Delikatny żel do mycia twarzy - Klucz do doskonałej pielęgnacji skóry
dobrze oczyszcza
Sprawdza się jako produkt kojący, naprawdę skóra po niej jest wyciszona i dokładnie oczyszczona. Nie towarzyszy żadne uczucie ściągnięcia. W mojej ocenie nie jest wydajna - stosowałam jedno naciśniecie pąpeczki i produkt bardzo szybko się zużył.
Bardzo dobrze oczyszczająca, delikatna pianka. Mojej dość suchej skóry w ogóle nie wysusza (co jest sporym osiągnięciem), zostawia ją przyjemnie nawilżoną i gładką. Chętnie bym jej używała nadal, gdyby nie opakowanie - a dokładniej pompka, która zepsuła mi się po pierwszym użyciu, więc mnóstwo produktu wyciekało mi ze szczelin pompki, a w ostatnich dniach zupełnie przestała działać. Generalnie porażka, bardzo to zniechęca, żeby kupić kolejne opakowanie, a to mi pewnie wystarczy na niewiele czasu (z racji tego marnotrawienia produktu przez wadliwą pompkę). Szkoda wielka, bo miałam nadzieję, że zostanie ze mną na dłużej.
Skuteczność w parze z przyjemnością.
Olejek do demakijażu służy do głębokiego, ale delikatnego oczyszczania połączonego z równie mocną regeneracją. Oily One takie działanie zawdzięcza obecności oleju z awokado. To wyjątkowy koktajl aż 7 witamin (A, B, D, E, H, K, PP), które wpływają na syntezę kolagenu i elastyny, poprawiając jędrność i elastyczność skóry oraz redukując drobne zmarszczki. Olejek wzmacnia barierę lipidową skóry, nawilża oraz chroni przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Oily One oczyści i doda blasku każdemu rodzajowi cery: suchą – odżywi i nawilży, a tłustą i mieszaną – wyreguluje, naturalnie zmniejszając wydzielanie sebum.
Oczyszczanie skóry twarzy – jak to robić właściwie?
Sama pianka, żel czy emulsja nie oczyszczą twarzy tak dokładnie, jak tego potrzebuje po całym dniu. Nawet jeśli nie nosimy makijażu, pot, sebum naturalnie produkowane w skórze i zanieczyszczenia powietrza sprawiają, że przed snem nie wystarczy tylko ją umyć. Nie bez powodu Azjatki, które uważane są za ekspertki od oczyszczania twarzy, stosują minimum dwa etapy w tym rytuale.
Jako że żyjemy coraz szybciej, skupmy się na tych dwóch etapach.
Oczyszczanie skóry twarzy – etap 1
To podstawowe oczyszczanie (mycie) twarzy. Jako pierwszy krok zastosujmy produkt o cięższej, olejowej konsystencji, który szybko i skutecznie rozpuści wszelkie zanieczyszczenia i tłuszcz, pomagając się pozbyć większości z nich, w tym makijażu. Wybierzmy do tego celu olejek do demakijażu Oily One lub balsam do demakijażu Melt Away.
Oczyszczanie skóry – etap 2
Czas na pozbycie się wszystkiego, co pozostało po pierwszym myciu. Często bowiem, stosując produkty o cięższych konsystencjach (nawet mleczka!) odruchowo omijamy okolice oczu czy linię włosów. Często też – z wielu względów – nie doczyszczamy skóry podczas pierwszego kroku tak dokładnie, jak powinniśmy. Dlatego bardzo ważny jest etap drugi. Tutaj możemy już sięgnąć po kosmetyk o lżejszej konsystencji, np. łagodny żel, emulsję albo… aksamitną piankę oczyszczającą Fresh Faced. Jest lekka, pachnie cytrusami, zieloną herbatą i doskonale się pieni. Jej aplikacja to ogromna przyjemność, a przy tym łagodne i zarazem skuteczne oczyszczanie. Skóra po zastosowaniu pianki nie jest ściągnięta, tylko nawilżona, a jednocześnie – wraz z regularnym stosowaniem kosmetyku, staje się gładsza i bardziej jędrna.
I na koniec – niezwykle ważna część każdego rytuału oczyszczania, niezależnie od tego, ile jest w nim etapów. To tonizowanie. Pamiętajmy, aby przed aplikacją serum czy kremu zaaplikować na skórę tonik, który przywróci naruszony oczyszczaniem poziom pH skóry i sprawi, że substancje odżywcze wnikną szybciej, głębiej i skuteczniej.
Nawilżający żel do mycia twarzy Resibo Rich Peach
Żel ma bardzo przyjemną konsystencję, która sprawia wrażenie soczystej i mięsistej. Odkąd go używam, niezmiennie przypomina mi miąższ z brzoskwini, na której ekstrakcie bazuje jego formuła. Po przeczytaniu wielu opinii wiązałem z tym wielkie nadzieje. Już przy pierwszym użyciu czułem, że będzie odpowiedni. Ja używam tego żelu samodzielnie, ale wiem, że świetnie uzupełnia dwuetapowe oczyszczanie twarzy.
Przyjemnie rozprowadza się po twarzy i otula ją kremową powłoką, a wystarczy do tego niewielka ilość żelu. Bardzo dobrze się emulguje, przy czym tworzy dość gęstą pianę. To dla mnie duży plus, bo nie lubię, kiedy jest wodnista i spływa z twarzy i po rękach. Czuć, że doskonale oczyszcza, uspokaja i odświeża twarz. Uwielbiam fakt, że jako jedyny z wielu, których używałem, nie wysusza, nie powoduje uczucia ściągnięcia i pozostawia twarz nawilżoną! Jest po nim przyjemna dotyku, odpowiednio zmatowiona i wygładzona. Mam skórę wrażliwą, a ten żel odpowiednio się o nią troszczy i utrzymuje ją w dobrym stanie.
U nas zapłacisz kartą