Jaki krem do twarzy dla 10-latki wybrać? Porady i wskazówki
Świadoma pielęgnacja z kremami do twarzy dla dzieci
Drogeryjne półki uginają się pod ciężarem kosmetyków dla niemowląt i dzieci. Nie oznacza to jednak, że wyprawka maluszka powinna także być przepełniona kremami, balsamami i emulsjami. Wbrew pozorom wystarczy kilka podstawowych preparatów, które pozwolą stworzyć pełne rytuały pielęgnacyjne. Jak je wybrać? Pomoże w tym zestawienie kremów do twarzy dla niemowląt. Ranking ułatwi skompletowanie najważniejszych preparatów.
Na początku należy zastanowić się jednak, dlaczego w kosmetyczce maluszka powinny znaleźć się wyłącznie starannie dobrane preparaty. Skóra dzieci mniej więcej do 3. roku życia jest bardzo wrażliwa oraz podatna na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych (wiatru, mrozu, drażniących substancji czy promieniowania UV) oraz łatwo można ją przesuszyć i podrażnić.
Cienką i rozwijającą się skórę pociech należy więc szczególnie chronić. Taką obronną tarczę na ciele stworzą także kremy do twarzy dla niemowląt na zimę i inne pory roku. Rodzice, którzy sięgają po pierwsze kosmetyki dla dzieci, powinni stawiać na minimalizm i poszukiwanie prostych, ale za to starannie dopasowanych formuł.
Krem do twarzy dla dzieci – kiedy włączyć go do pielęgnacji?
Krem ochronny do twarzy dla niemowląt powinien być stosowany u maluszka właściwie od pierwszych dni życia. Zabezpieczy on skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i uchroni przed podrażnieniami czy niebezpiecznymi poparzeniami słonecznymi. Co ważne – preparaty z filtrami należy stosować nie tylko latem, lecz również zimą. Mogą się one różnić nieco składem, ważne jednak, by wciąż tworzyły one tarczę na delikatnej skórze dziecka.
Gdy z nieba leje się żar, należy szukać emulsji o bardzo wysokiej ochronie przeciwsłonecznej. Idealnie sprawdzą się wtedy kremy do twarzy niemowlaka z filtrami SPF 50. W kosmetykach warto szukać również innych, pielęgnujących składników. W okresach znacznie chłodniejszej pogody również nie należy zapominać o stosowaniu krem do twarzy dla dzieci na zimę. Oprócz filtru, którego absolutnie nie należy pomijać (może być wtedy nieco mniejszy, przykładowo SPF 30), taki kosmetyk musi zawierać również substancje zabezpieczające skórę maluszka przed nadmiernym przesuszeniem. Dlaczego to szczególnie ważne?
Zimą znacznie cieplej ubieramy pociechy. Nasze latorośle częściej przebywają również w pomieszczeniach, gdzie powietrze jest przesuszone. Co więcej – nagłe zmiany temperatur mogą prowadzić do wystąpienia dodatkowych podrażnień na ciele. W tym szczególnym czasie warto więc stosować kosmetyki o bardzo bogatych formułach.
Bezpieczne kosmetyki dla 10-latki
Co oczywiste, tak młoda osoba, jaką jest 10-letnie dziecko, nie potrzebuje serii kremów przeciwzmarszczonych czy kosmetyków do makijażu. Nie oznacza to jednak, że kosmetyki dla 10-latki są czymś niepotrzebnym. Wręcz przeciwnie. Bez odpowiednich kosmetyków nie sposób bowiem zadbać o higienę, a więc i o zdrowie.
Jakie cechy mają bezpieczne kosmetyki dla 10-latki? Przede wszystkim są to produkty:
- naturalne,
- pozbawione konserwantów,
- bez silikonów,
- bez syntetycznych barwników,
- niezapychające porów skóry,
- pozwalające skórze oddychać,
- o delikatnych, lekkich formułach,
- dostosowane do potrzeb dziecka.
Co to konkretnie oznacza? No co zwracać uwagę wybierając kosmetyki dla 10-latki?
- Kupując kremy do ciała i twarzy, warto wybierać kosmetyki zawierające oleje roślinne. Będą się one skrywać w składzie m.in. pod następującymi nazwami: Helianthus Annuus Seed Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Pinus Sibirica Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil. Cennym, naturalnym składnikiem, o który warto zadbać, jest też masło shea, czyli Butyrospermum Parkii Butter.
- Kupując żele do mycia, płyny do kąpieli, pasty do zębów i szampony do włosów, należy unikać produktów zawierających SLS i SLES. Pierwszy z nich to Sodium Lauryl Sulfate, czyli intensywny detergent, którego zadaniem jest spienianie. Drugi, również o właściwościach spieniających, to Sodium Laureth Sulfate. Oba te składniki mogą naruszać płaszcz hydrolipidowy skóry, a więc naturalną warstwę ochronną. Zwłaszcza w przypadku delikatnej skóry 10-latki nietrudno by doszło do podrażnień. W takiej sytuacji, poza widocznym zaczerwienieniem, może pojawić się także dokuczliwe swędzenie. SLS i SLES mogą też wzmagać takie problemy skórne jak łupież i łojotok.
- Kupując jakiekolwiek kosmetyki dla 10-latki, warto wybierać te z certyfikatem. Po co nam certyfikat? Otóż ze względu na lukę prawną producenci kosmetyków nierzadko nadużywają słów "naturalny", "organiczny", "bio". Jeśli chcemy mieć pewność, że produkt naprawdę jest naturalny, warto zaufać organizacjom certyfikującym, które przebadały składy kosmetyków. Takie organizacje to m.in. ECOCERT, COSMEBIO, SOIL ASSOCIATION i COSMOS. Kupując kosmetyki dla 10-latki z ich certyfikatami, możemy mieć pewność, że produkt nie będzie zawierał konserwantów, parabenów, silikonów, SLS, SLES oraz syntetycznych barwników, a 95 proc. substancji znajdujących się w jego składzie naprawdę będzie naturalna.
U nas zapłacisz kartą