Skąd pochodzą blizny na twarzy Matki Boskiej Częstochowskiej?
Atak na Jasną Górę
Nie da się wykluczyć, że takie motywy stały za atakiem na Jasną Górę w 1430 r. Tym bardziej, że w średniowieczu częste były przypadki napadów na klasztory. Obiektem zainteresowania rabusiów były nie tylko skarbce, kosztowności i wykonywane z drogich kruszców sprzęty liturgiczne, ale także przedmioty kultu – obrazy Matki Bożej i świętych, figury, a nawet relikwie. Często napady zlecali władcy lub magnaci, dla których posiadanie tego rodzaju dóbr stanowiło kartę przetargową w interesach i polityce.
Możliwe, że obok motywów rabunkowych, atak na Jasną Górę, w którym ucierpiał Wizerunek Jasnogórski, był również spowodowany czynnikami politycznymi. Zleceniodawcy napadu mogli usiłować pod tym pretekstem rozpętać konflikt z ówczesnym królem Polski Władysławem Jagiełłą.
Powyższe hipotezy wydają się bardziej prawdopodobne niż atak na klasztor i obraz z powodów stricte religijnych lub ideologicznych. Nie da się w tym kontekście ukryć, że opowieść o tym, że ataku na świętość na Jasnej Górze dokonali właśnie husyci miała, jakbyśmy to dzisiaj stwierdzili, swoisty wymiar PR-owski. Niemniej, krytyka kultu maryjnego była raczej postulatem bardziej radykalnych odłamów husytów i nie musiała stanowić impulsu do napadu na Częstochowę.
Skąd blizny na twarzy matki boskiej częstochowskiej
Znany na całym świecie wizerunek Czarnej Madonny to ikona przedstawiająca Matkę Jezusa, trzymającą Syna Bożego na lewej ręce. Według legendy za twórcę obrazu uważa się św. Łukasza Ewangelistę. Cudowny wizerunek namalowany jest na płótnie i naklejony na trzy warstwy desek lipowych, które miały pochodzić ze stołu używanego przez Świętą Rodzinę w Nazarecie.
Do Częstochowy to niezwykłe dzieło trafiło za sprawą księcia Władysława Opolczyka. Miało to miejsce ok. 1382 roku. Książę opolski obawiając się najazdu Tatarów na Lwów postanowił ratować maryjny wizerunek przed zniszczeniem i przewieźć go do Opola. Szlak wędrówki wiódł przez Częstochowę, gdzie zaplanowano też postój. Po odpoczynku konie zaprzężone do wozu, na którym przewożono obraz nie chciały ruszyć w dalszą drogę. Książę uznał to za znak i w miejscu tym postanowił ufundować kościół i klasztor. Opolczyk pozostawił więc ikonę na Jasnej Górze, oddając ją pod opiekę Ojcom Paulinom, sprowadzonym z Węgier pod koniec XIV w.
W 1430 r. jasnogórski klasztor padł ofiarą husyckiego napadu rabunkowego. Zrabowano cenne wota z kaplicy, a obraz sprofanowano. Pocięto go szablami, wycięto z ram i przebito mieczem.
Według tradycji ikonę odnaleziono w miejscu, gdzie dziś stoi Kościół św. Barbary z cudownym źródełkiem. Zniszczony obraz przekazano na dwór królewski Władysława Jagiełły, gdzie odzyskał swoją świetność. Trwałym śladem zniszczenia Cudownego Obrazu są blizny na twarzy Matki Bożej. Czarna Madonna powróciła na Jasną Górę, gdzie jeszcze wielokrotnie padała ofiarą prób zbezczeszczenia. Przetrwała czas wojen, zaborów i okupacji, a w czasach komunizmu była wyrazem manifestacji religijno-patriotycznej.
foto: Święte Miasto
Wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej
Cudowny Obraz jest typem ikonograficznym, zwanym hodegertią . W centrum ikony znajduje się wizerunek Maryi. Zajmuje on najwięcej miejsca i pierwsze spojrzenia kierują się na Jej postać i skupiają całą naszą uwagę. Maryja ubrana jest w ciemnogranatową suknię i płaszcz. Postać Dzieciątka zdobi tunika w kolorze karminowym. Matka Boża Częstochowska nazywana jest Czarną Madonną od ciemnego koloru jej twarzy, który powstał na skutek ciemnienia warstwy werniksu pokrywającego obraz.
foto: Święte Miasto
foto: Święte Miasto
O cudach Czarnej Madonny
Jasnogórski obraz od początku zasłynął cudami, które rozsławiły częstochowskie Sanktuarium Maryjne i sprawiły, że na Jasną Górę zaczęli przybywać pielgrzymi z całego świata.
Cudowne uzdrowienia za wstawiennictwem Matki Bożej Częstochowskiej zapisane są w Jasnogórskiej Księdze Cudów i Łask, która znajduje się w klasztorze. Za przyczyną Jasnogórskiej Matki Życia na świat przyszło też wiele ludzkich istnień, jak również dokonało się wiele nawróceń.
Najstarszy odnotowany cud uzdrowienia na Jasnej Górze miał miejsce w 1386 r. Litewski malarz, Jakub Wężyk, przybył do Częstochowy, by wyprosić u Matki Bożej przywrócenie wzroku. Przed obrazem dokonał się cud, o którym dowiedziała się św. Jadwiga. Królowa zabrała malarza na Wawel, gdzie pracował do swojej śmierci.
Szeroko komentowanym i znanym w Polsce cudem jest uzdrowienie pani Janiny Lach, u której w latach 70-tych XX w. stwierdzono stwardnienie rozsiane. Kobieta poruszała się o kulach, choroba wciąż postępowała i groził jej całkowity paraliż. Któregoś dnia przyśniła się jej Maryja przywołująca ją na Jasną Górę. Pomimo trudów podróży, zdecydowała się pojechać przed oblicze Najświętszej Panienki. Przed Cudownym Obrazem upuściła kule, z którymi nie rozstawała się od kilku lat. Lekarze stwierdzili całkowite ustąpienie objawów choroby. Uzdrowiona zostawiła swoje kule na Jasnej Górze. Dziś jej przypadek jest uznawany za jeden z największych jasnogórskich cudów.
To historie o potędze wiary i modlitwy, która przynosi niepowtarzalne i niezwykłe owoce.
Liczne wota wiszące w Kaplicy Cudownego Obrazu są wyrazem wdzięczności za otrzymane łaski, jak i prośbą o nie.
Tajemnice wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem
Jedna z legend mówi, że obraz Madonny namalował św. Łukasz Ewangelista. Miał go stworzyć na blacie stołu używanego przez Świętą Rodzinę, w domu Maryi, w Nazarecie. Potem obraz przeniesiono z Jerozolimy do Konstantynopola, a później miał zostać podarowany księciu ruskiemu - Lwu.
Najstarszym pisemnym źródłem traktującym o pochodzeniu ikony jest „Translacio tabule” pochodzące z 1. połowy XV wieku. Dokument zawiera opis powstania obrazu.
W trakcie działań wojennych prowadzonych przez ówczesnego władcę Węgier i Polski, króla Ludwika Wielkiego na Rusi, obraz dostał się w okolice Lwowa, w ręce księcia opolskiego, Władysława, który przywiózł go do Polski i ofiarował paulinom na Jasnej Górze.
W 1382 roku ikona została przekazana częstochowskim zakonnikom. Wzmiankę taką znajdujemy w kronikach Jana Długosza.
Kroniki ruskie zaś podają, że obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem dotarł w 1270 roku z Konstantynopola, przez Kijów, do Lwowa. Stamtąd książę Władysław zabrał go do Polski i przekazał mnichom z Jasnej Góry, chcąc go zabezpieczyć przed zbezczeszczeniem ze strony pogańskich Tatarów.
Ikona Czarnej Madonny, Matki Boskiej Częstochowskiej (fot. domena publiczna/Wikimedia)
Jest też opowieść, która mówi, że podczas oblegania zamku w Bełzie strzała tatarska, wpadając przez okno, miała ugodzić Matkę Bożą w szyję. W drodze z Opola na Śląsk, książę Władysław zatrzymał się na krótki odpoczynek w Częstochowie. To, tu, u podnóża Jasnej Góry, Maryja dała mu poznać swoją wolę, iż pragnie pozostać w tym miejscu. I tak też się stało.

Blizny na twarzy Matki Boskiej wydłużają się?
Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na długość trzech największych blizn na prawym policzku Matki Bożej. Wbrew pozorom nie jest to problem tylko i wyłącznie konserwatorów i historyków sztuki. Wielokrotnie bowiem, szczególnie w trudnych momentach polskiej historii pojawiały się opowieści i sugestie, że blizny na twarzy Matki Bożej Częstochowskiej uległy rzekomemu wydłużeniu, co miało być cudownym znakiem.
Sporo tego rodzaju plotek krążyło w stanie wojennym, chociaż pomimo zmian dziejowych, tego rodzaju urban legends wciąż wykazują zadziwiającą żywotność. W 2010 r. biuro prasowe Radia Jasna Góra wydało nawet oświadczenie, w którym podkreślono, że Obraz MB Jasnogórskiej od lat pozostaje pod stałą opieką specjalistów, którzy monitorują jego stan. I z całą odpowiedzialnością podkreślono, że żadnych tego rodzaju nadnaturalnych zjawisk na jego powierzchni nie stwierdzono.
Tego rodzaju fantastyczne opowieści mogą być jednakże odbiciem realnych, bardzo bliskich emocji, które wiążą nas z ikoną Matki Bożej Częstochowskiej. Od ponad 600 lat towarzyszy nam ona we wszystkich zakrętach historii, czuwa nad naszą wspólnotą, będąc z nami na dobre i na złe. Jak napisała Maria Pawlikowska–Jasnorzewska w wierszu „Czarny portret” z 1932 roku:
„Madonno hebanowa o dwóch pręgach na twarzy!
nazbyt piękny był owal twój święty.
Za nas, wszystkie piękności, policzek twój się żarzy,
nienawistnie pocięty – – –I żadne serca złote, srebrne, platynowe,
żywe, czy z drogich kamieni,
nie ukoją, nie uciszą zdumienia,
które się w oczach twych mieni…”.
*Na podstawie R. Kozłowski, „Historia Obrazu Jasnogórskiego w świetle badań technologicznych i artystyczno-formalnych”, w: Roczniki Humanistyczne, tom XX, zeszyt 5, 1972.
