Naturalny krem do twarzy - Piękno bez chemii
Kosmetyki bez chemii od La-Le z prostym składem, w 100% naturalne
Na moim blogu jest już wiele recenzji różnych kosmetyków bez chemii. Od kilku już lat bacznie zwracam uwagę na skład każdego kosmetyku (i nie tylko, to samo z produktami spożywczymi). Tym razem moim wielkim odkryciem okazały się w 100% naturalne kosmetyki bez chemii od La-Le (zobacz ceny od 15 zł). Ceny są naprawdę niskie, a proste składy bez żadnych zbędnych dodatków naprawdę zaskakują. Z pewnością można o nich powiedzieć, że są to tanie kosmetyki bez chemii.
Zasada jest prosta: im krótszy i prostszy skład, tym z reguły lepiej. W obecnych czasach do kosmetyków upycha się mnóstwo mniej lub bardziej szkodliwych dodatków, konserwantów, polepszaczy konsystencji itp. Po co to wszystko! Skoro można prościej, lepiej, mniej szkodliwie! I kosmetyki od La-Le są tego najlepszym dowodem. Poznajcie bliżej tanie kosmetyki bez chemii!
Naturalne, ekologiczne kosmetyki i chemia domowa. Krótkie serie, ręczne wykonanie produktów. Ziołowe receptury. Przyjazne dla vegan i wegetarian. Tak w skrócie można opisać kosmetyki od La-Le. Składy są krótkie i proste, każdy może je zrozumieć. Nie znajdziecie tam skomplikowanych łacińskich nazw substancji niewiadomego pochodzenia, nie znajdziecie chemicznych konserwantów i polepszaczy.
Przykładowy skład kosmetyku? Weźmy chociażby dezodorant. Co w środku? Soda oczyszczona kosmetyczna, olej kokosowy, masło shea, skrobia ziemniaczana, olejek eteryczny. To wszystko! I dla większości osób tego typu dezodorant będzie w pełni wystarczający na co dzień. Żadnego aluminium, konserwantów, które bardzo szybko przenikają do skóry i tam się kumulują.
Jak wygląda porównanie np. do popularnego antyperspirantu Rexona? Proszę bardzo! Niech tylko Wam się nie zakręci w głowie od tych nazw… butane, isobutane, propane, aluminum chlorohydrate, cyclopentasiloxane, PPG-14 butyl, ether, psrfum, disteardimonium hectorite, propylene carbonate, caprylic/capric triglyceride, gelatin crosspolymer, cellulose gum, sodium benzoate, aqua, hydrated silica, sodium starch octenylsuccinate, maltodextrin, hydrolysed corn starch, silica, bht, alpha-isomethyl lonone, benzyl alcohol, benzyl benzoate, benzyl salicylate, butylphenyl methylpropional, citral, citronellol, geraniol, hexyl cinnamal, hydroxycitronellal, limonene, linalool. I po co to wszystko?
Kosmetyki "bez chemii" - czyli jakie?
Czy naturalny krem to taki, który nie zawiera konserwantów? Niekoniecznie. Duża zawartość naturalnych wyciągów i ekstraktów może się wiązać z obecnością substancji konserwujących, które chronią kremy przed zepsuciem oraz zawdzięcza im się fakt, że składniki aktywne działają tak samo przez kilka miesięcy od otwarcia. Zdarzają się też naturalne konserwanty, jak np. Kwasek cytrynowy (Citric Acid).
Oprócz tego są też kosmetyki, które nie zawierają w ogóle wody (złożone z wosków i olejów), w związku z czym zwykle nie potrzebują substancji konserwujących (bakterie i drobnoustroje namnażają się w wodzie, która jest dla nich idealnym środowiskiem), ale mogą potrzebować przeciwutleniaczy. Powód? Oleje jełczeją. Natomiast niektóre olejki jak np. jojoba działają na substancje im współtowarzyszące jak naturalne konserwanty. Bakterio- i grzybobójczo działa alkohol, który również może być naturalną substancją konserwującą. Natomiast kosmetyki do pielęgnacji skóry zawierające alkohol wciąż nie przez wszystkich są uznawane za łagodne dla skóry.
Naturalna pielęgnacja twarzy
Kosmetyki naturalne to takie, które zawierają komponenty pochodzące z natury. Jeśli są to składniki w większości pochodzące z certyfikowanych upraw – nazywamy je bio lub organicznymi. Jeśli zawierają miód, propolis, mleko, śluz ze ślimaka, nić pajęczą czy jad żmii, można je nazwać naturalnymi. Natomiast jeśli w ich składzie nie ma żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego z tych wymienionych – nazywamy je kosmetykami wegańskimi.
Kosmetyki naturalne, nie muszą być w 100% naturalne. Mogą zawierać także substancje syntetyczne, które działają wspomagająco na ich formuły. Warto też zwrócić uwagę na to, że aby kosmetyk spełniał normy bezpieczeństwa stosowania, podlega dokładnie takim samym restrykcjom niezależnie od składu. Czyli każdy krem naturalny lub syntetyczny, który trafia na półki w perfumerii i jest dopuszczony do sprzedaży musi być przebadany, spełniać normy prawne zgodne z przepisami polskimi jak i Unii Europejskiej. A także definitywnie nie może być testowany na zwierzętach (również zgodnie z przepisami UE). Nie można więc powiedzieć, że kosmetyki naturalne są gorsze czy lepsze od tych syntetycznych pod względem bezpieczeństwa.
RADA EKSPERTA
Nie ma jednej, ściśle określonej definicji kosmetyków naturalnych. Czy są to tylko takie, które zawierają substancje nieprzetworzone? Czy te, które w większości zawierają składniki naturalne? Niezależnie jednak od definicji, nie można powiedzieć, że coś, co jest choćby w 100% naturalne będzie lepsze dla skóry niż kosmetyki syntetyczne. Za to należy podkreślić, że komponenty naturalne niosą dużo większe ryzyko alergii i podrażnień. Dlatego przy skórach reaktywnych należy do testowania kremów naturalnych podchodzić ostrożnie.
Cera trądzikowa doceni ekstrakty ziołowe, jak np. tarczycę bajkalską. Cera podrażniona – szyszki chmielu. Szara i matowa skóra polubi wodę chabrową. Skóra dojrzała – różę damasceńską. Do cery z przebarwieniami idealne będą kosmetyki z chrzanem. A do skóry z rozszerzonym naczynkami przyda się wyciąg z bluszczu. Sucha skóra najbardziej polubi naturalne woski i oleje
Krem nawilżający do twarzy Samarite
Krem Samarite, Divine Cream pokochały dziewczyny na Instagramie i w naszym KWC. Krem ma lekką konsystencję i nie zawiera olejów. Za jego dobroczynne działanie na skórę odpowiedzialne są tu aż 33 naturalne ekstrakty ziołowe. Jak przekonuje producent, nie znajdziemy w nim kontrowersyjnych składników. Krem ma 95 proc. składników pochodzenia naturalnego, ale warto wiedzieć, że zawiera także syntetyczny humektant PEG i syntetyczny konserwant Phenoxyethanol. Po za tym wspomniane ekstrakty ziołowe mimo że naturalne, mogą wywołać reakcję alergiczną. Warto wziąć to pod uwagę, jeśli mamy mocno reaktywną cerę i przetestować krem na małym obszarze skóry.
Krem Samarite silnie nawilża, przy czym jest lekki i wyjątkowo wydajny. Zapewnia przyjemne uczucie miękkości na skórze przez cały dzień, także na cerze bardzo suchej. Z kremu zadowolone będą także posiadaczki cery tłustej - krem nie zapcha skóry i nie spowoduje nowych niedoskonałości. Skóra po zastosowaniu będzie wygładzona, uelastyczniona i nawodniona.
Niestety krem ten nie należy do najtańszych - za 45 ml zapłacimy około 129 zł. Wizażanki przekonują jednak, że to przyjazny środowisku produkt wart zainwestowania każdej złotówki.
Byłam pozytywnie nastawiona do kosmetyków Samarite i już po pierwszym użyciu przepadłam :) Żaden krem nie dawał do tej pory takich efektów - mam skore miękką jak „pupcia niemowlaka”, a do tego efekt nawilżenia utrzymuje się nawet po kąpieli. Krem jest bardzo wydajny, ma specyficzny zapach. Jestem zachwycona, wszystkie inne kremy idą w odstawkę
Tani krem nawilżający z naturalnym składem Gift of Nature
Najtańszym kremem nawilżającym z naturalnym składem w naszym zestawieniu jest Gift of Nature, Prebiotyczny krem do twarzy do cery pięknej, choć suchej. Kosztuje zaledwie 20 zł i jest dostępny w Rossmannie. Jest wegański i ma 96 proc. składników pochodzenia naturalnego.
Zobacz także
Wizażanki polubiły go za lekką konsystencję i poręczne opakowanie. Krem zawiera naturalny skwalan z oliwek, który widocznie nawilża i wygładza skórę. Za zmiękczające i regenerujące działanie kremu odpowiada tu olej babassu, który potencjalnie może być komedogenny, warto jednak sprawdzić go na własnej skórze.
Krem jest bezbarwny i bezzapachowy, szybko się wchłania i jest idealny pod makijaż. Stopień nawilżenia skóry przez ten krem powinien zadowolić posiadaczki cery mieszanej ze skłonnością do suchych stref, a także tych z was, które mają cerę normalną. Cerze bardzo suchej może nieco brakować nawilżenia, dlatego pod krem warto użyć dodatkowo dobre serum do twarzy.
Jego jedyne kontrowersyjne składniki to dwa emolienty: undecane i tridecane, które zostały uznane jako bezpieczne dla skóry przez Cosmos i Eccocert. Mimo to niektórzy starają się ich unikać, bo zdarza się, że podrażniają skórę.
Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie tak lekka formuła tego kremu. Bardzo fajnie rozprowadza się na skórze oraz dość szybko wchłania, nie pozostawia tłustej, lepiącej warstwy na skórze. Dlatego właśnie krem ten stosuje na dzień, dobrze sprawdza się również pod makijaż. Jednak na noc nie jest wystarczający dla mnie. Jestem fanką dość ciężkich konsystencji i oleistych formuł. Za skład, działanie i szatę graficzną daje bardzo mocne -5. Myślę, że osobom z cerą mieszaną w kierunku suchej spodoba się zdecydowanie bardziej
U nas zapłacisz kartą