Sure, here it is -htmlCopy codeOpinie na temat kremu pod oczy do lodówki
Opinia testerki: nungal
| Skuteczność/efekt działania kosmetyku |
| Konsystencja (jeśli dotyczy) |
| Zapach |
| Wydajność |
| Stosunek ceny do jakości |
| Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego |
| Opakowanie (estetyka i użyteczność) |
Krem pod oczy anti-aging stopNACZYNKA rozjaśniający cienie to kolejna bardzo ciekawa propozycja marki Floslek. Dostajemy tutaj 30 ml produktu, co jest całkiem dużą ilością, porównując z innymi dostępnymi na rynku kremami pod oczy. Oznacza to, że będzie ekstremalnie wydajny, a biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości, to jest to zakup zdecydowanie wart rozważenia. Opakowanie jest bardzo wygodne, posiada wąski, precyzyjny aplikator, dzięki któremu można wycisnąć dokładnie taką ilość kremu, jaką się potrzebuje, nic więc się nie zmarnuje. Ma gładką, jedwabistą konsystencje, łatwo się nakłada i szybko wchłania, dając bardzo komfortowe wykończenie. Dodatkowo można go postawić na nakrętce, co pozwala łatwiej go zużyć do samego końca. To, co mnie bardzo cieszy to fakt, że krem jest bezzapachowy, co daje mniejsze ryzyko reakcji alergicznych i podrażnień. Krem nadaje się zarówno na dzień i na noc, a fakt że jest produktem wegańskim ma dla mnie szczególne znaczenie.
Moje doświadczenia z kremem pod oczy
Kosmetyk biorący udział w akcji recenzenckiej w porównaniu do innych z tej kategorii cechuje się większą gęstością, ale rozprowadza się gładko i szybko się wchłania. Po dwóch tygodniach testowania dostrzegłam pozytywne zmiany wokół oczu. Przede wszystkim redukuje oznaki zmęczenia– przeciwdziała stresorom środowiskowym i odwodnieniu. W konsekwencji skóra przestaje być wiotka, widocznie zmęczona.
Krem minimalizuje opuchliznę, z jaką zwykle budziłam się rano. Jego składniki ułatwiają odprowadzanie, przepływ płynów ustrojowych, więc przestają się one gromadzić, tworzyć tak zwane worki. Pomaga też zmniejszyć widoczność cieni, zapewniając zdrowszy, ujednolicony koloryt. Zapewnia odpowiednie nawilżenie, ponieważ zawiera sporą porcję dobroczynnych substancji. Przygotowuje też skórę do makijażu, gdyż w jego składzie są substancje chroniące przed potencjalnym niepożądanym działaniem kosmetyków do malowania.
Kilka faktów na temat świeżych kosmetyków:
1. Świeże kosmetyki mają łagodne i naturalne zapachy, które pochodzą m.in. z olejków eterycznych. Nie pachną perfumami, jak popularne produkty z drogerii.
.
2. Świeże produkty wydobywają ze skóry naturalne piękno i pobudzają skórę do regeneracji, nie tuszują niedoskonałości składnikami filmotwórczymi.
.
3. Naturalne składniki mogą uczulać czy zapychać. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji naszej cery. Dlatego jeżeli jesteś właścicielką skóry wrażliwej lub alergicznej, zdecyduj się na próbki lub skonsultuj się z ekspertem fridge (TUTAJ).
.
4. Przy zmianie kosmetyków na świeże, trzeba dać skórze czas, aby przyzwyczaiła się do nowego rodzaju pielęgnacji. Musimy też dać czas sobie, aby nauczyć się stosowania nowych produktów w sposób najlepszy dla naszej cery. Pierwsze efekty pielęgnacji zauważymy od razu lub dopiero po kilku tygodniach.
Jestem ciekawa, czy znacie kategorię kosmetyki świeże? Miałyście okazję stosować kosmetyki fridge? Jeśli tak, jak wypadły na Waszej skórze? ♥ Czekam na Wasze opinie.
U nas zapłacisz kartą