Naturalny krem pod oczy na cienie - Piękno w Harmonii z Naturą
Ole Henriksen, Rozświetlający krem pod oczy Banana Bright Eye Crème
Cena: 175 zł za 15 ml
Wymieniając kremy na sińce pod oczami, za nic nie moglibyśmy pominąć eliksiru od Olego Henriksena, inspirowanego działaniem bananowego pudru! W ekspresowym tempie redukuje on widoczność zmarszczek i drobnych linii pod oczami, rozświetlając, nawilżając i niwelując brzydką opuchliznę. Już jakiś czas temu krem ten zyskał miano światowego bestselleru. Mówiły o nim choćby Charlize Theron czy Naomi Campbell. Wszystko za sprawą zawartego w nim kolagenu, wysokiego stężenia witaminy C i… złotych drobinek, które pięknie odbijają światło. Musicie tego spróbować! Jedno muśnięcie delikatnego naskórka pod oczami tym kosmetykiem sprawi, że poczujecie się jak „modelki po służbie”!
A Wy macie swoich kosmetycznych faworytów w tej dziedzinie? Koniecznie dajcie nam znać!
Lilla Mai, Ujędrniający krem pod oczy z kofeiną
Cena: ok. 53 zł za 15 ml
Ten krem pod oczy przypadnie do gustu wszystkim wielbicielką wody różanej. Został on bowiem wyprodukowany na bazie różanego hydrolatu, do którego dodano niezwykle skuteczną w energetyzowaniu skóry kofeinę, masło karite oraz regenerujące naskórek oleje z pestek malin i granatu. Wspaniała formuła została jeszcze urozmaicona ekstraktem z zielonej herbaty, który słynie z właściwości rozjaśniających cienie i niwelujących opuchliznę. Połączone w wygodnym opakowaniu z pompką składniki tworzą fuzję, jakiej niestrasznych jest nawet kilka zarwanych nocy z rzędu!
Poznaj domowe sposoby na cienie pod oczami
Skuteczne sposoby na worki pod oczami + kosmetyki DIY!
Opuchlizna i cienie pod oczami – jak zlikwidować przy pomocy sezonowych owoców, warzyw i kwiatów
Krem pod oczy na cienie BasicLab
Jeżeli wasz krem nie radzi sobie z suchością skóry, możecie wzmocnić jego działanie zdecydowanie bardziej skoncentrowanym kosmetykiem czyli serum. W tej roli warto przetestować kurację nawilżająco-ujędrniającą BasicLab (64,90 zł). Ten kosmetyk można jednak stosować również samodzielnie.
Sam produkt jest wegański, a jego skład krótki i treściwy. Znajdziemy w nim kofeinę, kwas hialuronowy oraz peptyd - Acetylo Hexapeptide-8 w 10-procentowym stężeniu. Eksperci nazywają go "bezpiecznym botoksem", ponieważ działa na głębsze warstwy skóry.
Aby przyspieszyć skuteczność niwelowania opuchlizny o poranku i rozjaśniania cieni, serum BasicLab warto przechowywać w lodówce, co zresztą zaleca sam producent.
Muszę przyznać, że moja skóra pod oczami faktycznie lepiej wygląda. Jest bardziej nawilżona i elastyczna dzięki czemu zmarszczki są mniejsze. Serum także przyczyniło się do tego, że nie muszę stosować korektora, ponieważ faktycznie moje znienawidzone cienie nie są już tak widoczne. Opakowanie trzymam w lodówce i nakładam zimne każdego ranka. Opakowanie ma 15 ml, wydaje się mało ale jest baaaardzo wydajne i wystarczy z powodzeniem na długo. (. ) Serum używam także na zmarszczki nosowo-wargowe i także widzę znaczną poprawę
U nas zapłacisz kartą