Opinie na temat depilacji bikini za pomocą urządzenia Philips Lumea
Metoda dla twardzieli: depilacja woskiem
Podczas depilacji woskiem włosy są usuwane wraz z ich cebulkami. Ponieważ cały włos usuwany jest jednym zdecydowanym ruchem, jest to niewątpliwie najbardziej bolesna metoda depilacji okolic intymnych.
Depilacja okolic intymnych za pomocą wosku – krok po kroku:
Do usunięcia włosów z okolic bikini za pomocą wosku użyj twardego wosku – nadaje się on do grubych włosów i chroni skórę.
- Przytnij włosy łonowe do około sześciu milimetrów.
- Podgrzej wosk i nałóż go na wewnętrzną część nadgarstka. W ten sposób możesz się upewnić, że nie jest on za gorący!
- Następnie postępuj zgodnie z instrukcjami na opakowaniu. Pamiętaj, aby mocno naciągnąć skórę podczas depilacji bikini, tak aby zmniejszyć ból.
Philips Lumea – moje efekty po roku stosowania zestawu do domowej depilacji światłem IPL
Najczęściej pytacie, czy warto kupić urządzenie Philips Lumea? Tak, tak, tak i jeszcze raz tak. Fajnie mieć w domu własny fotodepilator, po który mogę sięgać kiedy mam wolną chwilę. Siadam na kanapie (urządzenie jest bezprzewodowe, więc nie przeszkadzają mi kable), włączam ulubiony serial i na zabieg poświęcam tyle czasu ile chcę lub ile akurat mogę (w przypadku matek, ta druga opcja może występować częściej). Dla mnie bomba.
To prawda, że efekty w przypadku stosowania domowego zestawu do depilacji IPL pojawiają się po dłuższym czasie niż w przypadku zabiegów profesjonalnych, ale zapewniam was, że warto na nie czekać. Jestem szczęśliwą posiadaczką zestawu Philips Lumea Prestige od około 13 miesięcy. Mimo iż szczerze muszę przyznać, że z systematycznością bywa u mnie różnie, to jednak bardzo staram się sięgać po mój fotodepilator w miarę regularnie. Pierwsze kilka zabiegów, ze względu na zbliżające się wakacje na Florydzie zrobiłam w odstępach około 10 dni (producent zaleca żeby robić je co 2 tygodnie). Kolejne robiłam już znacznie rzadziej, bo co 4 tygodnie. Teraz, dla podtrzymania efektu gładkiej skóry, mogę robić zabiegi co około 5 tygodni. Takie odstępy czasy sprawdzają się doskonale u mnie, ale wszystko zależy od indywidualnego tempa wzrostu włosa i od jego koloru, więc u poszczególnych osób ten czas między zabiegami może się różnić (na stronie producenta wyczytałam, że zabiegu należy wykonywać co 4-8 tygodni jeśli chcecie mieć cały czas gładką skórę).
Jak używać i czy to w ogóle działa?
Początkowo zabieg wykonywałam co dwa tygodnie, na ogolonej skórze. Ja akurat korzystam z Philips Lumea wieczorem. To taki mój weekendowy rytuał: ulubiona muzyka i depilacja światłem. Z urządzenia można korzystać w zasadzie wszędzie: siedząc na kanapie i oglądając filmy. Lumea jest cicha, poręczna i intuicyjna.
Najpierw wybieramy nakładkę (do twarzy, do ciała, do nóg lub do okolic bikini). Urządzenie należy po prostu włączyć, ustawić moc własnoręcznie lub korzystając z czujnika SmartSkin automatycznie dobiera właściwy poziom intensywności światła i przyłożyć do skóry (najlepiej pod kątem 90 stopni), a następnie nacisnąć przycisk. Philips Lumea za pomocą impulsów emituje delikatne, rozproszone i niejednorodne światło. Wygląda to trochę tak, jakby się strzelało. W efekcie mieszki włosowe ulegają uszkodzeniu i z każdym kolejnym zabiegiem wchodzą w fazę coraz głębszego spoczynku, czyli uśpienia. W konsekwencji włosy w sposób naturalny wypadają, a ich odrost zostaje na długo zahamowany.
U nas zapłacisz kartą