Najlepszy Krem pod Oczy do Przechowywania w Lodówce - Rekomendacje i Wskazówki
Za co najbardziej polubiłam fridge?
Tak jak napisałam na początku, najlepsze w kosmetykach fridge są naturalne składy pozbawione konserwantów i kojąco-nawilżające działanie.
Jednak głównym powodem, dla którego zauroczyłam się w kremach fridge jest to, że przez cały dzień utrzymują w mojej skórze nawilżenie. Od rana do samego wieczora moja skóra pokryta jest filmem - ultracienkim i przyjemnym w dotyku. ♥ Jednocześnie skóra się nie świeci - produkty szybko wchłaniają się do matu. Cera jest jędrna, świetlista, nawilżona i wygląda młodziej.
Postępy w kondycji mojej cery zauważyłam w swoim życiu 3 razy: pierwszy raz po przejściu na zbilansowaną dietę, drugi raz po wdrożeniu koreańskiej pielęgnacji i odpowiednich kosmetyków, a trzeci raz ok. 2 tygodnie po wprowadzeniu do pielęgnacji kosmetyków fridge.
KOLEJNE CACKO: BESTSELLER FRIDGE
Czyli 1.1 face the cream – różany krem do twarzy o działaniu silnie nawilżającym i przeciwzmarszczkowym. Po co mi to? Ano po to, że po trzydziestce skóra naprawdę traci już tę elastyczność i gładkość, którą miała w wieku 20 lat. Zmarszczki – zwłaszcza te mimiczne – mam mocno widoczne od dawna. A ten krem ma nie tylko zapobiegać powstawaniu nowych, ale i zmniejszać te już istniejące nawet o 35 procent. Co ważne, to nie są dane, wyciągnięte z żadnych deklaracji konsumenckich, ale z fachowych testów, przeprowadzanych w niezależnym laboratorium.
W składzie mamy tu m.in. witaminę C, która stymuluje syntezę kolagenu i wpływa na uelastycznienie skóry, a do tego rozjaśnia i redukuje przebarwienia. Z kolei masło shea i masło kawowe natłuszczają i zapobiegają uciekaniu wody z naskórka. I faktycznie, skóra jest dobrze nawilżona, problem suchych skórek, wystających spod makijażu zniknął zupełnie, a wszystkie inne mazidła i bazy, jakie wcześniej musiałam nakładać pod makijaż, poszły dawno w odstawkę. Dodatkowy plus też za olejek różany, który ma działanie aromaterapeutyczne i przy każdej aplikacji tak cudownie pachnie!
KOCHAM SIEBIE, ALE MOGŁOBY BYĆ LEPIEJ
Nie wiem, jaki macie stosunek do własnego ciała, ale ja jestem z tych bardziej wymagających. Na szczęście poza epizodem z nadwagą, przez większość życia wyglądam raczej tak samo. To znaczy: umiarkowanie dobrze. Czyli za mało dobrze, żeby na okładkach celebryckich pisemek konkurować z Beyoncé czy Kim Kardashian, ale jednak wystarczająco dobrze, żeby lubić siebie i fajnie się czuć we własnym ciele. Oczywiście, że znajdzie się coś, co bym chętnie zmieniła, jak np. zmniejszyła i wyprostowała nos. Ale operacje plastyczne jawią mi się jednak jako zbyt inwazyjne. Dlatego pracuję ze swoim wyglądem na tyle, na ile sama mogę.
Wcześniej kilka razy wspominałam Wam już, że w kwestii urody i pielęgnacji jestem totalnym ignorantem. Szerokim łukiem omijam gabinety kosmetyczne, botoks kojarzy mi się głównie ze słabym filmem Patryka Vegi, a cała moja dotychczasowa pielęgnacja ograniczała się do nałożenia kremu pod makijaż oraz zmycia makijażu (a i to nie zawsze)! I przez wiele lat uchodziło mi to na sucho. No ale niestety – czasu nie sposób oszukać. Moja skóra już dawno straciła jędrność i blask, a brak snu, niezdrowa dieta, mała ilość wypijanej wody i ciągła praca zrobiły swoje. Efekt? Wyjątkowo wysuszona skóra, która wymagała natychmiastowej i intensywnej regeneracji.
KOSMETYKI Z LODÓWKI: HIT CZY KIT?
Co zatem mogę powiedzieć po niemal kwartale stosowania? Że jednak da się stworzyć zdrowy, świeży kosmetyk niewyładowany chemią, który faktycznie działa! Każdy z produktów fridge jest tworzony wyłącznie z naturalnych składników, bez użycia konserwantów i alkoholu i bez testowania na zwierzętach. I jeszcze jedna rzecz – s ama pierwszy raz miałam do czynienia z kosmetykami, które trzyma się w lodówce i dla mnie efekt wow polega też na tym, że to mnie naprawdę pobudza! Dalej śpię dużo mniej, niż powinnam i wstaję wiecznie niewyspana, a aplikacja chłodnych kosmetyków wybudza lepiej niż czarna kawa.
Jeśli więc interesuje Was mądre dbanie o siebie i przy okazji chcecie być trochę bardziej świadomym konsumentem, to pokochacie kosmetyki fridge całym sercem! Za składy, za działanie, za efekty. No, może nieco mniej za cenę, bo ta jest rzeczywiście trochę wyższa niż w przypadku kremów z drogerii, ale kosmetyki są świetne jakościowo, wydajne i naprawdę fajne. Ja więc podchodzę do tego jak do najlepszej inwestycji – bo przecież najważniejsze, to inwestować też w siebie ♥
PS. Po tym zdjęciu chyba najlepiej widać, że to naprawdę działa. Tak, właśnie tak wygląda 32-letnia, przepracowana i wiecznie niewyspana, za to odpowiednio zadbana mama ,-)
Kremy 30+
Podstawą pielęgnacji skóry pod oczami jest jej intensywne nawilżanie. Pierwsze kremy nawilżające zacznij stosować już po 20. roku życia. Po 30. roku życia polecane są kwas hialuronowy i jego pochodne o silnych właściwościach wiązania wody i zapobiegania zmarszczkom. W składzie kosmetyków szukaj również kofeiny, która zmniejsza opuchliznę oraz skutki zmęczenia.
Miejsce 1: La Roche-Posay Hydraphase Intense, intensywnie nawilżający koncentrat pod oczy przeciw oznakom zmęczenia
Ten produkt swoje intensywne działanie nawilżające zawdzięcza obecności dwóch form kwasu hialuronowego i gliceryny. Zawiera również kofeinę i proteiny soi, co sprzyja redukcji worków i opuchlizny pod oczami. Doskonale radzi sobie nawet z drobnymi zmarszczkami związanymi z odwodnieniem skóry. Krem rozjaśnia cienie pod oczami i sprawia, że cera wygląda na świeżą i wypoczętą. Jego zaletą jest także stosunkowo krótki skład.
U nas zapłacisz kartą