Depilacja wąsika woskiem w ciąży - Porady i Bezpieczeństwo dla Przyszłych Mam
Depilacja woskiem/masą cukrową
Często kobiety myślą, że nie wolno tej metody stosować w ciąży. Można! Możecie ją stosować na wszystkich częściach ciała, również w okolicy bikini. Jedno ale! Dobrze by było, aby zabieg usuwania owłosienia za pomocą wosku w ciąży nie był Waszym pierwszym w życiu.
Po pierwsze, jest wtedy większe ryzyko nadwrażliwości (uczulenia) na składniki w masie używanej do usuwania włosów. A po drugie nie wiecie jak na ten ból zareagujecie. Bo umówmy się – wosk boli (no mnie boli).
Nie ma tu ograniczeń co do wieku ciąży, co też słyszałam. Nie ma też ograniczeń czy wosk jest tzw. ciepły czy zimny w gotowych plastrach, oczywiście zakładając, że nie jest tak gorący, że Was poparzy.
Zasadniczo jak bardzo chcecie to możecie iść na wosk nawet na tydzień przed porodem, ale uwaga! Według obecnych wytycznych NIE zaleca się, aby kobieta do porodu miała wydepilowane okolice bikini. Wręcz może to sprzyjać gorszemu gojeniu się rany. Zalecenia według wielu światowych wytycznych są takie, aby do planowego przyjęcia do porodu (w szczególności do planowego cięcia cesarskiego) nie golić okolic miejsca operacyjnego przez 7 dni. Więcej o tym przeczytacie w artykule „Jak przygotować ciało do porodu”?
(Nie golić. I nie usuwać włosów do cebulek. Można włosy króciutko przystrzyc.)
Bezpieczna depilacja bikini w ciąży
Jak łatwo zauważyć, każda z wymienionych metod trwałego usuwania owłosienia wiąże się z ryzykiem lub dyskomfortem. Żadna w związku z tym z nich nie nadaje się do jednoznacznej rekomendacji pozytywnej.
Co zrobić w takiej sytuacji? Wszak większość kobiet chce wglądać zdrowo i czuć się świeżo także w czasie ciąży, co więcej – tak czy inaczej owłosienie z okolic łonowych dobrze jest usunąć przed porodem.
Okazuje się, że najbardziej godnym polecenia akcesorium w tym przypadku jest zwykła maszynka do golenia. Nie usuwa ona włosów w sposób trwały, golenie w związku z tym należy powtarzać codziennie lub co kilka dni. Nie wiąże się to jednak z żadnym większym obciążeniem, poza niewygodą.
Co naturalne, tego typu depilacja bikini w ciąży jest mocno utrudniona w ostatnich miesiącach. W takiej sytuacji warto poprosić o pomoc partnera.
Depilacja wąsika w domu
Najprostszym sposobem na depilację górnej wargi w domu, jest krem do depilacji wąsika. To sposób bezbolesny, ponieważ włoski nie są wyrywane, a jedynie rozpuszczane przez składniki kosmetyku. Trzeba jednak być ostrożnym i najpierw wykonać próbę uczuleniową, na małej powierzchni skóry, w niewidocznym miejscu. A do zabiegu przystąpić dopiero wtedy, gdy mamy pewność, że dany produkt, będzie dla nas bezpieczny. Kremu najlepiej używać co kilka dni, ponieważ włoski dość szybko odrastają. Depilacja wąsika woskiem w domu, ma również swoje zalety. Metoda ta jest sporo tańsza, gdy wykonujemy ją samodzielnie. Plastry do depilacji wąsika to koszt od kilkunastu do dwudziestu kilku złotych (za opakowanie 20 sztuk, zapłacimy tyle samo, albo i mniej, niż za jeden zabieg w gabinecie kosmetycznym). Kolejna kwestia to podrażnienia, które są praktycznie nieuniknione, przy depilacji górnej wargi. W związku z tym, wiele pań woli przeprowadzić zabieg w zaciszu własnego domu – wieczorem, tak aby podrażnienia zniknęły do rana i nie trzeba było pokazywać się publicznie, z zaczerwienioną skórą twarzy.
Depilacja woskiem wąsika, albo tzw. baczków czy też włosków na brodzie, może zostać wykonana w salonie kosmetycznym. Zwłaszcza dla osób początkujących – powierzenie zabiegu doświadczonej profesjonalistce, to zwykle mniej bolesne rozwiązanie. Po kilku depilacjach, gdy już skóra przyzwyczai się do zabiegu, łatwiej będzie wykonać go samodzielnie w domu. Nie zmienia to jednak faktu, że depilacja woskiem boli, nawet gdy jest wykonywana wprawną ręką. Jeśli jesteś mało odporna na ból lub masz bardzo wrażliwą skórę, to depilacja woskiem raczej nie będzie dla Ciebie odpowiednia. Przeciwwskazaniem do wykonywania tego zabiegu, jest również skłonność do wrastania włosków i powstawania stanów zapalnych mieszków włosowych.
Golenie
Najpopularniejsza i jak się okazuje jedna z najbezpieczniejszych metoda do usuwania niechcianego owłosienia w ciąży. Z goleniem w ciąży jest jednak pewien problem. Technicznie czym większa jest ciąża, tym robi się trudniejsze. Ogolenie nóg pod prysznicem w trzecim trymestrze to już niezły wyczyn, a ogolenie okolic bikini od połowy ciąży jest już zadaniem dość karkołomnym.
Ile pozacinanych pacjentek widziałam to chyba zliczyć nie dałabym rady. Często pacjentki się potem tłumaczą:
– Pani doktor, ja tak się tu zacięłam chyba, nawet tego dobrze nie widzę, wie Pani na co dzień to ja się już nie golę tam, ale na wizytę to chciałam.
No więc moje drogie. Naprawdę nie musicie się golić na wizytę. Jeżeli chcecie to oczywiście możecie i Wam tego nie bronię. Totalnie rozumiem też, że kobieta w szczególności latem, jeżeli wybiera się na plaże, basen czy w inne miejsce w kostiumie kąpielowym chce nie mieć niepokoju, że jakiś włos wyjdzie jej z linii majtek.
Ale jeżeli Wam i Waszemu partnerowi włosy w okolicach intymnych nie przeszkadzają, to nie ma żadnych powodów medycznych (ani nawet estetycznych), aby golić się specjalnie „dla lekarza”.
Na koniec takie małe, ale dość istotne (wydaje mi się) porady jak uniknąć zacięć oraz stanów zapalnych używając golarki.
W TV popularne są reklamy drogich 3, 4, 5, a może nawet 7 żyletkowych golarek. Prawda jest taka, że najbezpieczniejsza jest golarka jednorazowa. I jeden raz macie ją użyć. Zmniejszamy wtedy zarówno ryzyko zakażenia (na użytej już raz golarce zawsze będą już drobnoustroje oraz Wasze złuszczone komórki jako pożywka dla nich) oraz zmniejszamy ryzyko zacięcia, bo żyletki są najostrzejsze.
Nie jest to bardzo ekologiczne podejście, ale niestety akurat w tym wypadku uważam, że recykling czy „ponowne” użycie golarki może nie być korzystne. W szczególności kobiety, które skarżą się często na zaczerwienienie, krwawienie lub krostki po goleniu (bardzo często pacjentki mi ten problem zgłaszają w gabinecie) powinny jako pierwszy krok zacząć używać jednej golarki tylko do jednego golenia.
U nas zapłacisz kartą