Blizny na Twarzy Matki Boskiej - Tajemnice i Znaczenie
asiapolok
A ja wiem ze za czasów wojny wojska wrogów aby zniszczyć ikonę przecieli policzek matki boskiej szabla.i od tego czasu legenda glosi ze szrama na jej policzku sie przedluza i jak dojdzie do serca będzie koniec swiata
Wszystko bardzo fajnie sie opowiada, bo to legendy a ludzie lubia fajne historyjki. Prawda jest jednak zupelnie gdzie indziej. Nie zastanawialo was, dlaczego inne czarne Madonny rowniez maja rany na policzku? Przeciez nie wszystkie obrazy na swiecie maja dokladnie te same slady "po mieczu" "nozach" czy zostaly przemalowane przez malarzy.
Otoz istnieje inna teoria pochodzenia owych "ran". Wedlug niej, Matka Boska Czestochowska tak naprawde nie jest przedstawieniem takowej, a raczej kogos, kogo w tradycji. zachodnio-afrykanskiej (konkretnie z terenow dzisiejszego Beninu) nazywamy Santa Barbara Africana. Wiec historia obrazu moze byc jak najbardziej prawdziwa (iz przybyl do nas z Konstantynopolu) aczkolwiek jego prawdziwe pochodzenie jest zupelnie inne.
Santa Barbara Africana jest czczona dzisiaj szczegolnie w poludniowej Ameryce (Haiti, Kuba, Gwademala), gdzie tradycja tlumaczy pochodzenie jej ran na policzku. Pochodza one bowiem z walki z jej siostra w obronie. corki. Rany są oznaką siły: pomimo ran, wciąż walczy.
Wplyw chrzescijanstwa mogl zmodyfikowac wizerunek Madonny, przedstawianej pierwotnie z nozem w jednej rece i corka w drugiej. Jak wiemy, wczesni katolicy mielli upodobania do wchlaniania poganskich tradycji i przeksztalacania ich w chrzescijanskie (wigilia 25 grudnia, symbolika cyfry 12 czy nieskonczone podobienistwa egipskich religii do chrzescijastwa). Z wiekami wiec noz zostal wymazany, a corka. zastapiona dzieciatkiem Jezus.
Obraz tak "spreparowany" mogl trafic do Konstantynopola, a stamtad - do Czestochowy.
Blizny na twarzy Matki Bożej. Świętokradztwo i renowacja
Atak na Jasną Górę, który opisał Długosz miał jednak z pewnością charakter świętokradczy. Obraz Matki Bożej wyrwano z ołtarza i następnie próbowano pociąć mieczami. Możliwe, że szukano w nim dodatkowo ukrytych kosztowności: złota lub pieniędzy. Prawdopodobnie napastnicy rozwścieczeni małymi zdobyczami podczas napadu, po prostu wyładowali na cudownym Wizerunku całą swoją złość, później go porzucając w pobliżu klasztoru. W ten sposób na Obrazie powstały blizny i ślady cięć.
Król Władysław od razu polecił przenieść obraz do Krakowa, gdzie poddano go pierwszej renowacji, w której uczestniczyli także ikonografowie z Rusi Kijowskiej. Na deski próbowano – z różnym skutkiem – kłaść nowe farby. Blisko 10 śladów cięć mieczem pozostało jednak w różnych miejscach: m. in. sześć mało widocznych w okolicach szyi Matki Bożej i trzy większe na jej prawym policzku. Można więc powiedzieć, że ta średniowieczna konserwacja dokonała swoistego retuszu blizn, ale nie ich likwidacji.
Po zakończeniu kilkuletnich prac Obraz Jasnogórski dodatkowo ozdobiono drogimi kamieniami i kruszcami ze skarbca na Wawelu i oddano paulinom.
Blizny na twarzy matki boskiej
Znany na całym świecie wizerunek Czarnej Madonny to ikona przedstawiająca Matkę Jezusa, trzymającą Syna Bożego na lewej ręce. Według legendy za twórcę obrazu uważa się św. Łukasza Ewangelistę. Cudowny wizerunek namalowany jest na płótnie i naklejony na trzy warstwy desek lipowych, które miały pochodzić ze stołu używanego przez Świętą Rodzinę w Nazarecie.
Do Częstochowy to niezwykłe dzieło trafiło za sprawą księcia Władysława Opolczyka. Miało to miejsce ok. 1382 roku. Książę opolski obawiając się najazdu Tatarów na Lwów postanowił ratować maryjny wizerunek przed zniszczeniem i przewieźć go do Opola. Szlak wędrówki wiódł przez Częstochowę, gdzie zaplanowano też postój. Po odpoczynku konie zaprzężone do wozu, na którym przewożono obraz nie chciały ruszyć w dalszą drogę. Książę uznał to za znak i w miejscu tym postanowił ufundować kościół i klasztor. Opolczyk pozostawił więc ikonę na Jasnej Górze, oddając ją pod opiekę Ojcom Paulinom, sprowadzonym z Węgier pod koniec XIV w.
W 1430 r. jasnogórski klasztor padł ofiarą husyckiego napadu rabunkowego. Zrabowano cenne wota z kaplicy, a obraz sprofanowano. Pocięto go szablami, wycięto z ram i przebito mieczem.
Według tradycji ikonę odnaleziono w miejscu, gdzie dziś stoi Kościół św. Barbary z cudownym źródełkiem. Zniszczony obraz przekazano na dwór królewski Władysława Jagiełły, gdzie odzyskał swoją świetność. Trwałym śladem zniszczenia Cudownego Obrazu są blizny na twarzy Matki Bożej. Czarna Madonna powróciła na Jasną Górę, gdzie jeszcze wielokrotnie padała ofiarą prób zbezczeszczenia. Przetrwała czas wojen, zaborów i okupacji, a w czasach komunizmu była wyrazem manifestacji religijno-patriotycznej.
foto: Święte Miasto
U nas zapłacisz kartą