Nivea Care 3w1 - Lekki krem do twarzy, który zapewnia kompleksową pielęgnację
Recenzje 43
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 31
Napisanych recenzji: 273
2 / 5
4 grudnia 2020, o 18:09
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria Rossmann
Słabo. Może dla bardzo suchej skóry.
OCZEKIWANIA
Mam skórę normalną w stronę suchej. Ponieważ zaczyna się sezon zimowy, szukałam kremu do ciałą, z dobrym składem, z niższej półki cenowej by dobrze nawilżał skórę w okresie zimowym , szybko się wchłaniał nie pozostawiając lepkeij warstwy.
Wybór padł na Nivea Care. Pokusiłam się na napis "lekki krem łagodzący" i że rzekomo nie ma lepkiej warstwy. Skład jak za takie pieniądze ma nawet znośny: masłoe shea, aloes, silikon pojawia się dość daleko, choć wszystko co po nimnastępuje nie jest lepsze.
Po otwarciu plastikowego wygodnego opakowania, urzekł mnie deliktnyy lekki kwiatowy zapach. Nie był nachalny. Same opakowanie jest lekko chropowante, co mi się bardzo spodobało, bo jak się ma już wysmarowane dłonie troszkę trudniej jest utrzymać słoik zakręcając go. Na tym kończą się plusy.
Krem ma teksturę jak ciepłe masło lub średnio gęsta śmietana. Jest białego koloru. Po nałożeniu rozprowadza się, ale nie rozsmarowuje się jakoś specjalnie dobrze. Przez to nie czułam przyjemności nakładania tego produktu. Choć zarówno lekkie mleczka jak i gęste masełka dostarczają tę przyjemność.
Krem bardzo długo się wchłania i pozostawia bardzo lepką warstwę na skórze. Jest w działaniu bardzo okluzyjny, i mimo zawartości aloesu prawie w ogóle nie czułam nawilżenia, a już na pewno ukojenia podrażnionej skóry. Duże opakowanie wystarczyło mi na 1,5 miesiąca dość częstego stosowania.
Krem się sprawdzi u posidaczek wyjątkowo suchej skóry która potrzebuje warstewki ochronnej, ale już nie koniecznie nawilżenia/nawodnienia skóry. Krem kompletnie się nie sprawdził na mojej normalnej skórze.
Kremy na zimę bez wody
Na sklepowych półkach spotkać możesz się z różnego rodzaju kremami na zimę. Który z nich wybrać? Do wyboru masz między innymi krem na zimę bez wody. Co to za kosmetyk? W jego składzie bardzo często znaleźć można masło shea czy różnego rodzaju oleje roślinne, na przykład z pestek winogron czy słodkich migdałów. Taki krem niezwykle skutecznie natłuszcza i odżywia skórę, gwarantując jej należytą ochronę przed ujemnymi temperaturami i chłodnym wiatrem. Jego konsystencja jest gęsta oraz tłusta, a co za tym idzie — najlepiej stosować go w niewielkich ilościach. Jest to najbardziej polecany krem zimowy na dni, w które temperatura spada poniżej zera. Dlaczego?
Czy krem bez wody na zimę jest konieczny?
Nie jest tak, że woda w kremie do twarzy zamarza na mrozie, przez co naskórek ulega uszkodzeniu. Przecież skóra sama w sobie też zawiera wodę! Chodzi tu bardziej o proporcje. Krem ochronny na zimę musi mieć przewagę substancji tłuszczowych, ponieważ tylko tak może stworzyć na twarzy nieprzepuszczalną powłokę. Jeśli miałby w sobie przewagę wody, wzmagałby jedynie odparowywanie wody zawartej w naskórku pod wpływem zimnego powietrza.
W mroźne dni najlepiej sprawdzają się kremy półtłuste na zimę oraz tłuste kremy do twarzy na zimę. Cechą charakterystyczną takich kosmetyków jest to, że nie wchłaniają się one całkowicie, a zamiast tego tworzą na powierzchni skóry ochronny filtr zabezpieczający ją przed mrozem i chłodnym wiatrem.
Olejek do twarzy przed makijażem i inne pomocne kosmetyki
Olejek do twarzy przed makijażem? Pomysł wydaje się kontrowersyjny, ale zdobywa coraz więcej zwolenniczek. Olejek na twarz przed nałożeniem podkładu to dobra alternatywa dla bazy, pod warunkiem, że stosowane przez Ciebie kosmetyki do makijażu są na bazie olejowej, a podkład zawiera filtry UVA/UVB.
Kosmetyki kolorowe w sposób podstawowy dzielimy na kosmetyki na bazie wodnej i olejowej. To, do której grupy zalicza się np. Twój podkład, sprawdzisz w liście składników z tyłu jego opakowania. Jeśli na pierwszym miejscu w składzie wymieniona jest woda, to Twój podkład ma charakter emulsji, gdzie której faza tłuszczowa rozpuszczona jest w fazie wodnej. Do takiego makijażu olejek nie sprawdzi się jako baza.
Skoro stosowanie olejku w charakterze bazy jest takie problematyczne, dlaczego w ogóle je rozważamy? Bo olejek jest bliższą naturze alternatywą dla makijażowego primera. Primer opiera się na silikonach, codzienne stosowanie takiego kosmetyku może zapychać skórę i przyczyniać się do pogorszenia jej stanu. Olejek natomiast dogłębnie odżywia skórę i odbudowuje jej naturalną, lipidową barierę ochronną. Dzięki temu skóra jest elastyczna i nie traci nawilżenia, czyli taka, jaka powinna być przed wykonaniem makijażu. Jedyny problem może wynikać z tłustego wykończenia, jakie pozostawia olejek.
Zasada nr 12. Jeśli chcesz używać olejku do twarzy jako bazy po makijaż, powinnaś stosować podkład i korektor na bazie olejowej (faza wodna rozproszona w olejowej). Stosuj olejek bardzo oszczędnie i dokładnie wmasowuj go w skórę. Dzięki temu olejek nie pozostawi tłustego filmu na skórze.
Jak wygładzić twarz przed nałożeniem podkładu? Jak sprawić, by makijaż pozostawał w nienaruszonym stanie przez kilka godzin? Teraz znasz już odpowiedzi na te pytania. Wiesz także, że dbałość o te kwestie nie może górować nad dbaniem o potrzeby Twojej skóry. Jeśli codziennie będziesz właściwie podchodzić do demakijażu, oczyszczania i pielęgnacji kremem na dzień, osiągniesz najlepsze efekty w trwałym i pięknym makijażu!
U nas zapłacisz kartą