Delikatny żel do mycia twarzy - Klucz do doskonałej pielęgnacji skóry

Żel do mycia twarzy Resibo – naturalny skład

Formuła żelu Resibo składa się w 98,4% ze składników naturalnych. Zostały dobrane w taki sposób, żeby doskonale oczyszczały skórę, dbając przy tym o jej nawilżenie. Należą do nich:

Zobacz także

  • Ekstrakt z brzoskwini – jest bogaty w witaminy, kwasy owocowe, cukry i sole mineralne, dzięki którym głęboko oczyszcza, odżywia i doskonale nawilża skórę twarzy. Wyrównuje koloryt skóry oraz zmiękcza jej strukturę. Ma właściwości tonizujące.
  • Ekstrakt z nasion owsa – jest naturalnym źródłem protein i węglowodanów. Tworzy na powierzchni skóry nawilżającą powłokę, która zapobiega przesuszeniu oraz uczuciu ściągnięcia twarzy. Doskonały w pielęgnacji skóry wrażliwej i alergicznej.
  • Betaina roślinna – jest aminokwasem o właściwościach nawilżających. Zapobiega podrażnieniom i przesuszeniu.
  • Gliceryna – jest silnie nawilżającą substancją, która dodatkowo transportuje inne składniki aktywne w głąb skóry.
  • Skrobia z tapioki – odpowiada za kremową konsystencję żelu, dzięki czemu jest delikatny dla skóry i nie powoduje przesuszenia.

Nawilżający żel do mycia twarzy Resibo Rich Peach

Żel ma bardzo przyjemną konsystencję, która sprawia wrażenie soczystej i mięsistej. Odkąd go używam, niezmiennie przypomina mi miąższ z brzoskwini, na której ekstrakcie bazuje jego formuła. Po przeczytaniu wielu opinii wiązałem z tym wielkie nadzieje. Już przy pierwszym użyciu czułem, że będzie odpowiedni. Ja używam tego żelu samodzielnie, ale wiem, że świetnie uzupełnia dwuetapowe oczyszczanie twarzy.

Przyjemnie rozprowadza się po twarzy i otula ją kremową powłoką, a wystarczy do tego niewielka ilość żelu. Bardzo dobrze się emulguje, przy czym tworzy dość gęstą pianę. To dla mnie duży plus, bo nie lubię, kiedy jest wodnista i spływa z twarzy i po rękach. Czuć, że doskonale oczyszcza, uspokaja i odświeża twarz. Uwielbiam fakt, że jako jedyny z wielu, których używałem, nie wysusza, nie powoduje uczucia ściągnięcia i pozostawia twarz nawilżoną! Jest po nim przyjemna dotyku, odpowiednio zmatowiona i wygładzona. Mam skórę wrażliwą, a ten żel odpowiednio się o nią troszczy i utrzymuje ją w dobrym stanie.

Pianka, żel, mleczko, emulsja do twarzy – czym się różnią te produkty?

Pianka, żel, mleczko czy emulsja do twarzy – wszystkie te kosmetyki spełniają tę samą funkcję, ich zadaniem jest oczyszczenie skóry twarzy. Różnią się jednak głównie konsystencją, choć oczywiście – w zależności od rodzaju produktu (naturalny, apteczny czy drogeryjny) – także składem, skutecznością oraz dodatkowym działaniem na skórę (np. nawilżającym, regulującym). Skupmy się jednak na podstawowej różnicy.

Ze wszystkich wymienionych produktów do mycia twarzy najcięższą konsystencję ma mleczko. Choć daleko mu do produktów olejowych, to w jego składzie są olej oraz woda, których działanie łączy emulgator. Aby zmyć resztki mleczka z twarzy nie wystarczy sama woda, potrzebne są do tego płatki kosmetyczne. Emulsja to również produkt składający się z frakcji olejowej, emulgatora i wody, jednak jest lżejsza niż mleczko, ponieważ zawiera więcej wody.

Składy żelów i pianek też są podobne do siebie. Oparte są na sufraktantach. Ich nazwa pochodzi od angielskiego określenia Surface Active Agent, czyli czynnik powierzchniowo czynny. Są to związki chemiczne zbudowane z dwóch elementów wykazujących powinowactwo do wody, tj. hydrofilowego (wysokie powinowactwo) oraz hydrofobowego (niskie powinowactwo). Dzięki temu mają zdolność gromadzenia się na granicy różnych faz – stałej, ciekłej i gazowej.

Żel ma konsystencję lżejszą niż mleczko i emulsja, jednak cięższą i gęstszą niż pianka (zawiera mniej substancji hydrofilowych). Pianka to kosmetyk zdecydowanie najlżejszy i najbardziej delikatny z wymienionych. Ma przyjemną, aksamitną konsystencję chmurki, nie tracąc jednocześnie właściwości myjących i oczyszczających.

jest coś takiego w tym kremie, że nawet jak po jakimś czasie używania uznaję, że meh, nic nie robi i go odstawiam to najdalej po kilku tygodniach znowu do niego wracam i znowu zachwycam się tym, jak wygląda pod moimi oczami.

Czytaj dalej...

Krem bardzo ładnie rozświetla okolice wokół oczu, kryje cienie pod oczami, nawilża, nie lepiej się, dobrze się wchłania jednak pod makijaż się nie nadaje, korektor nałożony na krem nie wygląda dobrze, solo bez makijażu jest pięknie natomiast nie pod makijaż.

Czytaj dalej...

Wszystkie wymienione rodzaje produktów, jeśli są to kosmetyki naturalne, będą bezpieczne i łagodne dla skóry i , natomiast najdelikatniejszym i najłagodniejszym z nich, a zatem szczególnie polecanym do cery bardzo wrażliwej, nadreaktywnej, skłonnej do podrażnień i alergicznej, będzie właśnie pianka.

Czytaj dalej...

jest coś takiego w tym kremie, że nawet jak po jakimś czasie używania uznaję, że meh, nic nie robi i go odstawiam to najdalej po kilku tygodniach znowu do niego wracam i znowu zachwycam się tym, jak wygląda pod moimi oczami.

Czytaj dalej...

Był to strzał w dziesiątkę, gdyż odkryłam, że najbardziej sprawdza się u mnie kosmetykowy minimalizm - raz dziennie mycie twarzy nawilżenie kremem oraz 1-2 razy w tygodniu peeling enzymatyczny to dosłownie przepis na idealną cerę.

Czytaj dalej...