Balsam do twarzy i ciała Cetaphil - Wszystko, co powinieneś wiedzieć
CeraVe vs Cetaphil: Dermoprotektor Balsam do twarzy i ciała Cetaphil vs Balsam wygładzający CeraVe, Który Wybrać?
Wiele z Was z pewnością zastanawiało się który z powyższych balsamów wybrać? CeraVe vs Cetaphil? Oba polecane przez dermatologów, oba mające swoich zwolenników i przeciwników… Przez dwa tygodnie smarowałam się wymienionymi wyżej balsamami, jednym nogę lewą, drugim nogę prawą, żeby na bieżąco obserwować działanie obu balsamów. Balsamy testowałam w okresie zimowym kiedy moja skóra była bardzo wysuszona i łuszcząca się. Ja po tych dwóch tygodniach mam swojego zwycięzcę, ale o tym za chwilę.
Poniżej postaram się pomóc Ci w wyborze i porównać te dwa produkty pod wieloma względami.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o każdym z produktów możesz przeczytać pełną recenzję CeraVe i Cetaphil.
Zapach
CeraVe: produkt bez dodatków zapachowych, jego zapach (zapewne przez dodatek mocznika) ma nieco bardziej “kwasową” nutę, nie jest to zapach intensywny, ale wiem że niektórym osobom nie do końca odpowiada
Cetaphil: moja skóra bardzo dobrze zareagowała na ten produkt, nie była w żaden sposób podrażniona, nie miała zaczerwienień ani krostek, nawet kiedy używałam produktu po goleniu. Po stosowaniu jedynie na skórę nóg zdecydowałam się zastosować go również na skórę twarzy i jestem bardzo zadowolona z efektów. Bardzo dobrze nawilżył i pozytywnie wpłynął na zaburzoną u mnie barierę hydrolipidową, regularnie stosuję go teraz na skórę twarzy na noc.
CeraVe: początki użytkowania niestety spowodowały u mnie podrażnienie i pieczenie, balsam zastosowałam wieczorem na skórę, którą ogoliłam rano maszynką do golenia. Kilka minut po aplikacji skóra zaczęła mnie piec, a na skórze pojawiły się kropki jak świeżo po depilacji (wcześniej ich nie było). Nie zdecydowałam się zmyć produktu i po jakimś kwadransie podrażnienie rzeczywiście zaczęło słabnąć i skóra się uspokoiła. Produkt zaaplikowałam również na twarz, ale podobnie jak w przypadku nóg skórą zaczęła mnie intensywnie piec, więc zdecydowałam się na zmycie produktu. Aplikacji na twarz już nie powtarzałam.
Jako właścicielka skóry wrażliwej zdecydowanie wolę działanie Dermoprotektora Cetaphil, dla mnie jest bardzo skuteczny w nawilżaniu twarzy bez żadnego podrażnienia, a wręcz koi skórę.
Konsystencja
Cetaphil: konsystencja jest dość rzadka, produkt bardzo łatwo rozsmarować bez konieczności pocierania, szybko wchłania się w skórę pozostawiając na skórze bardzo delikatną warstwę która chroni skórę, jednorazowa aplikacja pozwala solidne nawilżenie skóry na nogach, która nie zmywa się po pierwszym prysznicu.
CeraVe: konsystencja dość zwarta, po wyciśnięciu na ciepłą skórę nie rozlewa się, jest dalej w tej samej formie, trzeba potrzeć nieco skórę żeby równomiernie go rozprowadzić i wmasować. Po aplikacji mam wrażenie, że głębiej wchodzi w skórę niż cetaphil i trudniej go zmyć pod prysznicem, jego właściwości nawilżające są odrobinę bardziej trwałe.
Mi osobiście bardziej odpowiada konsystencja Cetaphil dlatego, że wsmarowanie go zajmuje mniej czasu i mniej go czuję na swojej skórze.
Podsumowanie
Moim ulubieńcem po 2 tygodniach testowania został Cetaphil. A dlaczego?
Po pierwsze konsystencja i opakowanie sprawia, że produkt ten jest prostszy w użyciu, szybciej się wchłania, łatwiej go zaaplikować na skórę dzięki czemu oszczędzamy czas.
Poza tym moja wrażliwa skóra go pokochała, stosowałam ten balsam na całe ciało plus twarz (wspaniałe nawilżenie i natłuszczenie po stosowanym retinolu).
CeraVe nie jest tak uniwersalny, chociaż myślę że osoby z większymi problemami z przesuszeniem skóry mogą docenić jego bogatszą konsystencję, która daje dłuższe i bardziej dogłębne nawilżenie i odżywienie. Szczególnie przydatny może być dla osób w trakcie chemioterapii.
U nas zapłacisz kartą