Skąd pochodzą blizny na twarzy u Popeka?
Domowe sposoby na blizny na twarzy
Profesjonalne działania można wspomagać domowymi sposobami na blizny. Regularne stosowanie takich metod sprawia, iż zmiany są mniej widoczne i stopniowo znikają. Usuwanie blizn to proces długotrwały, wymagający konsekwencji i systematyczności.
Jak likwidować ślady po trądziku na twarzy? Oto domowe sposoby:
- smarowanie miejsc zmienionych olejem lnianym,
- nakładanie bezpośrednio na blizny witaminy E, intensywnie masując miejsca z bliznami,
- używanie maści z witaminą E,
- przecieranie zabliźnionych miejsc chłodnym naparem z zielonej herbaty lub olejkiem z zielonej herbaty, lekko rozcieńczonym wodą,
- nakładanie na bliznę podgrzanego nierafinowanego oleju kokosowego,
- olejek sandałowy, zmieszany z wodą różaną w celu utworzenia papki do smarowania,
- olejek lawendowy, zawierający garbniki, które ułatwiają regenerację tkanek,
- sok z cytryny do smarowania blizn, pozostawiony na zmienionym miejscu twarzy na 10 minut do wyschnięcia,
- przykładanie wacika kosmetycznego, nasączonego octem jabłkowym, który oczyszcza skórę i usuwa martwy naskórek,
- mieszanka ¼ szklanki oleju kokosowego, łyżki miodu, ¼ szklanki oliwy i 4 kropli olejku lawendowego. Połączyć wszystkie składniki, podgrzewając je, następnie ostudzić i aplikować na blizny.
Pih złożył hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej
Raperzy raczej niechętnie poruszają ten temat.
Tegoroczna rocznica ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców przebiega w wyjątkowych okolicznościach. Wszystko za sprawą łamiącej wszelkie możliwe konstytucyjne przepisy dwustronnej umowy, jaką Donald Tusk podpisał w poniedziałek z byłym prezydentem Ukrainy – Zełenskim (jego kadencja skończyła się w maju – przyp. red.). Dla sceny rapowej to wydarzenie okazało się zupełnie nieistotne, podobnie jak rocznica dramatu wołyńskiego, poza Pihem trudno zauważyć jakieś inne nawiązania do tematu.
I w tak nieszablonowych okolicznościach przypada kolejna rocznica Rzezi Wołyńskiej. Rzezi, której pomysłodawcy są ciągle bohaterami, zwłaszcza na zachodzie Ukrainy. Do wydarzeń sprzed ponad 80 lat nawiązał Pih we wpisie na Instagramie.
– Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. NIGDY NIE ZAPOMNIMY! – podkreślił na końcu, wbrew obowiązującej obecnie narracji, która ma na celu przemilczenie jednej z najtragiczniejszych kart polskiej historii.
Łukasz Kowalski, były naczelny „Ślizgu” nie żyje
49-latek brał też udział przy produkcji programu „Żywy Rap”.
W wieku 49 lat zmarł Łukasz Kowalski, były redaktor naczelny magazynu „Ślizg”, a także zastępcą naczelnego „Machiny”. Słuchacze mogą go kojarzyć również z programu „Żywy Rap” produkowanego przez ekipę Diil Gangu.
– Bardzo smutne wieści. Tego Kolegi będzie brakować – napisał na Instagramie DJ 600V.
O śmierci Łukasza Kowalskiego dowiedzieliśmy się dziś w nocy. 49-latek w swojej karierze dziennikarskiej zajmował się nie tylko hip-hopem, ale był też cenionym publicystą sportowym, związanym przez całe życie z Warszawską Legią.
Tak Kowala wspomina Andrzej Cała, współautor „Antologii polskiego rapu”:
– Nad reaktywacją „Machiny” w pewnym momencie pracowaliśmy w czteroosobowym składzie redakcyjnym – naczelny Piotrek Metz, zastępca Łukasz Kowalski, starszy redaktor Sławek Belina i ja, wówczas 22-letni młodzian, już po trzech latach pracy dziennikarskiej, tuż przed premierą pierwszej książki, ale wciąż nieopierzony w pisaniu szerzej niż do środowiska „młodzieżowego” i hiphopowego, ewentualnie „wielkomiejskiego”. Oni mi tę konieczną naukę, wsparcie dawali. Nie mogę się pogodzić z tym, że od kilku lat nie ma już Sławka, a od wczoraj też Kowala. Panowie, czemu? Łukasz, spoczywaj w pokoju – napisał.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
U nas zapłacisz kartą