Blizny na Twarzy Matki Boskiej - Tajemnice i Znaczenie
Ile blizn ma Matka Boska Częstochowska
To właśnie w Krakowie Władysław Jagiełło zlecił jego naprawę malarzom ruskim. Ci dodatkowo przyozdobili go złotem, srebrem i klejnotami z królewskiego skarbca. Na pamiątkę brutalnego napadu zostały wyżłobione cięcia na twarzy Maryi. Co ciekawe, blizn jest łącznie dziesięć, choć wyraźnie widoczne są tylko trzy z nich. Pozostałe cięcia zlokalizowane są na szyi.
Z badań Anny Różyckiej-Bryzek i Jerzego Gadomskiego z 1984 roku wynika, że obraz został dwukrotnie przemalowany i składa się z trzech warstw.
Pierwsza powstała prawdopodobnie w XII-XIII wieku. Druga ma pochodzenie włoskie i powstała w XIV wieku. Trzecia warstwa powstała na skutek wspomnianych prac konserwatorskich zleconych przez Władysława Jagiełłę w XV wieku.
Atak na Jasną Górę
Nie da się wykluczyć, że takie motywy stały za atakiem na Jasną Górę w 1430 r. Tym bardziej, że w średniowieczu częste były przypadki napadów na klasztory. Obiektem zainteresowania rabusiów były nie tylko skarbce, kosztowności i wykonywane z drogich kruszców sprzęty liturgiczne, ale także przedmioty kultu – obrazy Matki Bożej i świętych, figury, a nawet relikwie. Często napady zlecali władcy lub magnaci, dla których posiadanie tego rodzaju dóbr stanowiło kartę przetargową w interesach i polityce.
Możliwe, że obok motywów rabunkowych, atak na Jasną Górę, w którym ucierpiał Wizerunek Jasnogórski, był również spowodowany czynnikami politycznymi. Zleceniodawcy napadu mogli usiłować pod tym pretekstem rozpętać konflikt z ówczesnym królem Polski Władysławem Jagiełłą.
Powyższe hipotezy wydają się bardziej prawdopodobne niż atak na klasztor i obraz z powodów stricte religijnych lub ideologicznych. Nie da się w tym kontekście ukryć, że opowieść o tym, że ataku na świętość na Jasnej Górze dokonali właśnie husyci miała, jakbyśmy to dzisiaj stwierdzili, swoisty wymiar PR-owski. Niemniej, krytyka kultu maryjnego była raczej postulatem bardziej radykalnych odłamów husytów i nie musiała stanowić impulsu do napadu na Częstochowę.
Blizny Matki Boskiej Częstochowskiej. Analiza
Skomplikowanym badaniom poddano Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej na przełomie lat 40. i 50. XX w. Zespół pod kierownictwem prof. Rudolfa Kozłowskiego dokonał m. in. prześwietlenia obrazu promieniami RTG oraz analizom mikroskopowym. Prace naukowe potwierdziły przypuszczenia, że wczesne działania konserwacyjne jeszcze bardziej uwydatniły blizny i cięcia zadane podczas napadu w XV w.
Radiogram pokazał szczegółowo, że konserwatorzy na przestrzeni wieków wygnietli rylcem rysunek obrazu w tych miejscach, gdzie farba temperowa miała graniczyć ze złoconymi lamówkami sukni i płaszcza Matki Bożej Częstochowskiej. Po namalowaniu obrazu tym samym rylcem, na farbie twarzy narysowano ślady cięć. Niektóre z nich zostały mocno wgniecione, aby ślad blizny objął większą warstwę farby.
Później, najprawdopodobniej podczas kolejnych konserwacji, w blizny wprowadzono farbę koloru krwi (tzw. cynober), po czym, znów po jakimś czasie, jej ślady usunięto, wprowadzając nową farbę koloru ciemnej karnacji twarzy Matki Bożej. Spowodowało to powstanie pewnej wypukłości blizn. Promienie rentgenowskie uwydatniły ten proces, gdyż cynober należy do pigmentów bardzo dobrze absorbujących wiązki RTG. Warstwa cynobru w rowku rysy, mimo że później usunięta, wciąż zostawiała jasny ślad na kliszy prześwietlenia.
Blizny na twarzy matki boskiej
Znany na całym świecie wizerunek Czarnej Madonny to ikona przedstawiająca Matkę Jezusa, trzymającą Syna Bożego na lewej ręce. Według legendy za twórcę obrazu uważa się św. Łukasza Ewangelistę. Cudowny wizerunek namalowany jest na płótnie i naklejony na trzy warstwy desek lipowych, które miały pochodzić ze stołu używanego przez Świętą Rodzinę w Nazarecie.
Do Częstochowy to niezwykłe dzieło trafiło za sprawą księcia Władysława Opolczyka. Miało to miejsce ok. 1382 roku. Książę opolski obawiając się najazdu Tatarów na Lwów postanowił ratować maryjny wizerunek przed zniszczeniem i przewieźć go do Opola. Szlak wędrówki wiódł przez Częstochowę, gdzie zaplanowano też postój. Po odpoczynku konie zaprzężone do wozu, na którym przewożono obraz nie chciały ruszyć w dalszą drogę. Książę uznał to za znak i w miejscu tym postanowił ufundować kościół i klasztor. Opolczyk pozostawił więc ikonę na Jasnej Górze, oddając ją pod opiekę Ojcom Paulinom, sprowadzonym z Węgier pod koniec XIV w.
W 1430 r. jasnogórski klasztor padł ofiarą husyckiego napadu rabunkowego. Zrabowano cenne wota z kaplicy, a obraz sprofanowano. Pocięto go szablami, wycięto z ram i przebito mieczem.
Według tradycji ikonę odnaleziono w miejscu, gdzie dziś stoi Kościół św. Barbary z cudownym źródełkiem. Zniszczony obraz przekazano na dwór królewski Władysława Jagiełły, gdzie odzyskał swoją świetność. Trwałym śladem zniszczenia Cudownego Obrazu są blizny na twarzy Matki Bożej. Czarna Madonna powróciła na Jasną Górę, gdzie jeszcze wielokrotnie padała ofiarą prób zbezczeszczenia. Przetrwała czas wojen, zaborów i okupacji, a w czasach komunizmu była wyrazem manifestacji religijno-patriotycznej.
foto: Święte Miasto
U nas zapłacisz kartą