – nic dziwnego bo przecież to są najbardziej widoczne części naszego ciała. Ale co z pielęgnacją ciała?
17 października, 2021
Serum z niacynamidem
Znacie niacynamid? To substancja o nieco niepozornej nazwie, ale możecie ja też spotkać jako… Witaminę B3!
3 października, 2021
Kosmetyki z bakuchiolem
Bakuchiol to chyba najbardziej „trendy” substancja obecnego sezonu, nazywany jest czasem „roślinnym retinolem” lub „botanicznym retinolem”. Czy słusznie?
25 września, 2021
Certyfikaty, a procenty na opakowaniu kosmetyków
Czy zastanawia Was czasem co oznaczają procenty na opakowaniu?
Czasem królowa Elżbieta II celowo popełniała błąd w kwestii stroju
Elżbieta II znana była z wyczucia stylu i dbałości o wizerunek. Jak jednak ujawniła Angela Kelly, osobista stylistka i krawcowa królowej, w 1998 r. podczas oficjalnej wizyty w Malezji brytyjska monarchini celowo popełniła błąd w kwestii stroju. Ze względu na gorący klimat zrezygnowała z płaszcza na rzecz kapelusza i lekkiej sukienki. Wybrany przez Kelly koralowy kapelusz jednak nie pasował do twarzy królowej, o czym ta się przekonała, gdy wyjęła go z pudełka. Na zmianę stylizacji było już za późno. Kelly powiedziała Elżbiecie II o swojej pomyłce. Ponieważ ta nie zamierzała zrezygnować z kapelusza, stylistka zaproponowała, żeby włożyła go tyłem do przodu. Królowa skorzystała z tej rady. Najpierw zaprezentowała się mężowi, a potem mieszkańcom Kuala Lumpur.
Tim Graham Photo Library / Getty Images
Królowa Elżbieta II w kapeluszu założonym tyłem do przoduJakie oznaczenia graficzne znajdę na etykiecie kosmetyku?
Jeśli opakowanie produktu jest małe, wszystkie niezbędne informacje mogą się tam nie zmieścić. W tym wypadku znajdziemy na nim grafikę ręki na książce, co odsyła do dołączonej ulotki, etykiety, czy kartonika, by doczytać resztę.
Kremy z filtrem obowiązkowo mają oznaczoną wartość SPF, czyli wysokości ochrony przed UVB. UVA nie trzeba oznaczać, ale jeśli marka chce to zrobić, może skorzystać z unijnego oznaczenia UVA w kółeczku. Widząc tę grafikę wiemy, że wartość ochrony przed UVA równa się minimum ⅓ wysokości SPF.
Możemy również szukać oznaczenia materiału opakowania - aluminium, PET, HDPE. Powie nam ono, czy opakowanie nadaje się do ponownego użycia oraz jak je recyklingować. Symbol zielonego punktu wskazuje, że producent ma zawartą umowę z organizacją odzysku i recyklingu opakowań.
Grafika z koszem podpowiada, by odpowiednio wyrzucić opakowanie, natomiast ta ze strzałkami oznacza, że opakowanie nadaje się do recyklingu.
Na niektórych produktach wypatrzymy jeszcze króliczka oznaczającego nietestowanie na zwierzętach. W Unii jest ono zakazane, więc to nieco przestarzały symbol.
Po drugie: nawilżanie!
Produkty anti-age to bardzo często kosmetyki nastawione na maksymalne nawilżenie komórek naskórka i wsparcie jego utrzymania. To właśnie dzięki temu, komórki są bardziej wypełnione i elastyczne, a drobne zmarszczki stają się mniej widoczne. Skóra odzyskuje sprężystość i jest bardziej napięta.
Dodatkowo zastosowanie dużej ilości emolientów powoduje, że naskórek jest nawilżony na dłużej i skutecznie chroniony przed utratą wody (TEWL). Do takich emolientów zaliczamy głównie naturalne oleje i masła, które oprócz zapewniania ochronnego filmu (czyli okluzji) mają także właściwości pielęgnacyjne. Zarówno masła jak i oleje z różnym stopniu mogą wnikać w naskórek i uzupełniać spoiwo międzykomórkowe w lipidy, dodatkowo są one bogate w witaminy i mikroelementy, które wspomagają rewitalizację skóry.
Oprócz nich w kosmetykach możemy spotkać także emolienty pochodzenia naturalnego, które sprawiają, że konsystencja i wykończenie kremu są przyjemne oraz emolienty syntetyczne jak np. silikony i substancje ropopochodne, które są dla skóry obojętne i wizualnie poprawiają jej wygląd. Tej ostatniej grupy emolientów nie znajdziemy w kosmetykach naturalnych.
U nas zapłacisz kartą