Zel do mycia twarzy w ciąży - Najlepsze produkty do pielęgnacji skóry podczas ciąży
Elemis Pro-Collagen Cleansing Balm
Produkt, który został spopularyzowany szczególnie przez brytyjską influencerkę Molly-Mae Hague, ma dziś tysiące fanek na całym świecie. To w zasadzie żel-balsam, który z łatwością usuwa makijaż, zanieczyszczenia i sprawia, że cera staje się miękka i rozświetlona. Jest jednym z najlepiej sprzedających się produktów marki Elemis z trzech powodów: odżywia jak balsam, łatwo usuwa makijaż jak olejek oczyszczający i nawilża jak mleczko. To mieszanka 9 olejków eterycznych, w tym lawendy, rumianku i eukaliptusa, która pachnie jak niebo w słoiku.
"Używam tego produktu już od kilku tygodni i uwielbiam go. Potrzeba niewielkiej ilości na całą twarz, aby usunąć nawet pełny makijaż przy bardzo małym wysiłku." (Mia, Influenster)
Caudalie Vinopure Pore Purifying Gel Cleanser
materiały prasowe
Bezzapachowa, niekomedogenna i niewysuszająca formuła produktu francuskiej marki Caudalie zawiera przeciwutleniające polifenole, oczyszczające olejki eteryczne i nawilżającą wodę z winogron. Żel dogłębnie oczyszcza pory, minimalizuje zaskórniki i wypryski, a dzięki braku zawartości mydła i siarczanów i naturalnemu składowi, stanowi bezpieczny wybór nawet dla osób z wrażliwą cerą.
“Piękny zapach, skóra po umyciu jest gładka. Nie ma uczucia nieprzyjemniej napiętej/ściągniętej skóry. Dla mnie przy stosowaniu kosmetyków ważne jest, aby były pochodzenia naturalnego. Ten produkt spełnia moje wymagania. Polecam!” (Ola, Caudalie)
Parafina nie jest jeszcze taka zła. Ja ją omijam szerokim łukiem, bo w kremach do twarzy powoduje zapychanie, a w produktach do ciała - przesuszenie. Warto jej unikać, bo jest tanim i bezwartościowym zapychaczem, ale są składniki, na które zdecydowanie bardziej warto uważać. To samo z SLS - unikam w kosmetykach myjących do ciała, bo paskudnie wysusza, w kosmetykach do higieny intymnej moim zdaniem jest już szkodliwe (wysusza śluzówkę, co może prowadzić do infekcji). Jak wyżej - warto unikać, ale bez popadania w paranoję.
Warto zapoznać się z tą listą: http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
Od razu zaznaczam, że wg niej 90% kosmetyków jest na czarnej liście. No i wiele osób uważa, że to przesada. Sama w 95% odstawiłam produkty ze składnikami z listy i bardzo mi z tym dobrze. Z łatwo dostępnych kosmetyków dobry skład ma wiele produktów marek własnych Rossmanna, zwłaszcza Alterra i Babydream.
Jakoś w ciąży nie mam ochoty na eksperymenty i używam do ciała głównie żelu Babydream Kopf bis Fuss (z serii dla dzieci) - bo ma pompkę, a ja mam lenia I nie wysusza. Fajne żele ma też Tołpa i Yves Rocher (nie wszystkie). A zamiast kremów antyrozstępowych i balsamów - różne naturalne oleje - migdałowy, z awokado, jojoba (bez problemu do kupienia w aptece, np. na doz.pl) i olejków z Alterry. Babydream für Mama moim zdaniem zbyt kiepsko nawilżał. A do higieny intymnej i włosów (!) świetnie nadaje się również rossmanowy żel Facelle. Wszystkie te kosmetyki mają super opinie na wizażu. Wielu z nich można potem używać do pielęgnacji malucha
ewelina_d lubi tę wiadomość
U nas zapłacisz kartą