Czy przedłużanie rzęs niszczy naturalne rzęsy?

Sztuczne rzęsy a problemy z oczami – czy istnieje zależność?

W Internecie można znaleźć wiele informacji na temat powikłań po założeniu sztucznych rzęs. Wśród wymienianych problemów przeważają:

  • zaczerwienienie oczu,
  • swędzenie oczu,
  • podrażnienie oczu,
  • suchość oczu,
  • tkliwość powiek,
  • zapalenie spojówek

Powyższe objawy mogą mieć wiele przyczyn. Od niewłaściwej higieny oczu, poprzez niewłaściwą lub niesterylną aplikację, aż po negatywną reakcję na preparaty do stylizacji. Klej używany podczas zabiegu zawiera składniki drażniące, które mogą na przykład wywołać uczulenie. W sieci można jednak znaleźć opis bardziej dramatycznych sytuacji, które wystąpiły po przedłużeniu rzęs. Więcej na ten temat można znaleźć chociażby w artykule jednego z popularnych portali: Skleiła sobie powieki i trzeba było je rozdzielać operacyjnie. Doczepiane rzęsy to zmora okulistów.

Przedłużanie rzęs a problemy z oczami

Zabieg przedłużania rzęs cieszy się w Polsce dużą popularnością – kobiety chętnie korzystają z tej metody, aby udoskonalić swój wygląd i skrócić czas potrzebny na wykonanie makijażu. Jednak rzadko kiedy pamiętamy, że noszenie sztucznych rzęs może mieć negatywne skutki dla naszych oczu. Jakie dokładnie? Czy przedłużanie rzęs może powodować problemy z oczami?

Przedłużanie i zagęszczanie rzęs to zabieg kosmetyczny, na który decyduje się wiele kobiet – nawet tych, posiadających naturalnie piękne rzęsy. Coraz więcej gabinetów kosmetycznych wprowadza stylizację rzęs do swojej oferty, proponując paniom upiększenie spojrzenia różnymi metodami: od aplikacji jednej rzęsy sztucznej do jednej naturalnej (zwanej potocznie metodą 1:1), poprzez doczepienie kilku rzęs sztucznych do jednej naturalnej (tak zwana metoda objętościowa 2D, 3D, 4D), aż po spektakularne przedłużanie typu Hollywood lub Russian Volume, które polega na aplikacji pokaźnej kępki sztucznych rzęs do jednej rzęsy naturalnej, co pozwala na osiągnięcie bardzo wyrazistego spojrzenia.

Jednak niezależnie od wybranej metody przedłużania rzęs oraz efektu wizualnego stylizacji, warto pamiętać o ochronie swoich oczu – a niestety problemy z oczami po przedłużaniu rzęs mogą wystąpić u każdej z nas. Jak się przed nimi chronić? O czym warto pamiętać, przedłużając i zagęszczając rzęsy?

CZY DOKLEJONE RZĘSY NISZCZĄ NATURALNE?

Przedłużanie rzęs to zabieg, który wymaga precyzji, doświadczenia i odpowiedniego przygotowania. Na wstępie powinno się przeprowadzić wywiad w celu wykluczenia problemów z oczami i ich okolicą, wykonać demakijaż oczu oraz przygotować materiały potrzebne do zabiegu. Następnie dopasowuje się długość sztucznych rzęs do naturalnych i dokleja włoski w odstępach do 1 mm od powieki. Dzięki takiej aplikacji sztuczne rzęsy nie podrażniają i nie powodują alergii. Niestety osoby początkujące, bez doświadczenia zbyt często przyklejają włoski za blisko powieki lub też bezpośrednio na niej. Bywa i tak, że stosują za dużą ilość kleju powodując w ten sposób sklejanie rzęs. Odrastające włoski zaczynają nas uwierać, a powieki swędzieć. W konsekwencji pocieramy okolicę oka i przyczyniamy się do uszkodzenia naturalnych rzęs oraz ich wypadania.

Nieprawidłowa aplikacja sztucznych rzęs może sprawić, że zaczną nam one przeszkadzać. Powieki mogą swędzieć, co często kończy się pocieraniem, drapaniem, a nawet skubaniem rzęsy. W ostateczności często same wyrywamy sobie włoski i przyczyniamy się do ich zniszczenia. Dodatkowo, pocieranie twarzą o poduszkę podczas snu, a tym bardziej okolicą oka może połamać i przerzedzić rzęsy w danym miejscu.

Bardzo łatwo przyzwyczajamy się do wachlarza pięknych rzęs i zapominamy, jak wyglądały nasze naturalne włoski przed zabiegiem. Rzęsy po zdjęciu sztucznych wydają się nam krótsze i rzadsze. Jeśli przedłużanie zostało wykonane w sposób prawidłowy, być może jest to tylko złudzenie. Nie zmienia to jednak faktu, że być może nasze naturalne włoski zostały osłabione.

Wybór stylistki nie ma znaczenia – mit

Oczywiście, że niemal każdy może zapisać się na kursy z przedłużania rzęs. Warto jednak wybrać się do certyfikowanego kosmetologa, który ma największą wiedzę w tym zakresie. Oczywiście, że kosmetolog będzie bardziej wykwalifikowany, niż osoba po jednym weekendowym kursie. Skóra wokół oczu jest szczególnie delikatna, dlatego w tym przypadku warto postawić na jakość i dopłacić. Przed umówieniem się na przedłużenie, warto jest przejrzeć w Internecie prace danej stylistki i ocenić, czy efekt końcowy nam się podoba.

Pomimo że przedłużanie rzęs jest zabiegiem bezpiecznym i nieinwazyjnym, są pewne przeciwwskazania do tego zabiegu. Są nimi:

  • alergia na klej (warto zapytać, czy dostępny jest jakiś inny zamiennik)
  • stany zapalne oczu
  • chemioterapia
  • rany w okolicach oczu

Warto zaznaczyć, że można przedłużać rzęsy w ciąży – jest to w pełni bezpieczne dla przyszłej mamy i dziecka.

Największy mit – przedłużanie rzęs niszczy nasze naturalne rzęsy

Sam zabieg przedłużania rzęs nie niszczy naszych naturalnych rzęs. Cykl życia rzęsy trwa od dwóch do czterech miesięcy i przedłużanie rzęs nie skraca tego cyklu. Codziennie tracimy około 4 rzęsy i jest to całkowicie normalne. Skąd więc przekonanie, że przedłużenie niszczy nasze naturalne rzęsy? Gdy sztuczne rzęsy wypadną, optycznie wydaje nam się, że nasze rzęsy są rzadkie i krótkie – przyzwyczajamy się bowiem do wyglądu z przedłużonymi rzęsami, a bez nich wydaje nam się, że „czegoś nam brakuje”. Gdy pierwszy raz przedłużałam rzęsy również mi się wydawało, że wraz ze sztucznymi rzęsami wypadły prawie wszystkie naturalne! Być może dlatego mówi się, że gdy zaczniemy przedłużać, to nie będziemy mogły przestać? Jestem chyba tego najlepszym przykładem, bo przedłużam rzęsy już ponad pół roku. Niemniej jednak nieodpowiednia stylizacja i nadmiar kleju może faktycznie obciążyć nasze rzęsy i spowodować ich osłabienie, a nawet wypadnięcie – dlatego jeszcze raz powtórzę, że naprawdę warto jest wybrać się do wykwalifikowanego specjalisty na zabieg przedłużania rzęs, dzięki temu unikniemy tych nieprzyjemności.

Dziewczyny na forach internetowych polecają, aby dodatkowo tuszować przedłużone rzęsy, aby wzmocnić i przedłużyć efekt. Jednak nic bardziej mylnego! Przez tusz klej może osłabić się i sztuczne rzęsy szybciej wypadną! Nie o to nam chodzi, prawda? Jeśli efekt nie jest dla nas wystarczająco zadowalający, zdecydujmy się na bardziej wyrazistą metodę. Ja po kilkukrotnym przedłużeniu metodą 1:1, zdecydowałam się wybrać metodę 2:1 i ten efekt na ten moment bardziej mi się podoba.

A Wy jakie słyszałyście mity na temat przedłużania rzęs? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Zwłaszcza wtedy, gdy się myśli o wykonaniu takiego zabiegu na własnych włosach lub też, jest się zainteresowanym poszerzeniem swoich kompetencji fryzjerskich czy też przekwalifikowaniu się o obraniu nowej drogi zawodowej.

Czytaj dalej...

Emitowane ultradźwięki wprawiają w drgania zawarte we włosach cząsteczki keratyny, w konsekwencji doprowadzając do zmiany ich właściwości i struktury, powodując tym samym, że nasze naturalne włosy łączą się z dodatkowymi kosmykami.

Czytaj dalej...

Wśród tych wszystkich metod i możliwości, które stosować można w domu, bądź też są możliwe do wykonania jedynie w profesjonalnych salonach fryzjerskich, przez doświadczonych i certyfikowanych fachowców, na szczególną uwagę zasługuje jedna z metod.

Czytaj dalej...

Maskara czy podkręcane na zalotce, a nawet samodzielnie doczepiane rzęsy całe paski lub kępki to bardzo krótkotrwałe metody, które wytrzymują jedynie do wieczornego demakijażu i pierwszego położenia się spać.

Czytaj dalej...