Czy przedłużanie rzęs niszczy naturalne rzęsy?
Wybór stylistki nie ma znaczenia – mit
Oczywiście, że niemal każdy może zapisać się na kursy z przedłużania rzęs. Warto jednak wybrać się do certyfikowanego kosmetologa, który ma największą wiedzę w tym zakresie. Oczywiście, że kosmetolog będzie bardziej wykwalifikowany, niż osoba po jednym weekendowym kursie. Skóra wokół oczu jest szczególnie delikatna, dlatego w tym przypadku warto postawić na jakość i dopłacić. Przed umówieniem się na przedłużenie, warto jest przejrzeć w Internecie prace danej stylistki i ocenić, czy efekt końcowy nam się podoba.
Pomimo że przedłużanie rzęs jest zabiegiem bezpiecznym i nieinwazyjnym, są pewne przeciwwskazania do tego zabiegu. Są nimi:
- alergia na klej (warto zapytać, czy dostępny jest jakiś inny zamiennik)
- stany zapalne oczu
- chemioterapia
- rany w okolicach oczu
Warto zaznaczyć, że można przedłużać rzęsy w ciąży – jest to w pełni bezpieczne dla przyszłej mamy i dziecka.
CZY DOKLEJONE RZĘSY NISZCZĄ NATURALNE?
Przedłużanie rzęs to zabieg, który wymaga precyzji, doświadczenia i odpowiedniego przygotowania. Na wstępie powinno się przeprowadzić wywiad w celu wykluczenia problemów z oczami i ich okolicą, wykonać demakijaż oczu oraz przygotować materiały potrzebne do zabiegu. Następnie dopasowuje się długość sztucznych rzęs do naturalnych i dokleja włoski w odstępach do 1 mm od powieki. Dzięki takiej aplikacji sztuczne rzęsy nie podrażniają i nie powodują alergii. Niestety osoby początkujące, bez doświadczenia zbyt często przyklejają włoski za blisko powieki lub też bezpośrednio na niej. Bywa i tak, że stosują za dużą ilość kleju powodując w ten sposób sklejanie rzęs. Odrastające włoski zaczynają nas uwierać, a powieki swędzieć. W konsekwencji pocieramy okolicę oka i przyczyniamy się do uszkodzenia naturalnych rzęs oraz ich wypadania.
Nieprawidłowa aplikacja sztucznych rzęs może sprawić, że zaczną nam one przeszkadzać. Powieki mogą swędzieć, co często kończy się pocieraniem, drapaniem, a nawet skubaniem rzęsy. W ostateczności często same wyrywamy sobie włoski i przyczyniamy się do ich zniszczenia. Dodatkowo, pocieranie twarzą o poduszkę podczas snu, a tym bardziej okolicą oka może połamać i przerzedzić rzęsy w danym miejscu.
Bardzo łatwo przyzwyczajamy się do wachlarza pięknych rzęs i zapominamy, jak wyglądały nasze naturalne włoski przed zabiegiem. Rzęsy po zdjęciu sztucznych wydają się nam krótsze i rzadsze. Jeśli przedłużanie zostało wykonane w sposób prawidłowy, być może jest to tylko złudzenie. Nie zmienia to jednak faktu, że być może nasze naturalne włoski zostały osłabione.
Naturalne rzęsy po zdjęciu stylizacji. Czy przedłużanie niszczy naturalne rzęsy?
Warto także zwrócić uwagę na kondycję własnych rzęs po zdjęciu stylizacji. Może się okazać, że przez błędy stylistki lub nieodpowiednią pielęgnację i higienę, nasze naturalne rzęsy uległy osłabieniu bądź zniszczeniu. Chociaż często jest to efekt czysto wizualny (łatwo przyzwyczajamy się do swojego nowego wyglądu – z istnym wachlarzem długich, ciemnych i podkręconych rzęs), to jednak wiele kobiet skarży się na stan swoich naturalnych włosków po zrezygnowaniu z dalszego przedłużania.
W trosce o kondycję swych naturalnych rzęs, warto robić przerwy między stylizacjami, aby ocenić ewentualne ubytki oraz uszkodzenia i jednocześnie móc odpowiednio wcześnie wdrożyć wzmożoną pielęgnację.
Jeśli jednak borykamy się z problemem suchych oczu, a nie chcemy rezygnować z noszenia stylizacji, miejmy zawsze pod ręką nawilżające krople do oczu, takie jak na przykład Cationorm – Cationorm to unikalna emulsja bez konserwantów, która nie tylko nawilża oczy, lecz także uzupełnia wszystkie 3 warstwy filmu łzowego, przynosząc długotrwałą ulgę. Ponadto krople do oczu Cationorm mogą być stosowane z każdym rodzajem soczewek kontaktowych.
U nas zapłacisz kartą