Depilacja laserowa w ciąży - porady od ginekologa dla przyszłych mam
Nowy tatuaż w ciąży
Wykonanie nowego tatuażu podczas ciąży jest ryzykowne przynajmniej z kilku powodów. Przede wszystkim zabieg taki jest związany z ryzykiem zarażenia się na przykład wirusem zapalenia wątroby typu B albo wirusem HIV. Choć prawdopodobieństwo jest niewielkie, to jednak zaleca się, aby poczekać na nowy tatuaż do momentu narodzin dziecka.
Ale nawet jeśli jesteś absolutnie pewna, że gabinet, w którym już nieraz robiłaś tatuaż, spełnia najwyższe standardy higieny, wizytę i tak lepiej odłożyć do czasu po porodzie, ponieważ tak naprawdę niewiele wiadomo o bezpieczeństwie barwników stosowanych w tatuażu – jest możliwe, że chemikalia obecne w barwniku mogą wpływać na rozwój płodu, zwłaszcza w czasie organogenezy, czyli w pierwszych 12–13 tygodniach ciąży. Nie ma jednak takich badań, tak więc lepiej nie ryzykować.
Przy okazji warto wyjaśnić inną kwestię: czasem można usłyszeć, że jeśli kobieta ma tatuaż na plecach, nie będzie mogła skorzystać ze znieczulenia zewnątrzoponowego podczas porodu. Przeprowadzono kilka badań na ten temat i jak dotąd żadne z nich nie wskazało jednoznacznie na istnienie ryzyka, dlatego anestezjolog nie powinien mieć problemu z podaniem znieczulenia kobiecie z tatuażem na plecach, choć należy liczyć się z tym, że może jednak odmówić.
Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.
Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.
Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.
Rodzisz w roku 2022? Szukasz wsparcia innych przyszłych mam, chcesz wymienić się z nimi swoimi doświadczeniami? Dołącz do grupy na FB "Rodzę w 2022 roku! Grupa dla mam (BEZ HEJTU)
Jakie są bezpieczne alternatywy dla depilacji laserowej w w ciąży?
Istnieje kilka bezpiecznych metod usuwania niechcianych włosów w czasie ciąży, które mogą być stosowane jako alternatywa dla depilacji laserowej:
- Golenie maszynką : jest to jedna z najbezpieczniejszych metod depilacji dla ciężarnych kobiet, ponieważ nie wpływa bezpośrednio na skórę ani nie wykorzystuje żadnych substancji chemicznych.
- Kremy do depilacji: można ich używać, ale z ostrożnością. Ważne jest, aby wybierać produkty przeznaczone do wrażliwej skóry i przetestować na małym obszarze skóry przed użyciem, aby uniknąć reakcji alergicznych.
- Depilacja woskiem: ta metoda może być stosunkowo bezpieczna, jednak zwiększona wrażliwość skóry w czasie ciąży może sprawić, że będzie bardziej bolesna niż zwykle. Ważne jest, aby korzystać z usług doświadczonego profesjonalisty.
Zawsze zaleca się konsultację z lekarzem prowadzącym ciążę przed podjęciem jakichkolwiek metod depilacji, aby upewnić się, że wybrana metoda jest bezpieczna dla kobiety i jej dziecka.
Piękna w ciąży cz. 1 – włosy
Jesteś w ciąży i marzysz o odświeżeniu koloru włosów, ale nie wiesz czy to bezpieczne? Przeczytaj nasz artykuł, w którym znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujące Cię pytania.
Od wielu lat farbujesz włosy, czujesz się piękniejsza w zadbanych, pomalowanych paznokciach, nie lubisz być blada lub masz problem z cerą i co jakiś czas chodziłaś do kosmetyczki na zabiegi peelingujące.
Zachodzisz w ciążę – i nagle wszystko to co robiłaś ze swoim ciałem w kontekście upiększania, zaczyna wprowadzać Cię w poczucie winy – bo spytałaś (internetowej lub nieinternetowej) koleżanki o radę.
Na forach internetowych roi się od komentarzy: „Przez 9 miesięcy nie możesz wytrzymać z odrostem, co z ciebie za matka będzie. Ja na Twoim miejscu bym na wszelki wypadek unikała każdej chemii”.
Jak widzę takie lub podobne komentarze to mówiąc wprost krew mnie zalewa. Po pierwsze, straszenie kobiet przez inne kobiety (bez wiedzy medycznej lub fachowej) jest po prostu głupie. A po drugie wprowadzanie kobiet w ciąży w bezpodstawne poczucie winy jest według mnie niemoralne. Nie wiem czemu ma to służyć.
W ogóle ten tekst „na wszelki wypadek” – w kontekście ciąży nie jest zbyt mądry. Bo idąc tym tokiem myślenia możemy na wszelki wypadek nie wychodzić z domu, bo uprzejmość osób w przestrzeni publicznej wobec kobiet w ciąży pozostawia wiele do życzenia, tak że po co się denerwować i narażać na niebezpieczeństwo np. w sklepie czy autobusie – lepiej zostać w domu… prawda?!
Jakby ktoś nie zrozumiał to był czysty sarkazm.
Golenie
Najpopularniejsza i jak się okazuje jedna z najbezpieczniejszych metoda do usuwania niechcianego owłosienia w ciąży. Z goleniem w ciąży jest jednak pewien problem. Technicznie czym większa jest ciąża, tym robi się trudniejsze. Ogolenie nóg pod prysznicem w trzecim trymestrze to już niezły wyczyn, a ogolenie okolic bikini od połowy ciąży jest już zadaniem dość karkołomnym.
Ile pozacinanych pacjentek widziałam to chyba zliczyć nie dałabym rady. Często pacjentki się potem tłumaczą:
– Pani doktor, ja tak się tu zacięłam chyba, nawet tego dobrze nie widzę, wie Pani na co dzień to ja się już nie golę tam, ale na wizytę to chciałam.
No więc moje drogie. Naprawdę nie musicie się golić na wizytę. Jeżeli chcecie to oczywiście możecie i Wam tego nie bronię. Totalnie rozumiem też, że kobieta w szczególności latem, jeżeli wybiera się na plaże, basen czy w inne miejsce w kostiumie kąpielowym chce nie mieć niepokoju, że jakiś włos wyjdzie jej z linii majtek.
Ale jeżeli Wam i Waszemu partnerowi włosy w okolicach intymnych nie przeszkadzają, to nie ma żadnych powodów medycznych (ani nawet estetycznych), aby golić się specjalnie „dla lekarza”.
Na koniec takie małe, ale dość istotne (wydaje mi się) porady jak uniknąć zacięć oraz stanów zapalnych używając golarki.
W TV popularne są reklamy drogich 3, 4, 5, a może nawet 7 żyletkowych golarek. Prawda jest taka, że najbezpieczniejsza jest golarka jednorazowa. I jeden raz macie ją użyć. Zmniejszamy wtedy zarówno ryzyko zakażenia (na użytej już raz golarce zawsze będą już drobnoustroje oraz Wasze złuszczone komórki jako pożywka dla nich) oraz zmniejszamy ryzyko zacięcia, bo żyletki są najostrzejsze.
Nie jest to bardzo ekologiczne podejście, ale niestety akurat w tym wypadku uważam, że recykling czy „ponowne” użycie golarki może nie być korzystne. W szczególności kobiety, które skarżą się często na zaczerwienienie, krwawienie lub krostki po goleniu (bardzo często pacjentki mi ten problem zgłaszają w gabinecie) powinny jako pierwszy krok zacząć używać jednej golarki tylko do jednego golenia.
Przejażdżka rollercoasterem
Wydawałoby się, że przejażdżka kolejką górską w parku rozrywki to nic zdrożnego, bo przecież sama ciężarna nie wykonuje wtedy żadnej ryzykownej aktywności – po prostu siedzi na swoim miejscu. A jednak okazuje się, że jest to przyjemność zdecydowanie niewskazana dla przyszłych mam. Rollercoaster to bowiem taka atrakcja, podczas której występują na zmianę bardzo gwałtowne przyspieszenia i hamowania, szybkie zmiany wysokości (a więc i ciśnienia), a wszystko to w dodatku odbywa się w ogromnym hałasie. Gwałtowne starty, przyspieszenia i nagłe hamowania sprawiają, że na macicę i łożysko oddziałują dodatkowe siły, które mogą doprowadzić nawet do przedwczesnego oddzielenia się łożyska od ściany macicy, co zagraża donoszeniu ciąży. Nie ma, rzecz jasna, badań dokumentujących ten problem, ale przypadki kobiet poszkodowanych w wypadkach samochodowych pokazują, że oddzielenie się łożyska i inne powikłania następują nawet wtedy, gdy uraz nie dotyczy bezpośrednio macicy, a innych części ciała. Tak więc zdrowy rozsądek nakazuje, żeby z rollercoastera teraz zrezygnować. Czytaj: Beta hCH w ciąż - co oznacza i jakie są normy?
Wszyscy już chyba wiedzą o tym, że palenie tradycyjnych papierosów jest w ciąży bardzo szkodliwe, ale czy tak samo szkodliwe dla płodu są tzw. papierosy elektroniczne? Ich producenci twierdzą, że to dużo bezpieczniejszy sposób palenia niż tradycyjny, a na opakowaniach tych produktów nie ma ostrzeżeń o ich szkodliwości – czy to znaczy, że w ciąży można je stosować? Odpowiedź należałoby zróżnicować ze względu na odbiorczynie. Jeśli nie musisz palić w ciąży, bo nie jesteś uzależniona od nikotyny – nie pal niczego, także e-papierosów. Jeśli natomiast przed ciążą paliłaś papierosy i trudno ci nagle przestać – zamień je na papierosy elektroniczne. Z badań wynika, że są one o wiele zdrowsze niż te zwykłe. Przede wszystkim dlatego, że w dymie papierosowym znajduje się ponad 5000 często bardzo szkodliwych substancji chemicznych (w tym rakotwórczych) pochodzących z tytoniu, których w ogóle nie ma w papierosach elektronicznych. Stosowane w nich płyny (tzw. liquidy) zawierają tylko kilka składników – oprócz nikotyny są to woda, substancje smakowe i glikol propylenowy lub gliceryna. Ale nikotyna tam jednak jest, choć niektóre płyny zawierają jej bardzo mało – i takie właśnie należy teraz wybierać. Nikotyna przechodzi przez łożysko do płodu, co może skutkować niską masą urodzeniową i porodem przedwczesnym – o ile jej zawartość jest bardzo wysoka. Istnieją badania, z których wynika, że niskie dawki czystej nikotyny nie mają szkodliwego wpływu na płód – i taką wiedzę przekazują swym podopiecznym np. położne brytyjskie. Dlatego produkty, które mają pomóc w pozbyciu się nałogu – takie jak nikotynowe plastry czy gumy do żucia – można w czasie ciąży stosować, jeśli mają zastąpić zwykłe papierosy. Jednak nie można powiedzieć, że elektroniczne papierosy są w ciąży bezpieczne, bo nawet jeśli nikotyny mają niewiele, to wciąż nie została dokładnie zbadana toksyczność glikolu, a stężenie tej substancji jest w nich dość wysokie. I jeszcze jedna sprawa: podgrzanie liquidu powoduje wyzwalanie się związków toksycznych (formaldehydu, akroleiny i acetaldehydu) – choć według ekspertów ich stężenia są tak niskie, że nie są niebezpieczne dla zdrowia. Konkludując: e-papierosy nie są wolne od ryzyka, ale są o wiele mniej szkodliwe niż zwykłe palenie.
U nas zapłacisz kartą