Czy po śmierci faktycznie rosną włosy i paznokcie? Mit czy prawda?
Włosy i paznokcie rosną po śmierci
W tym stwierdzeniu nie ma prawdy, martwe ciało nie produkuje bowiem keratyny potrzebnej do wytworzenia włosów i paznokci. Jednak w tym wypadku istnieje przynajmniej wytłumaczenie, dlaczego może wydawać się włosy rosną po śmierci. Chodzi o to, że martwa, pozbawiona składników odżywczych i nawilżania skóra zaczyna po śmierci wysychać i tracić swoją objętość. Włosy i paznokcie nie podlegają jednak temu procesowi, co sprawia, że zachowują one swoje rozmiary.
To właśnie przyczyna złudzenia, że po śmierci wciąż dochodzi do wzrostu wytworów skóry. Po prostu część włosów i paznokci zostaje odsłonięta przez kurczącą się skórę. Pracownicy zakładów pogrzebowych znają dobrze ten efekt, który może niekiedy doprowadzić do tego, że ogoleni w chwili śmierci mężczyźni zdają się zyskiwać po ustaniu funkcji życiowych zarost.
Jak pozbyć się owłosienia?
Tak "na szybko” i doraźnie niechcianych włosków możesz pozbyć się na kilka sposobów. Może to być:
- klasyczne golenie maszynką,
- wyskubywanie pojedynczych włosków pęsetą,
- depilacja za pomocą kremów, żeli,
- depilacja woskiem lub plastrami – samodzielnie lub w salonie kosmetycznym,
- depilacja laserowa – również do wykonania w domu specjalnym urządzeniem lub w salonie,
- elektroliza – zabieg z użyciem prądu elektrycznego, który niszczy pojedyncze cebulki włosów. Jest to skuteczna, ale czasochłonna metoda usuwania owłosienia, szczególnie w przypadku mniejszych obszarów,
- farmakoterapia – istnieją leki, które hamują wzrost włosów, np. eflornityna, ale o ich podaniu musi zadecydować lekarz.
Czy odrastające włosy po chemioterapii są słabsze?
Nie jest to prawdą, że włosy po leczeniu onkologicznym będą odrastały słabe i o delikatniejszej strukturze. Najczęściej włosy odrastają w tak samo dobrej kondycji. Ważne są indywidualne predyspozycje genetyczne, dotyczące wrażliwości mieszków włosowych, oraz od podatności na stres.
Tutaj w największym stopniu utrudnień w odroście włosów po chemioterapii mogą spodziewać się osoby z tendencją do łysienia, już z rozwiniętą łysiną (powolny czas odrostu włosów).
Jeżeli martwi nas stan naszych włosów po zakończonej chemioterapii, wydaje się nam, że włosy odrastają bardzo wolno, warto udać się do specjalisty (trychologa, dermatologa), który będzie miał możliwość obserwowania przy pomocy mikrokamery postępów „włosowych”- tempa odrostu, pojawiania się nowych włosów rosnących, ich struktury.
Pacjent onkologiczny walczy o własne zdrowie, życie. Ta walka często jest niesprawiedliwa, bo musi być stoczona często bez przygotowania, z poświęceniem swojego czasu, energii, zdrowia bliskich osób, realizacji swoich planów i marzeń. Może tez zabrać nam nasze włosy. I śmiało możemy przyznać na głos, że nas to boli i jest to dla nas ważny aspekt urody i jest nam z tym ciężko, nawet w obliczu walki o zdrowie, a czasami i życie. Takim wyznaniem możemy rozpocząć ścieżkę szukania odpowiedniej pomocy u specjalistów, którzy zatroszczą się o pomoc w kwestiach włosowych.
Dlaczego włosy wolno rosną? Wyjaśnia trycholożka
Marzysz o długich włosach, ale niecierpliwi cię to, że zbyt wolno rosną? Być może wszystko jest w porządku i wystarczy być po prostu cierpliwym, czekając, by włosy osiągnęły pożądaną długość. Czasami jednak przyczyną zahamowania lub spowolnienia ich wzrostu jest stan zdrowia. Jakie mogą być przyczyny tego, że włosy rosną zbyt wolno?
Problem zbyt wolnego porostu włosów to jeden z powodów, dla których kobiety zgłaszają się do gabinetu trychologa. I choć czasem niepokój wynika po prostu z tego, że pacjentki nie wiedzą, w jakim tempie rosną włosy u zdrowej, dorosłej osoby, to niekiedy ich niepokój nie jest bezpodstawny. Przyczyny zahamowania czy spowolnienie wzrostu włosów , wyjaśnia Anna Mackojć, trycholożka z Instytutu Trychologii.
Dlaczego utrata włosów podczas choroby onkologicznej jest tak trudna dla kobiet?
Związane jest to z faktem, iż kobiety przechodząc chemię muszą się zmagać nie tylko z ciężką walką o swoje zdrowie, ale również z trudnym przetrwaniem okresu utraty niezwykle istotnego aspektu utożsamianego z urodą.
Aby zrozumieć wagę posiadanych włosów podczas leczenia, przeprowadzono wiele badań, z których udało się dowiedzieć, że wśród różnych skutków ubocznych chemioterapii (np. nudności, zmęczenia) łysienie jest nadal oceniane jako jedno z najbardziej niepokojących doświadczeń kobiet, które muszą je znieść.
Dla wielu kobiet łysienie po chemioterapii okazywało się trudniejszym emocjonalnie przeżyciem niż utrata piersi! Opisywane doświadczenia powinny nasunąć wnioski dotyczące umożliwienia pacjentom onkologicznym korzystania z pomocy w zakresie wsparcia ich problemu włosowego, który tak samo nieoczekiwanie wkradł się w ich życie, jak rak odbierający zdrowie fizyczne i siły witalne.
Ważnym aspektem w zakresie wsparcia przechodzenia przez utratę tego atrybutu urody jest przede wszystkim przygotowanie osoby chorującej na możliwą utratę, ale również pokazanie możliwości, opcji, jakie posiada w swojej sytuacji włosowej.
Bardzo często osoby tracące swoje włosy nie mają pojęcia w jakiej sytuacji się znajdują- czy włosy odrosną, czy stracą wszystkie, jak szybko będą odrastać - ta niewiedza powoduje dodatkowy stres. Wparcie emocjonalne, z czym mogą się spotkać, ale też pokazanie możliwości, jak sobie radzić nawet w trudnej sytuacji całkowitej utraty włosów po chemioterapii, może dać pacjentowi poczucie pewnego planu działania oraz „teoretycznego” przygotowania, z czym mogą się zmierzyć.
Choć może to brzmieć abstrakcyjnie, wiele badań pokazało, iż to właśnie przygotowanie nas do tego, co może się stać w naszym życiu (również tego złego) pozwala nam w większym stopniu podejmować różnego rodzaju aktywności, nawet jeśli mogą być one obarczone obawą zmierzenia się z tym co trudne.
U nas zapłacisz kartą