Czy Przedłużanie Rzes Jest Trudne? Wszystko, Co Musisz Wiedzieć
Przedłużanie rzęs. Poznaj wszystkie „za” i „przeciw”
Przedłużanie rzęs to w ostatnich latach nieprzemijająca moda. Efekt może być różny: od delikatnego, naturalnie wyglądającego przedłużenia, po gęsty „wachlarz”. Mimo pojawiającej się niekiedy krytyki, przedłużone i zagęszczone rzęsy wciąż mają wiele zwolenniczek. Zdradzamy tajemnice przedłużania rzęs.
- Przedłużanie rzęs – na czym polega
- Ile kosztuje przedłużanie rzęs
- Zdejmowanie sztucznych rzęs
- Uczulenie na klej do rzęs – objawy
- Jak dbać o przedłużone rzęsy
- Przedłużanie rzęs – opinie
Przedłużanie rzęs – na czym polega
Rzęsy 1:1, rzęsy 2:1, rzęsy 3:1, rzęsy 4:1, rzęsy 2D, rzęsy 3D, rzęsy 4D… Wciąż pojawiają się nowe style i techniki „robienia” rzęs. Tak liczne metody przedłużania rzęs mogą przyprawić o zawrót głowy. Czym właściwie różnią się poszczególne sposoby na przedłużenie rzęs? Który styl ma najwięcej zwolenniczek?
– Najczęściej wybieraną metodą są rzęsy 2:1 lub 3:1, chociaż niektóre klientki sięgają odważnie po większe objętości lub zostają przy klasycznym 1:1 – wyjaśnia Dorota Woźniak z salonu piękności Dorota Woźniak Beauty. – Metoda 1:1 to taka, gdzie kleimy każdą rzęsę sztuczną do naturalnej pojedynczo. Każda następna metoda objętościowa tj. 2:1 daje nam 2 rzęsy sztuczne do naszej naturalnej, kolejno 3:1 – 3 rzęsy sztuczne do naturalnej itd. Uzyskujemy tym sposobem efekt puszystości – tłumaczy specjalistka.
Jak podjąć decyzję, który styl będzie najkorzystniejszy?
Dobrze wystylizowane rzęsy mogą poprawić kształt oka, powiększyć je optycznie, skupić na nim spojrzenia, eliminując inne mankamenty urody.
Zabieg przedłużenia rzęs wymaga odpowiedniej aranżacji salonu i zastosowania właściwych akcesoriów. Profesjonalne stylistki są zaopatrzone w tzw. łóżka do rzęs, które zapewniają komfort zarówno klientce, jak i osobie wykonującej zabieg. Można regulować wysokość łóżka do rzęs, jak również zainstalować przy nim potrzebne lampy. Łóżko do rzęs musi być także odpowiednio miękkie, a niekiedy wyposażone dodatkowo w specjalistyczną poduszkę. W końcu spędza się na nim nawet kilka godzin. Przedłużanie rzęs wymaga cierpliwości i leżenia bez ruchu. Wiele pań narzeka na to, jednak inne mówią, że po prostu totalnie się relaksują i… zasypiają podczas aplikacji rzęs.
Przedłużanie rzęs – moja opinia i wrażenia. Hit czy kit?
Dwa lata temu zdecydowałam się na przedłużanie rzęs. Tuż przed dłuższym, zagranicznym wyjazdem, żeby nie musieć robić pełnego makijażu, ale dobrze wyglądać przed kamerą. Planowałam, że będę się tylko pudrować i lekko podkreślać brwi. Poczytałam opinie, podpytałam koleżanek, jak ich wrażenia i poszłam do zaprzyjaźnionej stylistki rzęs i paznokci. Jakie metody przedłużania rzęs zaproponowała, którą wybrałam i co z tego wyszło? Hit czy kit? Oto moja opinia i recenzja!
Moje rzęsy są długie i łatwo je podkręcić i uwydatnić pogrubiającym tuszem do rzęs. Gdybym nie nagrywała filmów wideo, w których moich niepomalowanych rzęs zupełnie nie widać, odpuściłabym sobie makijaż w podróży. W Azji Południowo-Wschodniej, przy dużej wilgotności powietrza i wysokich temperaturach, malowanie się nie ma, moim zdaniem, większego sensu. Wszystko po niedługim czasie i tak spływa z twarzy. Pomyślałam jednak, że przedłużanie rzęs na wyjazd może okazać się dobrym rozwiązaniem. I może spodoba mi się na tyle, że po powrocie do domu zdecyduję się na uzupełnianie ich co kilka tygodni. Ale po kolei.
Jakie rzęsy i którą metodę wybrałam
Ponieważ nie uznaję rzęs czy pędzli z naturalnych futer (niech sobie noszą je norki i wiewiórki, tam ich miejsce), a jedwab byłby mało odporny w azjatyckich warunkach, Weronika doradziła mi rzęsy syntetyczne. Choć bliższa była mi metoda 1:1 lub 2:1, zdecydowałyśmy, że na 30-dniowy wyjazd i trudniejsze warunki pogodowe, przedłużymy i mocno zagęścimy rzęsy metodą 3:1. Uważam, że wyszły nienaturalnie, ale do kamery, niefilmowane z tak bliska jak tu na zdjęciu, wyglądały dobrze. Wiedziałam, że stopniowo będą wypadać, dlatego uznałam, że dobrze będzie mieć ich na początku więcej, na zapas ,).
I tutaj dobra rada na podstawie spostrzeżeń własnych i obserwacji rzęs u innych osób. Mając duże oczy, spory nos i jeszcze do tego duże usta, naprawdę nietrudno o przesadzony efekt. Uważam, że u mnie, w początkowej fazie, też było ich za dużo, ale miałam w tym swój cel :). Pamiętajcie, że rzęsy obciążają powiekę, to bardzo ważna kwestia. U niektórych Pań, które fotografował Mariusz podczas ślubu, na wielu ujęciach widać przymknięte, zmęczone oko. A przecież każda z nas chce wyglądać pięknie, promiennie i na radosną, wypoczętą. Zwłaszcza na ślubnych zdjęciach. Dlatego przed ślubem dobrze rozpocząć testy z rzęsami przynajmniej z 3-miesięcznym wyprzedzeniem.
Czas trwania zabiegu i uzupełnianie
Przedłużanie rzęs to kilka godzin pracy stylistki i konieczność precyzyjnego doklejania poszczególnych rzęs sztucznych do naturalnych. Nic dziwnego, że taki zabieg kosztuje kilkaset złotych. Weronika zrobi Wam rzęsy bardzo ładnie, solidnie i w miłej atmosferze, dlatego polecam wszystkim z Kiełczowa pod Wrocławiem oraz okolic :). Po kilku tygodniach rzęsy będzie trzeba uzupełnić. Naturalne włoski stopniowo wypadają, więc „zgubią się” razem z doklejonymi do nich kępkami.
Przedłużanie zrobiłyśmy z Weroniką na tydzień przed moim wylotem do Bangkoku. Do Azji poleciałam na 5 tygodni. W Bangkoku i Indonezji zniosły zarówno wysokie temperatury w mieście oraz na plaży, kąpiel w oceanie, jak i wspinaczki na wulkany. Były poddane dużej wilgotności powietrza. Po raz pierwszy doświadczyłam też uczucia rozwiewania rzęs przez wiatr ,). Codziennie rano, na poduszce, znajdowałam 1-2 kępki, które stopniowo wypadały. Na początku, kiedy były jeszcze bardzo gęste, czułam ich ciężar. Kiedy odrastały, moja nerwica podpowiadała, żeby bawić się palcami tymi zgrubieniami, w których jest klej… Nie muszę chyba dodawać, że łatwiej o wyrywanie rzęs, gdy grzebie się w nich palcami? 😉 To było dla mnie duże wyzwanie, powstrzymać się przed tym. Nie było łatwo! Jednak pomimo tego rzęsy utrzymywały się przez cały wyjazd i ostatnie odpadły dopiero tydzień po powrocie do Polski.
U nas zapłacisz kartą