Jak skutecznie ukryć blizny na twarzy - Poradnik
Nie uwierzysz, jak wyglądał Popek bez tatuaży i złotych zębów. Słodki chłopiec [ZDJĘCIA]
Złote zęby, tatuaże na całym ciele i blizny na twarzy. Od kilku lat wygląd zewnętrzny Pawła "Popka Monstera" Mikołajuwa kojarzony jest z tymi trzema cechami zewnętrznymi. Jednak jeszcze na początku swojej drogi artystycznej "Popek" wyglądał zupełnie inaczej, co można zobaczyć na archiwalnych zdjęciach. W sobotę 26 listopada "Popek" zmierzy się z "Donem Kasjo" na gali Prime Show MMA.
- Choć "Popek" od lat kojarzony jest z bliznami na twarzy i tatuażami na całym ciele, wciąż można znaleźć zdjęcia sprzed licznych modyfikacji
- Fani nie dowierzają, że kiedyś tak mógł wyglądać ich idol. Dawne zdjęcia "Popka" pokazują, że niczym się nie wyróżniał
- "Popek" w sobotę 26 listopada zmierzy się na gali Prime Show MMA 4 z "Donem Kasjo". Oprócz nich w oktagonie znajdą się inne gwiazdy związane z freakowymi walkami
- Więcej ciekawych historii przeczytasz w serwisie PrzegladSportowy.Onet.pl. Sprawdź!
Na przestrzeni lat ciało Pawła "Popka Monstera" Mikołajuwa przeszło szereg modyfikacji. Przez liczne tatuaże i skaryfikacje na twarzy "Popek" od kilku lat przyciąga swoim wyglądem wzrok ludzi. W sieci są jednak dostępne zdjęcia, na których muzyk i zawodnik MMA wygląda jak przeciętna osoba — jeszcze nie tak dawno nie wyróżniał się niczym szczególnym.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Prime Show MMA. "Popek Monster" — "Don Kasjo"
Fani "Popka" będą mogli go zobaczyć już w sobotę 26 listopada, gdy na gali Prime Show MMA 4 zawalczy z Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim. "Popek" na freakowych galach zadebiutował w 2020 r., gdy podczas walki na FAME MMA pokonał Damiana "Stiflera" Zduńczyka. Drugiego i zarazem ostatniego do tej pory pojedynku w tej formule raper nie będzie wspominał dobrze — już w 30. sekundzie starcia z Normanem Parkiem nabawił się poważnej kontuzji.
"Don Kasjo" z kolei to jeden z najlepszych zawodników gal freakowych w Polsce. W przeszłości walczył w FAME MMA, gdzie pokonał m.in. Macieja Rataja i Adriana Polańskiego. Na FAME MMA 12 wygrał nawet dwa pojedynki — najpierw z Marcinem Wrzoskiem, a później z Michałem "Boxdelem" Baronem. Życiński to były zawodnik boksu olimpijskiego.
Łukasz Kowalski, były naczelny „Ślizgu” nie żyje
49-latek brał też udział przy produkcji programu „Żywy Rap”.
W wieku 49 lat zmarł Łukasz Kowalski, były redaktor naczelny magazynu „Ślizg”, a także zastępcą naczelnego „Machiny”. Słuchacze mogą go kojarzyć również z programu „Żywy Rap” produkowanego przez ekipę Diil Gangu.
– Bardzo smutne wieści. Tego Kolegi będzie brakować – napisał na Instagramie DJ 600V.
O śmierci Łukasza Kowalskiego dowiedzieliśmy się dziś w nocy. 49-latek w swojej karierze dziennikarskiej zajmował się nie tylko hip-hopem, ale był też cenionym publicystą sportowym, związanym przez całe życie z Warszawską Legią.
Tak Kowala wspomina Andrzej Cała, współautor „Antologii polskiego rapu”:
– Nad reaktywacją „Machiny” w pewnym momencie pracowaliśmy w czteroosobowym składzie redakcyjnym – naczelny Piotrek Metz, zastępca Łukasz Kowalski, starszy redaktor Sławek Belina i ja, wówczas 22-letni młodzian, już po trzech latach pracy dziennikarskiej, tuż przed premierą pierwszej książki, ale wciąż nieopierzony w pisaniu szerzej niż do środowiska „młodzieżowego” i hiphopowego, ewentualnie „wielkomiejskiego”. Oni mi tę konieczną naukę, wsparcie dawali. Nie mogę się pogodzić z tym, że od kilku lat nie ma już Sławka, a od wczoraj też Kowala. Panowie, czemu? Łukasz, spoczywaj w pokoju – napisał.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Koniec GUGU
Młody Simba ogłosił w tym tygodniu, że zamyka GUGU i chce skupić się wyłącznie na własnych projektach. Wizja prowadzenia wytwórni widać go przerosła lub było to po prostu nieopłacalne. Co na ten temat sądzą raperzy zakontraktowani w labelu?
Esceh, Vae Vistic oraz 27.Fuckdemons pozytywnie wypowiadają się na temat współpracy ze Szpakiem. Nie mają do nikogo żalu i informują, że zamierzają kontynuować karierę artystyczną.
Esceh: „Jak mogliście zauważyć pewien rozdział w mojej muzyce dobiegł końca. Wracam tam, gdzie wszystko się zaczęło, czyli na mój kanał, na który serdecznie Was zapraszam. Wspominałem już chyba że „3X SOTT” to nie jedyna rzecz, którą miałem dla Was przygotowaną? Potrzebuję chwilę i wracamy z nowymi numerami. Wiem, że czekacie też na koncerty ale czuję że to moment, w którym trzeba jeszcze mocniej uderzyć z nową muzyką. Na koncerty przyjdzie czas. Dziękuję GUGU za wspólną przygodę.”
27.Fuckdemons: „Cześć, stało się. To, że osobno, nie znaczy, że nie razem w głębi serca! Dziękuję za możliwość przeżycia tego wszystkiego GUGU, to już jest z nami wszystkimi i zostanie na zawsze. Jestem teraz jeszcze bardziej zmobilizowany niż zwykle do pracy, a jestem od tego uzależniony, więc wiem co mnie i Ciebie słuchaczu jeszcze czeka. Odetchnę sekundę po „Monachopsis EP”, mam już gotowy przepotężny kawałek i wracam z kolejną historią na swoje. 27 & GUGU always.”
Vae Vistic: „Piękne rzeczy zrobiliśmy, dostałem masę wiary we mnie, pograłem sztuki których się nie da zapomnieć. Takie jest życie, koniec jednego to zawsze początek drugiego. Kocham grindować, jestem nie do zdarcia i im gorzej jest, tym paradoksalnie mocniejszy jestem. Kiedy coś ma mnie pociągnąć w dół, to działa na mnie jak trampolina. Thx GUGU.”
Popek pokazał nowy tatuaż na głowie. ''Wykorzystali mnie''
Popek od lat zaskakuje fanów zmianami w swoim wyglądzie. Wokalista zespołu Gang Albanii oraz zawodnik MMA ma za sobą między innymi skaryfikacje twarzy i tatuaż gałek ocznych. Jedna z fanek Popka jakiś czas temu postanowiła pójść w jego ślady i zdecydowała się na ryzykowny krok. Jej tatuaż został jednak źle wykonany, co doprowadziło do porażenia nerwów wzrokowych. Kobieta straciła wzrok w prawym oku, a w lewym widzenie zostało znacznie ograniczone. Historia fanki nie powstrzymała Popka od zrobienia sobie kolejnych ryzykownych tatuaży.
'Fanka Popka' pozwała tatuażystę. Wyrok zapadł po latach >>
U nas zapłacisz kartą