Dlaczego moje włosy nie rosną na głowie? Przyczyny i sposoby pielęgnacji
5 przyczyn, przez które twoje włosy nie rosną. Te błędy powodują też ich wypadanie
Każda próba zapuszczenia włosów kończy się fiaskiem? Twoje pasma wykruszają się na długości i wypadają na potęgę? Za ten stan rzeczy może odpowiadać nieodpowiednia pielęgnacja. Jeśli chcesz zapuścić zdrowe, mocne i gęste włosy, zacznij od wyeliminowania 5 szkodliwych nawyków. Mogą wydawać się niewinne, ale mają decydujący wpływ na tempo rośnięcia włosów.
Włosy rosną średnio 1 centymetr miesięcznie. Łatwo więc policzyć, że startując od długości do ramion, musisz poczekać co najmniej 2-3 lata, aby zamieniły się w spływające kaskadami pasma. Ale nawet tyle czasu może nie wystarczyć, jeśli kosmyki nieustannie wypadają i urywają się na długości. Wtedy zamiast burzy gęstych włosów otrzymujesz słabe, wiotkie pasemka odstające niczym choinka. Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy i jak to zmienić? Być może popełniasz kilka z poniższych błędów.
Włosy nie rosną: Cztery błędy, których powinnaś unikać
Diabeł tkwi w szczegółach. Pozornie nieistotne drobiazgi mogą mieć ogromne znaczenie i sprawić, że włosy będą się łamać, rozdwajać lub po prostu nie urosną powyżej określonej długości. Wyjaśniamy, co zrobić, aby włosy rosły lepiej.
Jeśli powstrzymujesz się od suszenia włosów suszarką, aby je chronić, uzyskasz dokładnie odwrotny efekt: niepotrzebnie obciążysz włosy. Przekonanie, że pozwalanie włosom samoistnie wysychać na powietrzu jest dla nich lepsze, jest błędem. Mokre włosy są wielokrotnie bardziej wrażliwe i mogą łatwo się łamać, trąc o ubranie. Pod żadnym pozorem nie należy też czesać mokrych włosów ani kłaść się z takimi spać. W obu przypadkach ich łamanie się jest wręcz oczywistą konsekwencją.
Podpowiedź: Myj włosy tak rzadko, jak to możliwe, i zawsze je susz. Najlepiej ustawić suszarkę na średni poziom ciepła, a także użyć kosmetyku, który zapewni ochronę termiczną. Twoje włosy będą ci za to wdzięczne.
Jak pozbyć się owłosienia?
Tak "na szybko” i doraźnie niechcianych włosków możesz pozbyć się na kilka sposobów. Może to być:
- klasyczne golenie maszynką,
- wyskubywanie pojedynczych włosków pęsetą,
- depilacja za pomocą kremów, żeli,
- depilacja woskiem lub plastrami – samodzielnie lub w salonie kosmetycznym,
- depilacja laserowa – również do wykonania w domu specjalnym urządzeniem lub w salonie,
- elektroliza – zabieg z użyciem prądu elektrycznego, który niszczy pojedyncze cebulki włosów. Jest to skuteczna, ale czasochłonna metoda usuwania owłosienia, szczególnie w przypadku mniejszych obszarów,
- farmakoterapia – istnieją leki, które hamują wzrost włosów, np. eflornityna, ale o ich podaniu musi zadecydować lekarz.
Włoski na brodzie – przyczyny
Zwykle włoski na brodzie to efekt zaburzeń hormonalnych. Być może w naszym organizmie zwiększył się poziom androgenów lub testosteronu. Choć to są męskie hormony, także i kobiety posiadają ich pewną ilość. Gdy w gospodarce hormonalnej coś się rozreguluje, możemy ich mieć zbyt dużo, czego efektem może być właśnie intensywniejsze owłosienie, czyli hirsutyzm.
To zaburzenie może mieć kilka przyczyn:
- zespół policystycznych jajników (PCOS) – to jeden z najczęstszych (dotyk ponad 15 proc. kobiet w wieku rozrodczym oraz prawie 72 proc. przed menopauzą) powodów hirsutyzmu. PCOS wpływa na równowagę hormonalną organizmu, zwiększając produkcję męskich hormonów, takich jak testosteron. Właśnie dlatego kobietom z PCOS mogą intensywniej rosnąć włosy na twarzy, brodzie czy pod nosem,
- akromegalia – choroba wywoływana zbyt wysokim wydzielaniem hormonu wzrostu,
- niedoczynność tarczycy – niedostateczna produkcja hormonów tarczycy wpływa na funkcje hormonalne całego organizmu, również na poziom hormonów męskich,
- menopauza– w tym okresie u kobiet następuje zmniejszenie produkcji estrogenów i progesteronu oraz wzrost poziomu testosteronu,
- przerost nadnerczy – w tym zaburzeniu oprócz wzmożonego owłosienia twarzy, u kobiet występuje także obniżenie głosu i wzrost masy ciała,
- otyłość,
- zespół Cushinga - choroba spowodowana nadmierną produkcją hormonu kortyzolu, która może być wynikiem guzów nadnerczy, długotrwałego stosowania leków kortykosteroidowych lub nadmiernego wydzielania hormonu ACTH przez guzy przysadki. Poza nadmiernym owłosieniem, objawy obejmują także przyrost masy ciała, cienką skórę, nadciśnienie tętnicze i osłabienie mięśni.
Istnieje także tak zwany hirsutyzm idiopatyczny, czyli bez wyraźnej przyczyny. Może być wynikiem indywidualnej wrażliwości organizmu na hormony płciowe. Ale by się o tym przekonać, należy odwiedzić lekarza i wykonać badania.
Błąd nr 2: Nie wzmacniasz cebulek włosowych
Tempo wzrostu włosów w ogromnej mierze zależy od stanu cebulek włosowych. Gdy są dobrze odżywione i dotlenione, pasma mniej wypadają i rosną mocniejsze. Stąd tak ważne jest codzienne stymulowanie cebulek do pracy. Najprostszym sposobem jest codzienny masaż skóry głowy, który wzmacnia ukrwienie u nasady włosów pobudzając ich wzrost. Masaż warto połączyć z regularną aplikacją wcierek zawierających substancje odżywcze, takie jak kofeina, biotyna i ekstrakty ziołowe. W tej kwestii warto sięgnąć po profesjonalne preparaty, np. od marki Insight. Oferuje ona skuteczną kurację przeciwko wypadaniu, na którą składa się wcierka stymulująca mikrokrążenie w skórze głowy oraz wzmacniająca cebulki, jak również szampon uzupełniający działanie serum. Ich jednoczesne stosowanie gwarantuje zahamowanie utraty włosów oraz pojawienie się baby hair już po 2 tygodniach kuracji.
Skuteczny jest np. preparat Pharmaceris H-Stimuforten (badania wykazały 45-procentowe zagęszczenie włosów podczas jego stosowania), Pilomax Tricho WAX czy indyjskie wcierki na bazie mieszanek ajurwedyjskich, np. Sattva.
U nas zapłacisz kartą