Jak Wykonać Depilację Bikini Woskiem Sama/Samemu - Praktyczny Przewodnik
Jak dbać o skórę po zabiegu?
Po zabiegu skóra może być lekko podrażniona w związku z tym warto użyć olejku do okolic intymnych, który ma właściwości łagodzące i nawilżające. Warto na ten czas wybrać bieliznę bawełnianą, która nie będzie podrażniała skóry. Dodatkowo warto również zaopatrzyć się w serum, które zapobiegnie wrastaniu włosków. Stężenie składnika opóźniającego porost włosów zapewnia widoczne działanie już po pierwszym użyciu. Pamiętaj, aby nawilżać i peelingować skórę kiedy zobaczysz, że włoski zaczynają odrastać. To pozwoli na precyzyjne wykonanie kolejnego zabiegu. Regularność w depilacji znacznie osłabi włosy zapewniając Ci komfort zarówno w trakcie jak i po depilacji. 🙂 Masz jeszcze jakieś pytania? Zadzwoń do nas a rozwiejemy wszelkie wątpliwości!
Do zobaczenia w naszych salonach!
Jak pielęgnować bikini po woskowaniu?
Po depilacji woskiem skóra może, lecz nie musi być podrażniona. Stopień podrażnienia będzie zależeć od ilości i grubości włosów (na to wpływu wielkiego nie mamy) oraz jakości wykonanego zabiegu (patrz punkt wyżej). Profesjonalnie wykonana depilacja z użyciem najwyższej jakości wosków dedykowanych do strefy bikini skutkuje w małej ilości podrażnień. W razie, jeśli podrażnienia wystąpią warto mieć pod ręką spray odkażający typu Octanisept oraz balsam łagodzący. W dniu zabiegu nie zaleca się zażywania gorących kąpieli, jazdy na rowerze (ałć), wizyty w saunie lub na siłowni. Wszelkie rozgrzewanie, pocieranie i pocenie się (wiem, że zabrzmiało dwuznacznie i właśnie tak miało być), zostawiamy na minimum dzień po zabiegu. Co kilka dni po depilacji, warto poświecić dodatkowe 2 minuty pod prysznicem na delikatny peeling, by przeciwdziałać ewentualnemu wrastaniu włosów. Do tego celu wystarczy klasyczna rękawica pielęgnująca i trochę cierpliwości.
Sprawa dość mocno indywidualna, ale dla idealnej gładkości będzie to średnio 3-5 tygodni.
Depilacja bikini woskiem
Mówili: “Ubierz seksowną bieliznę, a od razu poczujesz się kocicą”. No więc zainwestowałam w bieliznę, której cena jest odwrotnie proporcjonalna do ilości materiału zużytego do jej uszycia, następnie dokładnie przestudiowałam instrukcję obsługi, by zrozumieć co podmiot liryczny – projektant – miał na myśli i już po kwadransie rozkminiania plątaniny sznureczków udało mi się wbić (celowe użycie czasownika “wbić”) w coś na kształt majtek, lub jak to woli w fantazyjne sznureczki z mini koronką pośrodku. Uff, chwila przerwy, bo zasapałam się, jak nie powiem kiedy i z zadowoleniem na twarzy, niespiesznie, kocimi ruchami idę przejrzeć się w lustrze … I gdy już miałam wydać z siebie seksowny koci pomruk zadowolenia na widok bogini w obłędnej bieliźnie zrozumiałam pewną ważną, życiową prawdę: są różne gatunki kociaków. Na życie wolę persy, za to na randki akceptuję jedynie koty egipskie. Miau.
Jak już się domyślacie dzisiaj będzie o depilacji intymnej. Będzie szczerze, szczerze do bólu, bo pewnie czujecie ból na sam dźwięk słów “depilacja woskiem” i “bikini”. No właśnie. Mam wrażenie, że nawet najbliższej psiapsi rzadko zadajemy pytanie: “Jak się ma twoja strefa intymna? Wszystko ok z waginą? Zdrowie dopisuje?” lub bardziej w kwestii bikini beauty: “Kochana, jaką metodę ujarzmiania “bobra” aktualnie stosujesz?”
U nas zapłacisz kartą