Neutrogena Zimowy Krem do Twarzy - Twoje Twarzy Najlepsze Zabezpieczenie Przed Zimową Pogodą
Recenzje 12
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 7
Napisanych recenzji: 197
5 / 5
4 lutego 2014, o 19:41
Używa produktu od: nie określono
Kupiony w: Nie podano
Zimowa ochronna dłoń
Kupiłam go, kiedy mój zwykły krem nie dawał sobie rady ze skutkami zimy. Miałam już bardzo wysuszoną skórę od mrozu i wiatru. Używam go codziennie rano przed wyjściem do pracy.
Kupiłam go w cenie regularnej w SP.
+
Bardzo skutecznie chroni przez zimowym powietrzem, powiem więcej, po tygodniu jego używania, codziennie rano moja cera była w widocznie lepszym stanie, znikły wszystkie suche skórki i cera wróciła do swojego naturalnego rytmu :)
Nie obciąża skóry
Świetnie rozświetla. Posiada takie maluśkiej drobinki, przez co cera nie wygląda na tak zmęczoną
Nadaje się pod makijaż. Zazwyczaj najpierw smaruje się tym kremem, jem śniadanie i dopiero makijaż
Drobinek nie widać już pod zwykłym pudrem
Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy
Opakowanie, bardzo poręczne, krem wyciska się jak podkład
Wydajny
-
Minusem może być cena regularna, ale nie używa się go przez cały rok, a uważam że na zimę potrzebna jest dobra ochrona.
Podsumowując: krem nie tylko chroni przed mroźnym, zimowym powietrzem, ale również niweluje skutki zimy.
Używam tego produktu od: Półtora miesiąca
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwsżego
Dodanych produktów: 0
Napisanych recenzji: 230
4 / 5
5 listopada 2012, o 23:23
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: rok lub dłużej
Kupiony w: Nie podano
Przeciętniak
Krem zapobiega skutkom ",zimowej cery",, ale nie są to jakieś spektakularne efekty. Radzi sobie z tym tak samo, jak inne kremy o podobnych właściwościach. Chroni, nawilża, ale nie jest to dlugotrwały efekt - przy naprawdę silnych mrozach skóra szybko staje się sucha i pojawia sie uczucie dyskomfortu.
Poza tym krem się trochę roluje na twarzy, co miejscami utrudnia aplikację podkładu.
Jaki krem wybrać do pielęgnacji skóry zimą
Nie każdy krem do twarzy okaże się dobrym wyborem na zimowe miesiące. Okres mrozów i silnego wiatru to dobry czas, aby (podobnie jak podczas upałów) zamienić swój ulubiony codzienny krem na inny kosmetyk, który spełni oczekiwania skóry twarzy zimą. Wymaga ona wtedy dostarczenia składników kremów ochronnych. Zapytałyśmy ekspertkę od pielęgnacji skórę, dermatolog dr Magdalena Łopuszyńska o to, czego warto szukać w składzie kremu.
Dobry krem na zimę powinien chronić skórę przed skrajnymi warunkami atmosferycznymi, z jakimi mamy wtedy do czynienia, ale jednocześnie powinien być dostosowany do typu skóry: czego innego potrzebuje skóra sucha i wrażliwa, a czego innego skóra tłusta. Przede wszystkim, dobry krem na zimę powinien chronić skórę przed utratą wody, zabezpieczać ją przed działaniem negatywnych czynników zewnętrznych i zapewniać osłonę przeciwsłoneczną. Musi więc zawierać emolienty, na przykład masło shea czy oleje roślinne, które tworzą warstwę okluzyjną. Ważne są też substancje utrzymujące wodę w skórze: ceramidy, mocznik, kwas hialuronowy i składniki łagodzące: alantoina czy D- panthenol, a także antyoksydanty jak wit A ,C E , które chronią przed zanieczyszczeniami. Nie można zapominać też o filtrach UV. Ponadto, kosmetyki stosowane zimą nie powinny zawierać składników drażniących, które dodatkowo podrażniają i przesuszają skórę, dlatego warto wtedy sięgać po dermokosmetyki - mówi nam dr Magdalena Łopuszyńska.
Podsumowując, w składzie kosmetyku, który ochroni skórę zimą powinny się znaleźć:
- filtr UV
- emolienty i lipidy
- substancje nawilżające, takie jak mocznik i kwas hialuronowy
- substancje łagodzące, takie jak d-panthenol
- witaminy i antyoksydanty
Jednocześnie konieczne jest dostosowanie zimowej pielęgnacji skóry pod jej rodzaj. Krem dla cery tłustej nie powinien zawierać olei o możliwym działaniu komedogennym. Lepszy będzie lekki krem zimowy o właściwościach odżywczych i nawilżających. Z kolei cery sucha nie powinna stronić od tłustych i bogatych formuł - taki krem ochronny da jej upragnioną ulgę.
Jaki krem w zimie? To może być też olejek
Najważniejszym elementem zimowej pielęgnacji skóry twarzy jest zabezpieczenie jej warstwą okluzyjną, czyli zamykającą wilgoć w skórze. Chodzi tu o produkty bazujące na składnikach tłuszczowych, które dokładają dodatkową ochronną warstwę do naturalnej bariery hydrolipidowej.
Najprostszym sposobem na okluzję jest posmarowanie ust albo twarzy np. wazeliną, występuje ona (oraz pokrewne produkty otrzymywane z ropy naftowej, jak parafina, olej czy wosk mineralny) również w większości kremów do twarzy. Podobnie działają inne popularne składniki, jak syntetyczne woski, alkohole i kwasy tłuszczowe, a także silikony.
Związki te tworzą tzw. okluzję ciągłą, czyli warstwę nieprzepuszczalną dla wody. Choć może sprawdzić się ekstremalnych warunkach, na co dzień ciężko się zmywa i może zatykać pory skóry. Utrudnia też wymianę gazową czy np. parowanie potu, przez co może dawać nieprzyjemne wrażenie na skórze. Stosowanie na dłuższą metę takich składników okluzyjnych najczęściej prowadzi do pogorszenia stanu cery.
Warto więc postawić na składniki naturalne i zapewnianą przez nie okluzję nieciągłą, czyli film na skórze, który jest częściowo przepuszczalny (w kosmetykach często stosuje się mieszanki związków o dwojakich właściwościach). Trzeba jednak wiedzieć, że nie wszystkie oleje tworzą taką osłonę. Te, w których występuje wysoki poziom wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, raczej wnikają w naskórek. Dlatego olej z dzikiej róży, pestek malin, lniany, rokitnika, ogórecznika, krokosza, czarnuszki czy olej lniany nie będą dobry rozwiązaniem, jeśli chodzi o zabezpieczenie twarzy przed mrozem.
Na mróz warto nałożyć na twarz tłuszcze tworzące najsolidniejszą warstwę – takie, jak:
- masło shea (karite),
- masło kakaowe,
- olej ze słodkich migdałów,
- oliwa z oliwek extra virgin,
- olej (wosk) jojoba,
- olej z awokado,
- olej arganowy,
- wosk pszczeli,
- skwalan.
U nas zapłacisz kartą