Avon Planet Spa - Rewitalizujący Krem do Twarzy - Sekret Odnowy Twojej Skóry
Planet Spa Avon – moje najlepsze, kosmetyczne perełki
To po prostu cudowność. Krem należy do fioletowej serii Planet Spa i… jest wyjątkowy. Radiant Gold to kosmetyk który stosuje się na ciało – zawiera bardzo delikatne i miałkie drobinki złota i dzięki temu wspaniale rozświetla skórę.
Okazuje się, że perl is the new black… ekstrakt z czarnego kawioru działa w tym delikatny, mięciutkim i puszystym kremie o lekko żelowej konsystencji jak kuracja rozświetlająca. Zapomnijcie o perłowych bazach pod makijaż. Ten krem zajmie się wasza skórą tak, że zawsze będzie ona wyglądała na wypoczętą, zdrową, młodzieńczą. Krem regeneruje skórę, poprawia jej wygląd (o, tak… BARDZO poprawia jej wygląd, ja jestem w pozytywnym szoku), świetnie rewitalizuje i odświeża cerę. Krem jest dedykowany osobom od 25 do 40 roku życia. Myślę w zasadzie, ze bardziej wymagająca skóra po prostu oprócz kremu wymaga zastosowania sery lub olejku, ale zdecydowanie nie pozbawiałabym jej tak doskonałego efektu jaki daje czarny krem Planet Spa.
3. Avon Planet Spa Blissfully Nourishing – odżywcza maska do dłoni i stóp z parafiną
Doskonały produkt, jakich mało. Jestem bardzo mile zaskoczona maską, która tak idealnie zmiękcza skórę stóp oraz dłoni, wygładza ją i regeneruje a dodatkowo wspaniale pachnie. To na serio spa na najwyższym poziomie. Jest tow dodatku produkt 2w1: nie musicie kupować osobnej maski na dłonie i innej an stopy – ta sprawdzi się doskonale w swojej podwójnej roli.
Jest idealna na jesień i zimę, ponieważ zapobiega przesuszeniu, nie postawia szorstkich stóp. Moje dłonie zawsze wyglądają po niej jakby wyszła z ekskluzywnego salonu: są gładkie, bardzo dobrze nawilżone, elastyczne i sprężyste. Skóra jest rozjaśniona i wygląda po prostu idealnie. Kolejną jej zaletą jest to, że maska Avon Planet Spa z parafiną działa… po prostu ekspresowo. 3-5 minut i po sprawie. Ratowała mnie nieraz przed wielkim, ważnym wyjściem, kiedy moje stopy miały wyglądać idealnie w eleganckim obuwiu. Polecam wszystkim 🙂
Cechy produktu
- Aqua,
- Aroma,
- Caprylic/Capric Triglyceride,
- Cera Alba,
- Cetyl Alcohol,
- Glycerin,
- Glyceryl Stearate,
- Magnesium Aluminum Silicate,
- Maris Sal,
- Methylparaben,
- Parfum,
- Petrolatum,
- Polysorbate 20,
- Stearyl Alcohol,
- Theobroma Cacao Seed Butter,
- Xanthan Gum
AQUA, HYDROGENATED POLYDECENE, STEARYL ALCOHOL, CERA ALBA, GLYCERIN, GLYCERYL STEARATE, ALCOHOL DENAT., PHYTELEPHAS AEQUATORIALIS SEED POWDER, PETROLATUM, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PEG-40 STEARATE, CETYL ALCOHOL, POLYSORBATE 20, TRIETHANOLAMINE, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, THEOBROMA CACAO SEED BUTTER, METHYLPARABEN, PARFUM, XANTHAN GUM, MARIS SAL
Recenzje 96
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 0
Napisanych recenzji: 4
5 / 5
13 marca 2023, o 18:44
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania
Kupiony w: U konsultantki
Miłe zaskoczenie
Nie jestem przekonana do maseczek, które trzeba zmywać. Zawsze wybierałam te w płachcie. Nawilżającą maseczkę z Planet spa dostałam w prezencie od konsultantki. Pewnie sama bym się na nią nie zdecydowała, a szkoda bo jest rewelacyjna.
Maseczka w fajnym opakowaniu. Nie jest zbyt lejąca więc nie było problemu z nakładaniem. Ma konsystencję takiego trochę bardziej gęstego żelu do mycia twarzy. Kiedy zacznie się wchłaniać pozostawia na skórze taką lepką warstwę, którą później dosyć łatwo można zmyć.
Po zmyciu twarz jest bardziej gładka i delikatna. Nie podrażnia. Sama maseczka ma bardzo fajny zapach.
- Wydajność: 5
- Zgodność z opisem producenta: 3
- Zapach: 5
- Stosunek jakości do ceny: 4
- Opakowanie: 4
Całkiem fajna
Bardzo lubię maseczki z Avon, zwłaszcza z tej serii. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby mnie uczuliło czy podrażniło skórę. Maseczka zawiera się w plastikowej jasnozielonej tubce z zamknięciem na klik. Zapach ma bardzo przyjemny, delikatny. Dla mnie pachnie ogórkiem. Konsystencja jest nieco rzadka ale nie ucieka przy nakładaniu,więc jest ok. Maseczkę trzymam na buzi z reguły coś około 15 minut i spłukuję letnią wodą. Buzia rzeczywiście wygląda dużo lepiej. Jest rozświetlona, wygładzona,wygląda poprostu promiennie. I jest nawilżona. I starcza na długo.
Recenzje 4
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 210
Napisanych recenzji: 914
5 / 5
7 grudnia 2018, o 22:04
Używa produktu od: rok lub dłużej
Wykorzystała: kilka opakowań
Kupiony w: U konsultantki
To jeden z moich produktów must have
Ten enzymatyczny peeling gommage stosuję od lat, na zmianę z tym drugim gommage z Avonu (minerały z Morza Martwego). Oba te produkty weszły na stałe do mojej pielęgnacji.
Zawsze kupuję na promocji w katalogu, bo szkoda przepłacać.
Opakowanie to wygodna tubka, mała i poręczna. Na koniec ją rozcinam, bo w środku zostaje akurat na jedno użycie, a szkoda mi marnować produktu. Tubka 50 ml wystarcza mi zwykle na mniej więcej dziesięć aplikacji.
Konsystencja kremowa, ale trochę rzadka. Mimo tego dobrze "chwyta" się skóry twarzy i nie spływa z niej.
Zapach chemiczny i jak dla mnie niezbyt przyjemny, ale da się przeżyć.
Po wieczornym demakijażu nakładam równomierną warstwę peelingu na skórę twarzy omijając okolice oczu. Nie może to być zbyt gruba warstwa, bo wtedy produkt nie będzie się zachować jak gommage, a z drugiej strony jak warstwa będzie zbyt cienka, to nie będzie żadnego efektu złuszczenia. Producent zaleca trzymać 1-2 minuty, ale ja zawsze przedłużam sobie ten czas, zwykle po 5 minutach od nałożenia zaczynam robić delikatny masaż. Peeling pod wpływem takiego masażu zaczyna się wałkować na skórze i schodzi płatami. Resztę produktu zmywam ciepłą wodą. Spłukuje się szybko i bezproblemowo.
Przy regularnym stosowaniu (ja sięgam po ten produkt 1-2 razy w tygodniu) widać że skóra twarzy wygląda bardzo dobrze. Jest nie tylko gładka i delikatnie złuszczona, nabiera blasku i zdrowego wyglądu. Na takiej wygładzonej cerze makijaż lepiej się trzyma, nie trzeba też ładować dużej "porcji" podkładu na co dzień. Ten peeling ujednolica koloryt skóry, z czasem przebarwienia i blizny stają się coraz mniej widoczne. W dotyku moja twarz robi się bardziej miękka i gładziutka.
Lubię ten peeling za jego delikatność. Nigdy nie miałam po nim uczucia ściągnięcia, czy podrażnienia skóry. Moja twarz nie była nawet zaczerwieniona. Mimo tego widzę, że to produkt który rzeczywiście działa i daje takie efekty jakich oczekuję, kluczem do sukcesu jest tu jednak regularność w stosowaniu. To nie jest peeling który po jednym zastosowaniu da spektakularny wynik. To produkt dedykowany raczej cerze wrażliwej i delikatnej. Ja mam mieszaną skórę, a mimo to z miłą chęcią regularnie używam tego peelingu, bo nie lubię katować mojej buzi, wybieram zwykle bardziej delikatne i bezpieczne rozwiązania.
Na pewno kupię ponownie. Jest to produkt który u mnie sprawdza się na piąteczkę.
U nas zapłacisz kartą