Najlepszy Krem pod Oczy do Przechowywania w Lodówce - Rekomendacje i Wskazówki
Kilka słów o świeżych kosmetykach z lodówki fridge by yDe
Marka fridge wprowadziła nową kategorię w dziedzinie kosmetyków: kosmetyki świeże. To coś znacznie więcej niż kosmetyki naturalne.
Produkty fridge mają 2,5-miesięczny termin przydatności i należy je przechowywać wyłącznie w lodówce (wyjątek stanowi żel do mycia twarzy). Dzięki przechowywaniu w lodówce, przez 2,5 miesiąca produkty zachowują świeżość, mimo że nie zawierają konserwantów! Co ważne, produkty wystarczają dokładnie na 2,5 miesiąca stosowania, więc nic się nie zmarnuje.
Wszystkie kremy, toniki, sera, peelingi, balsamy i perfumy marki fridge powstają w warszawskim laboratorium - każdy kosmetyk przygotowuje dla nas laborantka, która jakość produktu potwierdza podpisem, który składa na opakowaniu. Salon fridge znajduje się w Warszawie przy ul. Kopernika 6/1.
Większość składników wykorzystywanych przy produkcji kosmetyków pochodzi z upraw ekologicznych, w tym z plantacji fridge zlokalizowanej na Pomorzu. Więcej informacji o składnikach używanych przy produkcji tych kosmetyków znajdziecie TUTAJ.
Kilka faktów na temat świeżych kosmetyków:
1. Świeże kosmetyki mają łagodne i naturalne zapachy, które pochodzą m.in. z olejków eterycznych. Nie pachną perfumami, jak popularne produkty z drogerii.
.
2. Świeże produkty wydobywają ze skóry naturalne piękno i pobudzają skórę do regeneracji, nie tuszują niedoskonałości składnikami filmotwórczymi.
.
3. Naturalne składniki mogą uczulać czy zapychać. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji naszej cery. Dlatego jeżeli jesteś właścicielką skóry wrażliwej lub alergicznej, zdecyduj się na próbki lub skonsultuj się z ekspertem fridge (TUTAJ).
.
4. Przy zmianie kosmetyków na świeże, trzeba dać skórze czas, aby przyzwyczaiła się do nowego rodzaju pielęgnacji. Musimy też dać czas sobie, aby nauczyć się stosowania nowych produktów w sposób najlepszy dla naszej cery. Pierwsze efekty pielęgnacji zauważymy od razu lub dopiero po kilku tygodniach.
Jestem ciekawa, czy znacie kategorię kosmetyki świeże? Miałyście okazję stosować kosmetyki fridge? Jeśli tak, jak wypadły na Waszej skórze? ♥ Czekam na Wasze opinie.
FRIDGE BY YDE, CZYLI ZDROWIE ZAMKNIĘTE W BUTELCE
Od razu przyznam się Wam, że sucha skóra w okresie jesienno-zimowym to moja największa zmora. Ta na dłoniach potrafi pęknąć mi aż do krwi, a ta na łydkach, plecach czy brzuchu potrafi być przesuszona do tego stopnia, że zaczyna okropnie swędzieć – a to nie jest sytuacja ani zdrowa, ani tym bardziej komfortowa. Dlatego – nauczona doświadczeniem poprzednich lat – razem z nadejściem sezonu grzewczego spodziewałam się kolejnej katastrofy. Asekuracyjnie sięgnęłam więc po 2.6 time for coffee, czyli krem do ciała na bazie ekstraktu z kawy, który ma zapewnić skórze wygładzenie i sprężystość. Zależało mi bowiem na tym, żeby za jednym zamachem nie tylko odżywić skórę, ale i poratować się trochę przed dopadającym i mnie cellulitem.
Wśród składników mamy tu m.in. ekstrakt z bluszczu oraz zielonej herbaty, które silnie ujędrniają, oraz oleje z orzechów kokosowych oraz słodkich migdałów, które natłuszczają, wygładzają i odżywiają suchą i szorstką skórę, taką jak moja. Pierwsze uczucie? Intensywne! Ponieważ kosmetyki fridge trzymamy w lodówce, to siłą rzeczy są… zimne. Dlatego moment aplikacji był dla mnie dość mocnym przeżyciem :) Ale ja akurat z tych, co to jak byli dziećmi, to przed zbadaniem kazali lekarzowi chuchać na stetoskop, żeby nie był zbyt zimny. Natomiast spokojnie, chłód tutaj trwa naprawdę kilka sekund. Produkt ogrzewa się zaraz po nałożeniu na skórę i jak na taki krem, naprawdę cudnie się wchłania.
U nas zapłacisz kartą