Wybierz idealny krem do twarzy na stok! Poradnik dla narciarzy
Krem na zimę do twarzy. Sprawdzone przepisy od ekspertek
Samodzielne stworzenie kremu odpowiedniego na zimę może nie być łatwym zadaniem dla osoby początkującej, dlatego poniżej podajemy dokładne składniki i proporcje. Dwie pierwsze receptury pochodzą z kanału youtubowego Czarszka. Blogerka występuje również jako ekspertka w popularnym programie śniadaniowym „Pytanie na Śniadanie”. Trzeci przepis, który szczególnie polecam osobom początkującym, pochodzi z bloga Klaudyny Hebdy.
Tłusty krem z filtrem
Składniki:
- 20 gramów masła shea,
- 3 gramy wosku pszczelego,
- 24 gramy oleju awokado,
- olej z pestek malin 16 gramów,
- 38 gramów tlenku cynku,
- 0,5 grama witaminy E,
- kilka kropel oleju z marchwi.
Masło shea, wosk pszczeli i olej z awokado rozpuścić w kąpieli wodnej w wysokim naczyniu. Po przestygnięciu dodać olej z pestek malin i witaminę E. Do mieszanki dodawać stopniowo tlenek cynku, ciągle mieszając. Tlenek cynku chroni przed promieniami UV, a co więcej matuje skórę. Do kremu można dodać kilka kropel olejku z marchwi. Po wstawieniu do lodówki krem zmieni konsystencję na gęstszą. Warto wiedzieć, że ten krem może bielić skórę, stąd dodatek oleju z marchwi, który zabarwi całość.
Krem nawilżający
Składniki:
- 1,5 grama masła shea,
- 5 gramów olejku arganowego,
- 2 gramy oleju jojoba,
- 4 gramy emulgatora z oliwy,
- 30 gramów hydrolatu różanego,
- 2 gramy sorbitolu,
- 0,5 grama witaminy E,
- 10 kropli konserwantu,
- 1 gram oleju z pestek malin,
- 1 gram oleju marula,
- 3 gramy żelu hialuronowego,
- 0,5 grama alantoiny.
Masło shea łączymy z olejem arganowym i jojoba, dodajemy emulgator i fazę tłuszczową, rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do hydrolatu w osobnym naczyniu dodajemy alantoinę, mieszamy, dodajemy sorbitol. Gdy faza tłuszczowa się rozpuściła i przestygła, należy przelać składniki do fazy wodnej i miksować kilka minut. Kolejno dodać olej z pestek malin i olej marula, witaminę E, żel hialuronowy i 10 kropli konserwantu. Krem przelać do słoiczka i przełożyć do lodówki, używać po zastygnięciu.
Dobry krem ochronny na narty – czyli jaki?
Pamiętasz, gdy twoja mama przed wyjściem na sanki smarowała ci buzię tłustym kremem ochronnym, który zostawiał biały nalot na skórze? Dziś już nie musisz, a wręcz nie powinnaś sięgać po tak ciężkie formuły. Owszem – tłuste, gęste kosmetyki tworzą doskonałą warstwę izolującą przed niesprzyjającymi warunkami zewnętrznymi (wiatr, mróz, padający śnieg), ale istnieje ryzyko, że zapchają pory skóry. I choć posiadaczki cery suchej mogą nawet docenić takie działanie kremu, to już właścicielki cery mieszanej i tłustej mogą nabawić się wyprysków.
Dobry krem na narty nie musi być tłusty – nowoczesne formuły są lżejsze, a jednocześnie chronią tak samo dobrze jak gęste, tępo rozsmarowujące się kremy, które pamiętasz z dzieciństwa. Obowiązkowo powinny mieć jednak filtr przeciwsłoneczny. 30-50 SPF będzie odpowiedni, gdy spędzasz na stoku cały dzień, a niebo jest bezchmurne. Przy dużym zachmurzeniu i krótkiej ekspozycji wystarczy ochrona rzędu 15-20 SPF.
Zobacz, jakie kremy na narty polecamy.
Krem przeciwzmarszczkowy z wysokim filtrem
Każdy z kremów, który pojawił się w naszym rankingu, ma w bazie KWC ocenę co najmniej 4/5. Gdybyśmy miały jednak wskazać faworyta Wizażanek, to tytuł ten przypadłby kremowi L'Oreal Revitalift Clinical z SPF 50 i witaminą C. Zdobył aż 1833 recenzji, a przy tak ogromnej ich liczbie ocena 4,8/5 naprawdę robi wrażenie! Czym sobie zasłużył na tak wysoką notę? Ma ultralekką konsystencję, nie bieli, nie roluje się, idealnie więc nadaje się pod makijaż. Zawiera też witaminę C i witaminę E, które są silnymi antyoksydantami i spowalniają proces powstawania zmarszczek.
Wizażanki są tak zadowolone z działania tego kremu z filtrem 50 do twarzy, że aż 86% z nich planuje kupić go ponownie! Jako minus wskazują jednak zawartość alkoholu w składzie i specyficzny zapach kosmetyku.
Zobacz także
Krem z filtrem 50 do twarzy z przebarwieniami
Kolejną propozycją wartą uwagi w przypadku problemów z przebarwieniami jest krem z SPF 50 Nivea Cellular Luminous 630. Wizażanki go pokochały, co doskonale pokazuje ocena: 4,7/5 przy 186 opiniach w bazie KWC. Aż 84% recenzentek chce kupić kolejne opakowanie. Skutecznie chroni przed promieniowaniem UV, dodatkowo wyrównując koloryt skóry, rozświetlając ją i nawilżając. Jest odpowiedni do każdego rodzaju cery, również wrażliwej.
Kosmetyk ma delikatny zapach, szybko się wchłania, pozostawia lekko matowe wykończenie, nie roluje się pod makijażem, zmniejsza widoczność przebarwień. Jako minus Wizażanki wskazują dość wysoką cenę oraz fakt, że oznaczenie dotyczące ochrony przeciwsłonecznej na opakowaniu jest mało widoczne i nieprecyzyjne.
Nie pozostawia śladów, nie klei się. Nie zapchał mnie! Bardzo dobrze robi się na nim makijaż. Małe opakowanie wystarczyło mi na cały okres wakacji. Naprawdę skuteczny kosmetyk
U nas zapłacisz kartą