SSRI a depilacja laserowa - Wpływ antydepresantów na skuteczność zabiegu
Przed zabiegiem pacjent poproszony jest o wypełnienie krótkiej ankiety, która zawiera pytania na temat zdrowia ogólnego, przebytych chorób, zażywanych leków. Następnie przeprowadzona zostaje próba laserowa na skórze, aby sprawdzić jak reaguje na podobne podrażnienia. Jeśli wszystko jest w porządku, można przystąpić do wykonywania zabiegu. Lekarz używa najczęściej lasera, którego światło pochłaniane jest przez melaninę znajdującą się w mieszku włosowym. Melanina odbiera energię, którą przekazuje laser. W ten sposób ulega zniszczeniu, a z nią cały mieszek. Zwykle dzień przed depilacją trzeba zgolić włosy maszynką. Po zabiegu zostają nałożone preparaty łagodzące. Zabieg depilacji laserowej nie jest jednorazowy, bo włosy nie rosną jednocześnie. Część z nich znajduje się w fazie wzrostu i to właśnie one reagują na światło lasera. Pozostałe są w fazie uśpienia, a ich mieszki mają za mało melaniny, żeby zareagowały na laser. Zabieg powtarza się najczęściej co miesiąc przez około pół roku, później raz na rok. Niestety, prawie nigdy nie da się usunąć włosów w stu procentach. Część z nich stanie się cieńsza i jaśniejsza, a to uniemożliwi dalsze zabiegi. Więcej wizyt w gabinecie trzeba również odłożyć przy zaburzeniach hormonalnych oraz zespole nadwrażliwości mieszków na prawidłowy poziom hormonów (mieszki zachowują się tak, jakby w organizmie było za dużo androgenów, chociaż w rzeczywistości tak nie jest).
- gorących kąpieli,
- korzystania z sauny lub basenu,
- podrażniać skóry preparatami z zawartością alkoholu, spirytusu,
- przez około 2 tygodnie od zabiegu depilacji laserowej należy unikać złuszczania naskórka i peelingów,
- do trzech tygodni po zabiegu obowiązuje całkowity zakaz opalania, również stosowania samoopalaczy.
Cena depilacji laserowej zależy od bardzo wielu czynników. Przede wszystkim d epilowanego miejsca - depilacja nóg będzie droższa niż bikini, ponieważ obejmuje większą powierzchnię. Cena zabiegu zależy również od konkretnego miasta, rodzaju salonu i użytego lasera. Warto jednak dodać, że w przypadku depilacji laserowej często zdarzają się różnego rodzaju promocje - zwłaszcza na pakiety zabiegów.
Leki antydepresyjne a depilacja laserowa - wszystko, co musisz wiedzieć
Każdemu zdarza się pogorszenie samopoczucia i tzw. wahania nastroju. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, jeśli mówimy o przewlekłym uczuciu smutku i braku energii do życia. Depresja, bo o niej dziś mowa, diagnozowana jest u osób w różnym wieku. W Polsce nawet 1,5 mln osób zmaga się z tym schorzeniem. I choć kluczową rolę w tej kwestii odgrywa odpowiednio dobrana farmakologia, to warto zdawać sobie sprawę również z przeciwwskazań związanych z wykonywaniem różnorodnych zabiegów podczas leczenia. W dzisiejszym artykule na tapet weźmiemy zagadnienie, jakim jest depilacja laserowa a leki antydepresyjne. Czy istnieje jakakolwiek korelacja związana z przyjmowaniem tego typu leków a wykonywaniem zabiegów medycyny estetycznej? Odpowiadamy na te i inne pytania!
Co znajdziesz w artykule?
Leki światłouczulające – co to jest?
Po pierwsze – leki światłouczulające to leki, które zwiększają naszą wrażliwość na światło słoneczne. A tym samym zwiększa się ryzyko na przykład wystąpienia poparzeń (rumień skóry, obrzęk, a nawet pęcherze) czy przebarwień.
Dlatego jeśli w Twoim przypadku istnieje ryzyko, że bierzesz leki światłouczulające, sprawdź poniższą listę i moje wskazówki co robić żeby nie był to problem dla Ciebie. W innym przypadku jeśli o to nie zadbasz, może mieć miejsce jedna z reakcji, którą “zagroziłam” Ci powyżej 😉 .
Co ważne, nie każdy rozwinie taką reakcję podczas stosowania leku. A nawet jeśli negatywna reakcja wystąpi – niekoniecznie będzie miało to miejsce po każdym z zabiegów. Na koniec – stopień nasilenia reakcji też może być różny. Dla uproszczenia – nie ma nigdy uniwersalnego pacjenta, uniwersalnego zabiegu i uniwersalnej reakcji organizmu po zabiegu.
Różnice w mechanizmie działania
Fotodepilacja polega na zniszczeniu cebulki włosowej przy pomocy wiązki światła emitowanej przez głowicę urządzenia. Brzmi logicznie, tylko jak to możliwe, że światło dociera gdzieś głęboko do wnętrza skóry i niszczy wybrany fragment naszego włosa? Przecież cały czas jesteśmy wystawieni na działanie światła i nikomu od tego nie ubywa włosów! W tym miejscu należałoby na chwilę odkurzyć stare podręczniki od fizyki. Światło, to w rzeczywistości promieniowanie elektromagnetyczne. Ciężko wyobrazić sobie, że to przyjemne ciepło, które ogrzewa nasze twarze w słoneczny dzień jest jakimś promieniowaniem i to jeszcze na dodatek elektromagnetycznym, niemniej jednak światło słoneczne to tylko mały wycinek całego widma promieniowania obecnego w naturze. Takie samo promieniowanie, tylko o nieco innej długości fali prześwietla nasze połamane nogi, podgrzewa posiłki i pozwala słuchać najnowszych radiowych przebojów.
Kluczowe jest uświadomienie sobie, że promieniowanie elektromagnetyczne, w zależności od parametrów emitującego je urządzenia wywiera na otoczenie lub nasz organizm zupełnie różny wpływ. Aparat do depilacji emituje dokładnie taką wiązkę promienia, która oddziałuje tylko na barwnik znajdujący się w naszych włosach – rozgrzewa go do tego stopnia, że cała cebulka ulega zniszczeniu bez ryzyka uszkodzenia otaczającej ją skóry. Zjawisko nazywamy selektywną fototermolizą – urządzenie „wie” co ma zniszczyć. Niezwykle istotne są także przerwy pomiędzy impulsami, które emitujemy do cebulki włosowej. Odpowiednie ustawienie aparatu pozwala skórze „odpocząć” i pozbyć się min. 50% energii każdego strzału. Dzięki temu depilacja SHR (Super Hair Removal ) jest tak bezpieczna – unikamy przegrzania tkanek i tym samym poparzenia skóry.
Zobacz także Włosy na rękach - dlaczego rosną, czy są normalne?
U nas zapłacisz kartą